Chciałabym i się boję...

11.02.05, 21:46
...chcę (w ramach walentynek, a co! :-)) zrobić sernik. pierwszy raz w życiu.
mam ochotę na sernik Funany
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24121&w=17298945&a=17298967 , ale nie
wiem czy nie porywam się z motyką na słońce. jak myślicie?
    • Gość: Hanna Re: Chciałabym i się boję... IP: 65.38.217.* 11.02.05, 21:55
      Do odwaznych swiat nalezy.Szkoda, ze u mnie nie ma sera-ale Ty sprobuj-najwyzej
      nie wyjdzie super, ale cos zawsze bedzie na poczatek. Powodzenia.
    • mysiulek08 Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 00:33
      Luna, rob! Nic strasznego:) Tyle, ze ja bym zmniejszyla ilosc jajek do 10 (na 1
      kg sera) a zamiast maki ziemniaczanej dodala budyniu smetankowego. To taki
      klasyczny ciezki, sernik:) Aha, gdzies w sernikowych watkach bylo o tym, by
      blaszke z sernikiem po wyjeciu z piekarnika spuscic na blat z okolo 20-30 cm,
      ponoc nie opada. Nie wiem, nie czynialam tak jeszcze, bo u mnie ser bialy na
      wage zlota i ostatni wyrob poszedl wiadomo na co:). Najgorsze co moze Ci wyjsc
      to klucha, ale i tak bedzie smacznie, tyle sera i jajek:) Gruba warstwa polewy
      czekoladowej wtedy wskazana.
      Ja na Walentynki zrobie tort bezowy, a co:) Nalezy sie moim chlopakom:)
    • barbamamaa Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 00:44
      I chyba musisz go piec troszkę dłużej - ok. godziny, bo po 45 min. moze jeszcze
      chlupać.

      O rzucaniu sernikiem o blat :-), to nie słyszałam i chyba tez bałabym się.

      Sernik lubi się czasem przypalić na spodzie - no problem - krojąc na porcje,
      odkrawa się to przypalone.

      Zazwyczaj ten pieczony w tortownicy ma brzegi uniesione a środek niżej i czasem
      popękany - taka juz jego uroda.

      Powodzenia!
      • Gość: Hanna Re: Chciałabym i się boję... IP: 65.38.217.* 12.02.05, 00:51
        Ktos mi kiedys radzi, aby sernik studzic w piekarniku, tylko wylaczyc grzanie.
        Ale sernik byl z Philadelphia Creem Chease i sour creem( to dla tych w
        USA).Wyszedl niezly. Co do naszego-czy tez studzicie a piekarniku?
        • barbamamaa Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 01:06
          Wyłączam grzanie, otwieram drzwiczki piekarnika i tak właśnie studzę. Wyjmuję
          jak jest juz prawie zimny ( no, taki letni), a kroję jak całkiem już wystygnie.
          Kiedyś u koleżanki próbowałysmy jeść jeszcze ciepły (z łakomstwa) i to nie był
          dobry pomysł.
      • mysiulek08 Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 01:02
        Tutaj byl watek o opadaniu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18825265&a=18868823
        i pomysl z upadaniem:)

        Mnie czasami opada, czasami nie, niewazne, czy studze w piekarniku, czy na
        zewnatrz, czy pieczony w blasze, czy w tortownicy, ze spodem czy bez, mozolnie
        ucierany recznie, czy wszystko wrzucone do malaksera.
        Wyprobowalam sporo przepisow, w tym jeden kolegi, ktoremu sernik zawsze
        wychodzi pulchniutki, mnie opadl. Najwiecej szczescia mam z sernikiem wg mojej
        ciotki, z brzoskwiniami. Nigdy nie opadl:)

        wklejam przepis
        ----
        SERNIK Z BRZOSKWINIAMI:

        Spod: 3 szkl. maki, kostka Kasi (oczywiscie moze byc maslo), 5 zoltek, 3 lyzki
        cukru, 3 lyzeczki proszku do pieczenia.

        Utrzec zoltka z margaryna, cukrem, po utarciu dodac make i proszek do
        pieczenia. Wyrobic na ciasto o konsystencji podobnej do ciasta na makaron lub
        twardsze niz do pizzy. 1/3 odlozyc na kruszonke

        Ser: 1 budyn smietankowy bez cukru, 1 kg twarogu poltlustego, 1 kostka masla
        (nie solonego!), 2 jajka cale, szklanka cukru pudru. Wszystko
        utrzec polozyc na ciasto. Na ser polozyc brzoskwinie. Z bialek ubic piane z 1
        budyniem smietankowym i 1 szkl. cukru pudru.
        Polozyc piane , na to z reszty ciasta kruszonke. Piec okolo 60min. w
        temperaturze 170st.C.

        ---
    • ampolion Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 01:15
      Nie bój nic!
      Ja pierwszy sernik zrobiłem jako tort imeninowy, taki kremowy, maslany. Furora!
      W srodek wsadziłem prawdziwą róże na krótkiej "nóżce"...
    • akaala Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 01:31
      12 jaj, to musi byc strasznie wielki sernik chyba. Daj znac, jak wyszlo.
      Dla tych, co nei maja sera, watek od Kwiety jak zrobic ser na obczyznie:

      1/2l butter milk + 1/2l gestej smietany mieszam dokladnie, dodaje galon(4l) 2%
      mleka, zostawian do nastepnego dnia, a nawet dzien dluzej - bedzie jeszcze
      lepszy. Grzeje potem ten gar na najnizszej temp., az sie serwatka wyraznie
      oddzieli - niestety pare godz.(zwykle w niedzielne popoludnie, bo porcja
      starcza nam zazwyczaj na tydzien, jesli nie pieke sernika). czekam az zupelnie
      ostygnie, wtedy zlewam do plociennego worka(uszylam taki dlugi, trojkatny).
      zawieszam na szafce nad zlewem i daje ocieknac - cala noc. rano serek jak
      marzenie!!!wychodzi wielka salaterka. nareszcie nie musze kupowac solonych
      potworkow z polskiego sklepu. uwielbiam z miodem gryczanym i razowym chlebem -
      to smaczek z dziecinstwa...Chwala mamom, ktore wpoily nam tak wspaniale nawyki
      zywieniowe. i za cenne uwagi, ze "nigdy za duzo serca i cierpliwosci w kuchni"
      i "rutyna prowadzi do perfekcji":))

      Zrobic ser, potem upiec sernik i oczywiscie zrzucic przed obkrojeniem. Ciesze sie, ze moje znalezisko o
      rzucaniu znajduje zwolennikow!
      • mysiulek08 Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 15:15
        U mnie niestety u w smietanie tyle chemii, ze za nic nie skwasi mleka:( Mleko
        nadajace sie na ser kupuje w jedynym markecie, z 6 litrow wychodzi 0,8-1kg
        sera, wiec jest tajne glosowanie co robic:) Ostatnio wygraly pyry z gzikiem
        (ziemniaki mlode, jak w kraju, prosto z wyspy Chiloe przywiezione:) i nalesniki
        z serem. Niestety wyprawa do owego sklepu bez to mocne przezycie;). Mleko
        zakwaszam jogurtem naturalnym i po dwoch dniach warzy sie serek:)

        *******************************
        volvina.blog.onet.pl
        smakosze.blox.pl
    • cipcipkurka Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 14:49
      Luna, rób i najedz się za tych, co sernik dopiero na Wielkanoc u mamusi mieć
      będą :-)
      • churros Sernik dla początkujących i na diecie ;) 12.02.05, 16:12
        Przepis dla laików i odchudzających się- sernik bez tłuszczu. Może nie jest tak puszysty i kaloryczny ja te z 11 jajec i cwiartki masła, ale b. smaczny, szybki i prosty.
        80 dkg zmielonego sera
        6 jajek
        2 łyżki mąki ziemniaczanej (albo budyń śmietankowy)
        1 i 3/4 szkl cukru
        cukier waniliowy
        skórka otarta z cytryny i połowy pomarańczy

        Jajka z cukrem ubijać mikserem 10 minut, dodać ser i wymieszać wszystko na najniższych obrotach.Dodać mąkę albo budyń, skórkę z cytrusów i jeszcze chwilę mieszać. Formę wysmarowac masłem, posypać mąką, wlać ciasto (jest płynne wiec o bakaliach można zapomnieć- opadną na dno). Piec około godziny w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
        Można też wczesniej podpiec cienką warstwę kruchego ciasta i dopiero na nie wylać masę serową.
        Po upieczeniu posypać cukrem pudrem albo polukrować. Albo posypać posiekaną smażoną skórką pomarańczową i pokryć cieniutką warstwą pomarańczowej galaretki, co by tę skórkę przykleić.
        Jak każdy sernik najlepszy jest po całkowitym wystudzeniu.


    • jswm Re: Chciałabym i się boję... 12.02.05, 15:53
      nie tak dawno (w okolicach tłustego czwartku) był watek sernikowy z radami
      Limby, przeczytaj, warto.
      • Gość: Cynamoon Re: Chciałabym i się boję... IP: *.it-net.pl 12.02.05, 16:16
        Uswiadomilam sobie, ze ja tez nigdy nie robilam sama zadnego sernika!
        Od jakiegos czasu korci mnie zeby sprobowac.
        Zaczne na pewno od przepisu mojej mamy (przepis zdaje sie w tym watku co i
        sernik Funany).
        Kurcze, tez jakos mam stracha, ze wyjdzie klapa, sama nie wiem, dlaczego sie
        boje...:-)
    • Gość: wanilka77 Luna zajrzyj tu: IP: *.aster.pl 13.02.05, 21:03
      tp://tinyurl.com/4khx4

      ten sernik to też był mój debiut, dałam 8 albo 10 jajek i wyszedł bardzo dobry.
      polecam.
    • lunatica zrobiłam :-) 13.02.05, 21:10
      jest smaczny, ale ja generalnie ciastowa, a tym bardziej sernikowa nie jestem.
      wyszedł jednolity, wilgotny, kremowy, trochę jak pianka albo ptasie mleczko...
      rewalacyjnie smakuje w polewie czekoladowej z gorącym syropem malionowym...

      ps. piekłam go prawie pół godziny dłużej niż w przepisie, a 24 cm foremka jest
      raczej za mała... :-D
      • cipcipkurka Re: zrobiłam :-) 13.02.05, 21:12
        Gratuluję i poproszę o zdjęcie :-) Zjadłaś już kawałek za mnie? :-)
      • Gość: Stokrotka Re: zrobiłam :-) IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.02.05, 21:51
        Hej! A jaka polewa czekoladowa, taka ze sklepu czy jakas specjalna? A syrop
        malinowy? Mam zamiar tym sernikiem olsnic jutro ukochanego:))))
        • lunatica to tak: 13.02.05, 21:56
          1. polewa czekoladowa ze sklepu dr oetkera w proszku, bardzo ją lubię nic na to
          nie poradzę :-)
          2. syrop malinowy robiony: mrożone maliny+cukier+sok malinowy (odrobina), na
          oko, miksujemy, a potem podgrzewamy... pychotka.
          • Gość: Stokrotka Re: to tak: IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.02.05, 23:07
            Dzieki, to ja tez tak zrobie:)))
    • Gość: Stokrotka Re: Chciałabym i się boję... IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.02.05, 21:00
      Zrobilam dzisiaj,a musze powiedziec, ze to bym pierwszy sernik w moim zyciu!
      Wyszedl bardzo smaczny, piankowy i delikatny, tylko... Pieklam go ponad
      godzine, a na srodku byl wyraznie niedopieczony. Moze moj piekarnik szwankuje,
      bo z innymi przepisami tez tak mialam - podany przez Was czas absolutnie nie
      wystarczal. Podalam ukochanemu z sosem malinowym (jak radzila Lunatica) i
      czerwona roza - wygladalo bardzo ladnie!
      • lunatica Stokrotko, 14.02.05, 21:46
        ja pisałam w poście "zrobiłam" wyżej, że też piekłam go pół godziny dłużej niż
        jest podane w przepisie, szkoda, że nie zauważyłaś...
        mam nadzieję, że niespodzianka i tak się udała :-)
        • Gość: Stokrotka Re: Stokrotko, IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.02.05, 21:52
          Zauwazylam, ze pieklas dluzej! Ja tez pieklam dluzej i w wyzszej temperaturze
          (caly czas ok. 180)- najpierw godzine, a potem jeszcze go wsadzilam na 10 min.
          Nastepnym razem wsadzam go na bite 1,5 godziny:)))
          • barbamamaa No i większa tortownica lub blaszka 14.02.05, 23:44
            Sernik z 1 kg sera i 10 jajek wchodzi do tortownicy 28 cm.

            Czytałam Luna Twój dzisiejszy apel o podawanie rozmiarów blaszek. Ja też kiedyś
            taki tu wystosowałam i nic. Dalej trzeba metodą prób i błędów.
            • lunatica Re: No i większa tortownica lub blaszka 14.02.05, 23:46
              barbamamaa napisała:

              > Sernik z 1 kg sera i 10 jajek wchodzi do tortownicy 28 cm.

              Masz rację. Niestety ja większej nie mam. Ale w przepisie też nie ma takiej
              informacji...
    • Gość: kiwi Ja też mam lęk sernikowy... IP: *.chello.pl 15.02.05, 11:39
      Boję się serników i unikam. Tymczasem mój nastoletni syn rach-ciach upiekł sam,
      własnoręcznie, rewelacyjny sernik dla swojego dziadka, wybitnego sernikojada, w
      styczniu, na Dzień Dziadka. Był przepyszny i Dzaidzia musiał sie sporo
      napracować, zeby uratować dla siebie kawałeczek na nastepny dzień, do herbatki.
      I co Wy na to?
      Nb. mój syn umie zrobic tylko jajecznicę i śledzie w śmietanie. A tu raptem
      sernik!
      Taka ze mnie dumna mama. Piszę o tym, by ośmielić wszelkich stremowanych
      debiutantów.
      • iwu A ja już nie będę 15.02.05, 12:10
        piekła sernika po tym, jak mój ukochany nagle i niespodziewanie wszedł w święta
        do kuchni i upiekł sernik. Taki sernik, że szczęki musiałam szukać na podłodze.
        I po co ja gromadzę skrzętnie te przepisy, jak tu wejdzie sobie taki do kuchni
        i z pamięci, w 20 minut plus czas pieczenia zrobi mi coś takiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja