Niskie ciśnienie

16.02.05, 10:47
Muszę się poskarżyć, że od kilku dni ledwo żyję z powodu niskiego ciśnienia
swojego i zewnętrznego. Niestety nie mogę przez cały dzień spać. Kawa pomaga
doraźnie, koniak w godzinach pracy nie wchodzi w rachubę. Red Bulli i innych
takich nie znoszę. Trochę się ożywiam po półgodzinnym bieganiu, ale zaraz
znów robię się senna. Może jakieś potrawy wpływają na podniesienie albo
obniżenie ciśnienia (tych ostatnich będę unikać)? Pomożecie?
    • jottka Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 10:54
      cebula/ czosnek obniżają ciśnienie, podobnie herbatka z białego głogu, ale nie
      podejrzewam, żebyś przesadzała z jej dawkowaniem:)

      kolega twierdzi, że na niego dobrze działa mocno słodzona mięta w podobnych
      sytuacjach, hm - na krótko można sie ożywić glukozą czy inną czekoladą, tak jak
      w górach, ale przy pracy to średnia metoda
      • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 10:57
        Hm... czyżby cebula i czosnek byli winowajcami?! Ale jakże je wyłączyć z
        jadłospisu?
        Pójdę sobie kupić czekoladę, a nuż pomoże.
    • Gość: Panna Andzia Re: Niskie ciśnienie IP: *.fbx.proxad.net 16.02.05, 10:57
      Mozesz sprobowac zuc lukrecje np Haribo, takie zwijane w slimak, albo kostki
      przekladane marcepanem. Uwaga - uzaleznia ! ;)
    • niedzwiedzica_sousie Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 10:58
      sok z aronii obniża, a podwyższa chyba to co słone - może śledzia w takim
      razie? :)
      • Gość: Cynamoon Re: Niskie ciśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:07
        Haniu, cierpie na to samo.
        Zauwazylam, ze troche pomaga napicie sie ogromnej ilosci wody, nie zimnej, tylko
        letniej(paradoks, bo to pomaga tez wysokocisnieniowcom).
        Oprocz tego zielona herbata i yerba mate.
        Mozna jeszcze ssac glucardiamid.
        I lecytyne w plynie pic (np. Lecitan, dodatkowa zaleta, ze smakuje jak likier
        Bailey's)

        A z pokarmow, to mysle, ze energetyzujaca dzialaja te potrawy, ktore maja
        intensywny kolor, zwlaszcza czerwone. Papryka, pomidory (szkoda ze nie sezon).
        Moze ugotuj sobie ostra pomidorowke z mlekiem kokosowym?
        Lub potrawy pomaranczowe i zolte.

        A wogole to ubierz sie na czerwono albo otocz przedmiotami w tym kolorze. To
        dziala ;-)
        • jottka Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:10
          Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

          > Mozna jeszcze ssac glucardiamid.
          > I lecytyne w plynie pic (np. Lecitan, dodatkowa zaleta, ze smakuje jak likier
          > Bailey's)


          no to są te wszystkie odmiany glukozy w instancie dla
          natychmiast-schodzących-sercowców:) najtaniej to bodaj wypada kupić glukoze w
          torebce i podżerać łyżeczką, ale czekolada lepsza


          > Moze ugotuj sobie ostra pomidorowke z mlekiem kokosowym?

          ym, ona w pracy jest:)



          > A wogole to ubierz sie na czerwono albo otocz przedmiotami w tym kolorze. To
          > dziala ;-)

          w niektórych budzi agresje:( no ja nie wiem, czy hania chce sie pobudzać do
          dania w morde szefowi czy w celu bycia przytomną dla klienta
          • Gość: Cynamoon Re: Niskie ciśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:49
            No coz, jottko, nie wpadlam na picie glukozy, serce mam zdrowe, ale zwykle
            cisnienie "normalne" 80/60. Gdy spada do 60/40 zaczyna sie robic niefajne...
            A Lecitan dodawal mi energi i aplikowalam sobie podczas sesji na studiach i w
            okresach zmeczenia.

            Skoro Hania napisala, ze ma tak od kilku dni, pomidorowke moze ugotowac w domu a
            w pracy zjes, czyz nie? Poza tym, to tylko sugestia. Chodzi o kolor.

            Co do agresywnego oddzialywanie zas, to owszem, budzi on agresje ale u jednostek
            z zaburzeniami emocjonalnymi. Nie sadze, zeby Hania zalozywszy czerwony sweter
            zaczela ziac zadza zdemolwania biura i tym podobne. Natomiast jestem prena, ze
            odrobine sie ozywi i zyska troche enargii.
            Poza tym, francuscy naukowcy, badacze wplywu kolorow na zachowanie czlowieka
            odkryli ciekawa wlasciwosc. Grupe osob zamknieto w czerwonym pomieszczeniu.
            Przez krotki czas ludzie z owej grupy byli pobudzeni emocjonalnie, wzroslo im
            cisnienie i tetno, ale po kilkunastu minutach sytuacja sie zmienila i wszysytko
            wrocilo do normy.
            Tak wiec nie jest to az takie jednoznaczne.
            • jottka Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:56
              Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

              > nie wpadlam na picie glukozy

              jedzenie:) moja mam wypraktykowała, jeżdżąc w rozliczne podróże służbowe na
              dzikie pola, gdzie nie masz kawy ni koniaku


              a co do czerwieni, to ja już umiem teorię oddziaływania barw:) jednakowoż sądząc
              z lamentów hani, musiałaby chyba ściany przemalowac, żeby pożądany efekt
              osiągnąć, bo drobniejszego kalibru kolorystyczne dopalacze spowodują raczej to,
              że pogryzie klienta

              tak bardziej serio to faktycznie wysiłek fizyczny dobrze robi (o ile nie
              jesteśmy już blisko zapaści), tyle że potem ja np. musze sie przespać, a to
              znowu w pracy niemożliwe - hania, że ja rzuce odkrywczo, nie możesz zabrać
              roboty do domu?:)
              • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:59
                Nie, nie mogę zabrać roboty do domu, bo jest okres ferii oraz epidemii grypy,
                więc kolejny ubytek w zasobach ludzkich będzie bardzo bardzo mocno widoczny ;-)
            • ampolion Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 15:19
              80/60 czego? Bo ja tutaj mam 140/80 i to jest uwazane za doskonale. Mam tak
              jednak z lekarstwem.
              • egipcjanka15 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 16:08
                Tego samego, drogi Ampolionie; niektorzy tak maja. I nie jest to uwazane za
                doskonale, niestety.

                Poisadaczka stalego 90/70 w porywach do 70/50 :-(
                • jswm Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 16:20
                  ja mam też 90/60 na stałe i ratuje się herbatą, po kawie dostaję "palpitacji"
          • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:53
            Lecytynę sobie kupię, bo ona też na pamięć i na koncentrację, działa. Może
            wreszcie przestanę co rano wracać po 3 razy po kolejne zapomniane niezbędniki.
            Ostra zupa pomidorowa - oooo, zrobię na kolację.
            Czerwone ubranie nie wchodzi w rachubę :-( Po pierwsze primo, w tym kolorze mam
            tylko balową etolkę, spodnie od piżamy, letnie klapki i płócienną torbę. Po
            drugie primo, no nie wiem, czy to bezpieczne... tyle ciężkich zszywaczy,
            dziurkaczy, segregatorów, teczek...
            • Gość: Cynamoon Re: Niskie ciśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:02
              To moze pomaranczowy i zolty chociaz. Tez energetyzuja.
              Kup sobie kwiatka i postaw na biurku.
              Mama rzecz a cieszy i dziala ;-)

              A w pracy pogryzaj mandarynki :O)
              • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 12:02
                Oooooo! Dobry pomysł - i z kwiatkiem i z mandarynkami. Może gdzieś będą
                sprzedawać żółte tulipany.
              • Gość: Cynamoon Re: Niskie ciśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:03
                kwiatka w ww kolorze, oczywiscie:-)
        • olabogga Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 12:26
          zielona herbata - tak, cynamoon ma rację.
          a oprócz tego ja staram się (bom też niskociśnieniowiczka) staram się nie jeść
          niczego węglowodanowego (mącznego, ziemniaczanego) na obiad. najczęściej wsuwam
          zupy, albo surówki, albo owoce. inaczej natychmiast zasypiam...
          hiperglikemicznie:-)

          jest też taki preparat bodymax - bogaty w żeńszeń. kiedyś go łykałam, teraz
          mnie nie za bardzo nie stać. stawiał na nogi.
    • Gość: antycyponek Re: Niskie ciśnienie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 11:03
      Ja udzielę takiej może nieco przewrotnej rady, ale może spróbuj zrezygnować z
      kawy? Sama też mam b.niskie ciśnienie, kawa mi nie służy, a kiedy próbowałam
      się nią mimo wszystko napędzać, natychmiast po zejściu kofeinowego kopa
      zasypiałam. Teraz nie piję kawy, co najwyżej herbatę z rana i budzę się od razu
      (a nie po pierwszej kawie, jak to dawniej bywało). Pod wieczór też jestem mniej
      zmęczona niż dawniej. Obserwując uzależnionych od kawy członków rodziny i
      znajomych, zauważyłam, że ich aktywność trwa tylko od pierwszej kawy dziennie
      do ostatniej, poza tym ciężej im wstać z łóżka, bo organizm od rana domaga się
      kofeiny.
      • bedada Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:08
        Ja tez mam strasznie niskie cisnienie,ale bez kawy żyć nie potrafię!
        Natomiast nie pijam wcale herbaty.
    • Gość: kiwi Re: Niskie ciśnienie IP: *.chello.pl 16.02.05, 11:09
      Kawa pomaga, ale to prawda, ze potem wpada się w jeszcze gorszy dół. Zadbaj o
      sól... to, co na proszku do pieczenia. Jak z tego wynika, najlepsze są słone
      paluszki i krakersy, bo łączą jedno z drugim.Unikaj spozywania rzeczy gorących.
      Jest jeszcze jeden sposób, ale dość podły: w sytuacji podbramkowej, gdy nie
      skutkuje nic, okropnie się rozzłość. Niekoniecznie na kogoś, może po prostu weź
      do ręki gazetę i przeczytaj ją bez dystansu... Znam takich, którym pomaga na
      wiele godzin.
    • Gość: czegie Re: Niskie ciśnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:09
      ja preferuję przy niskim ciśnieniu mocną herbatę/z łyżeczki/,herbatę
      czerwoną,zieloną ale nie kawę...czytałam kiedyś o rozmarynie ale jest niezbyt
      smaczny.moje ciśnienie to często 80/50 i...czuję się ble
    • marghot Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 11:25
      Chyba Cię nie pocieszę.
      Łykam kawę, ale w umiarkowanych ilościach, zażywam Maxivi (żeń-szeń), śpię
      normalnie jak dla mnie, czyli 8h. Ale nic to nie pomaga :( Obecnie mogłabym
      zarabiać na bardzo wystawne życie spaniem :)
      Z niecierpliwością oczekuję poprawy pogody.
      • jottka nobo 16.02.05, 11:26
        hania chce sie wyłamać z normalnego losu meteoropaty:( taka karma i koniec, a
        kawa i koniak po pracy to na osłodzenie ciężkich chwil
    • hooda czosnek i cebula regulują ciśnienie 16.02.05, 11:34
      ja biorę czosnek jak mi ciśnienie spada, pomaga błyskawicznie. W pracy jak muszę
      to łykam czosnek w bezzapachowych kapsułkach - Alitol.
      Na ciśnienie pomaga mi dieta, im mniej węglowodanów tym lepiej. Jak nie możesz
      pić kawy to napij się kakao naturalnego, przyrządzonego w taki sam sposób jak
      kawa po turecku.
      • tusia6 Re: czosnek i cebula regulują ciśnienie 16.02.05, 11:54
        mnie pomagają kropelki cardiamid z kofeiną dostępne w aptece bez recepty,ale Ty
        sprawdź u lekarza czy Ci wolno?
      • egipcjanka15 Re: czosnek i cebula regulują ciśnienie 16.02.05, 12:05
        No z tym czosnkiem jak cisnienie spada, to ja bym nie ryzykowala. Mnie on
        zdecydowanie obniza. Kiedys o malo nie stracilam przytomnosci nie jedzac oni
        grama czosnku, ale wdychajac jego opary w sporej ilosci (przeciskalam przez
        praske czosnek do nalewki mnichow tybetanskich na 3 osoby). Stalam przy zlewie,
        lekko nad tym czosnkiem pochylona i sie osunelam na podloge. NIe bylam z stanie
        pionu utrzymac.

        U mnie pomaga poranna pobudka w postaci zimnego prysznica - to zamiast porannej
        kawy, od ktorej kiedy bylam uzalezniona, a ktora prawie calkowicie
        wyeliminowalam, bo ogolnie przestala mi sluzyc. NIe jest to przyjemne,
        zwlaszcza zima, ale zeby sobie szoku zaoszczedzic, wchodze pod prysznic z
        normalna woda i potem przykrecam ciepla. Pozniej juz tylko energiczne wytarcie
        sie recznikiem i moge zaczynac dzien.
        • kropka8 Re: czosnek i cebula regulują ciśnienie 17.02.05, 11:43
          co to za nalewka mnichow tybetanskich - zaciekawila mnie prosze napisz jak sie
          ja robi i jakie ma dzialanie
          • egipcjanka15 Re: czosnek i cebula regulują ciśnienie 17.02.05, 12:11
            Dzialanie ma ogolnie dobroczynne. Przede wszystkim podnosi odpornosc i obniza
            poziom zlego cholesterolu.

            A dokladnego przepisu niestety nie mam, bo ksiazka w Polsce zostala. A on musi
            byc wg receptury robiony nie na oko, bo to w koncu lekarstwo. Wiem tylko ze na
            osobe potrzeba bylo 25 dkg czosnku, ktory sie obieralo i przeciskalo przez
            praske, potem zalewalo spirytusem (ale nie pamietam ile) i to sie mcerowalo w
            piwnicy (Chyba 2 tyg.). Po przefiltrowaniu uzywalo sie w kroplach do mleka
            (najlepiej kwasnego) 3 razy dziennie zaczynajac od jednej kropli i na kazda
            porcje zwiekszajac o jedna az do 25 kropli. Potem zjezdzalo sie do jednej, a
            nastepnie po 25 kropli za kazdym razem do skonczenia porcji. I nie mozna tej
            kuracji przeprowadzac czesciej nic co jakies 3-4 lata. Na pewno ktos tu posluzy
            wlasciwymi proporcjami.
    • hania55 Dziękuję 16.02.05, 12:01
      Za wszystkie rady. Zacznę eksperymentować na sobie od zaraz :-) Zjem ostry,
      mało węglowodanowy obiad. Potem się przejdę chociaż 10 minut. Po drodze kupię
      lecytynę. Później wypiję zieloną herbatę. Następnie się na coś wkurzę. W domu
      ostra pomidorowa, a później co najmniej godzina na siłowni.
      Czy ja po tym wszystkim zasnę? ;-)
      • Gość: kiwi Wykluczone! IP: *.chello.pl 16.02.05, 12:04
        Wykluczone! Po tym wszystkim nie zaśniesz przez tydzień! A jeśli dodatkowo
        pogoda się zmieni, będziemy mieć Cię na sumieniu!
        Co do wkurzania się - lepiej poszukaj czegoś wkurzającego, zanim wrócisz do
        domu, na przykład na spacerze... bo szkoda Twoich, zmartwionych swoją hanią,
        bliskich...
        • hania55 Re: Wykluczone! 16.02.05, 12:05
          Po spacerze wrócę do pracy. Tu nietrudno o odpowiednią porcję wrażeń ;-)
          • Gość: kiwi Re: Wykluczone! IP: *.chello.pl 16.02.05, 12:07
            No to ufff...
      • Gość: Panna Andzia Re: Dziękuję IP: *.fbx.proxad.net 16.02.05, 12:11
        Czuje Haniu, ze mojej rady jedzenia lukrecji nie bierzesz na powaznie, ale byle
        francuski czy wloski lekarz powie Ci to samo. Malo osob w Polsce o tym wie, bo
        nie jest rownie popularnym slodyczem jak we Francji, Anglii, czy Niemczech.
        Lukrecja jest na liscie pokarmow zabronionych dla nadcisnieniowcow (patrz
        ponizej - réglisse), a ma te zalete, ze mozna ja jesc w biurze, bo to po prostu
        cukierki. No, chyba, ze sie nie lubi ;)

        www.e-cardiologie.com/maladies/ma-hyperartadu4.shtml
        • hania55 W tym cały jest ambaras 16.02.05, 12:14
          że lukrecji i wszelkich lukrecjowych i anyżkowych smaków nie lubię od
          dzieciństwa zamierzchłego :-((
          Może jest jakiś wyciąg z lukrecji w tabletkach, które można popić wodą i nie
          rozkoszować się smakiem? Zapytam w aptece.
          • Gość: Panna Andzia Re: W tym cały jest ambaras IP: *.fbx.proxad.net 16.02.05, 12:19
            Popytaj tez w sklepach ze zdrowa zywnoscia, moze Herbapol robi cos takiego, bo
            wyciag z lukrecji wchodzi w sklad wielu lekarstw.
            • Gość: Cynamoon Re: W tym cały jest ambaras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:28
              Ja za to lukrecje kocham, ale kupienie jej na wschodzie Polski to czysta
              ekwilibrystyka ;(
              • Gość: Panna Andzia Re: W tym cały jest ambaras IP: *.fbx.proxad.net 16.02.05, 13:33
                A w Leclercu na Zana, na slodyczach patrzylas ? Kiedys widzialam, ale na gornej
                polce, nie rzuca sie w oczy, taka angielska mieszanka (jednak gorsza od
                Haribo). No i w Lidlu albo w Aldi bywaja. Pozdrowienia dla rodzinnego miasta :)
    • Gość: pocztufka Re: Niskie ciśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:20
      lek homeopatyczny; Veratum album lub w przypadku przemęczenia: Kalium
      phosphoricum
      lub
      dieta;lekkostrawne, ciepłe potrawy, częściej i mniejsze porcje; orzechy
      (nerkowce), chleb razowy, gotowane produkty zbożowe, ciecierzyca, bulion,
      fasola, szpinak; raczej unikać W NADMIARZE: swieżych owoców, serów, jogurtów,
      warzyw kapustnych.
      lub
      zwiekszyć aktywność fizyczną
      • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 14:42
        Dzięki, ale w homeopatię nie wierzę, a aktywność fizyczną wzmogłam po Nowym
        Roku :-) Na razie zjadłam ostry obiad i wypiłam 2 zielone herbaty, trochę się
        przespacerowałam, mimo że pogoda przeohydna. Trochę lepiej jest, niż było przed
        południem.
        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady!
        • emka_1 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 14:57
          haniu, sok pomidorowy doprawiony solą i czymś ostrzejszym - np. chilli pomaga
          nieco. a w skrajnych przypadkach jak juz napisano cardiamid z kofeiną ( i
          strychniną:) ale zanim kardiamid, glukardiamid trzeba spytać lekarza, bo to
          środki nieobojętne, zwłaszcza dla osób, które mają zaburzenia rytmu serca:(

          co do czekolady, no nie przeceniałabym jej wpływu na cisnienie, owszem pomocna
          przy hipoglikemii, ale co innego niz spadek ciśnienia. przy zdrowych nerkach
          lepiej zadziała coś bardzo słonego.
          • hania55 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 15:04
            To może najpierw spróbuję działania czekolady, a jeśli nie podziała, po drodze
            do domu kupię sobie śledzie, albo do ostrej zupy pomidorowej zjem razowiec z
            oliwą i solą. Hm... W sumie fajnie jest mieć niskie ciśnienie, tyle dobrych
            rzeczy można sobie zapodać w celach leczniczych... Z drugiej strony, najmniej
            kalorycznie byłoby się na kogoś wkurzyć.
    • ampolion Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 15:16
      Radze poczytac takie fora jak wgetarianizm: krew zacznie ci sie szybko gotowac
      i cisnienie pojdzie do gory...
    • sinistra80 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 20:11
      Moje sposoby: nie żałuję sobie soli, bardzo dużo piję (podobno to działa jak
      hydraulika- wiecej płynu, wyższe ciśnienie. Działa), rano robię pompki, piję
      dużo zielonej herbaty.
      Jak jest napradwdę źle to idę do pustej, zazwyczaj, sali konferencyjnej, siadam
      sobie na wykładzinie, opieram się o kaloryfer i zaliczam godzinną drzemkę.
      Zdarzyło mi się ze dwa razy, ale sposób bardzo ryzykowny.
      Polecam pompki o poranku. Drastycze niezwykle, ale równie niezwykle skuteczne.
      Aha, nie pomijaj żadnej okazji do wchodzenia po schodach.
      Pozdrawiam wszystkich niskociśnieniowców!
    • wedrowiec2 Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 21:01
      Nie jedz soli jako środka na podwyższenie ciśnienia! Sól, stosowana w dłuższym
      czasie, sprawi więcej szkody niż pożytku. Moja jedyna rada - drzemka w środku
      dnia. Nic innego nie pomaga...

      wedrowiec - stary niskociśnieniowiec:(
    • qubraq Re: Niskie ciśnienie 16.02.05, 21:23
      Haniu! wiesz co jest najlepsze na te cisnieniowe cuda? zrobic pyszne gołąbeczki
      i zawołac na Kubraka zeby przylecial na degustacje (oczywiscie po uzyskaniu
      zgody od Szefa) i przyniósł wpiswą "dziuuniową" nalewkę żurawinową! Zobaczysz -
      zaraz Ci przejdzie ale to fakt w ciągu kilku dni z maximum 770 mm sł. Hg do 736
      mm to jest trumnma dla wielu a ja o dziwo jakos specjalnie nie poczułem tego
      nawet teraz jak znów podskoczylo wczoraj od minimum o 10 mm czyli o ok. 13 hPa!
      O! wiesz co ja przyniosę czysty czerwony winny barszcz do popijania po
      zagrzaniu tych Twoich gołąbeczków ,co? Kwieta mowi że barszcz jest dobry na
      wszystko a ona naprawdę jest przeciez dyplomowaną specjalistka od wyprowadzania
      ludzi z cierpienia, kto wie czy nie ma racji z tym barszczem czerwonym!
      Kwieta, miła, zabierz głos w sprawie, mozesz?
      Andrzej
      • kwieta4 Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 05:36
        Qubrak mnie 'wrabia', jak zwykle, wiec nie czytajac nawet innych wypowiedzi -
        bo jestem tu 'w biegu' - powiem jak ja sobie radze ze swoim cisnieniem 65/80.
        (miewacie takie?). to genetyczne u mnie i nie koryguje, bo mam z tego benefity,
        choc brak energii neka czasem, nie powiem. tu gdzie mieszkam atmosferyczne
        cisnienie jest zwykle niskie, ale nie skacze, wiec nie musze ze swoim nadazac
        zeby sie dopasowalo:)

        jak mnie lapie 'spowolnienie' - natychmiast siegam po wode. pije duszkiem z pol
        litra wody z plasterkiem cytryny (ze skorka). eksperymentowalam sporo z
        badaniem 'zywej krwi' pod mikroskopem i widzialam, jak zmienia sie jej obraz
        przed i po rozrzedzeniu woda. wiem tez jak szybko zmienia sie moje samopoczucie
        po wodzie, szczegolnie tej z cytryna, ktora dodatkowo odkwasza organizm. a
        szklanka wody w biurze to chyba jeden z najlatwiej dostepnych 'ratunkow'.


        gimnastyka, czy chocby szybki spacer podnosza cisnienie, ale jednak najlepiej
        robi to masaz, sauna, albo chocby goracy prysznic. to polecam szczegolnie.
        jeszcze lepiej goraco/zimny, o ile ktos wytrzyma. a pod przysznicem koniecznie
        dziarskie szczotkowanie ciala w strone serca - wszystkim niskocisnieniowcom
        naprawde radze kupic szczotke z miekkiego wlosia na dlugiej raczce i
        codziennie, jesli sie da, fundowac sobie ten darmowy masaz - ruchy 'dlugie',
        zawsze w strone serca.

        z ziol mozna poprobowac wyciag z konwalii, a z witamin - dodac dawke B complex,
        i C dla (zeby wspomoc wchlanianie tego co troskliwie dobieramy dla siebie w
        diecie), koenzym Q10 na dotlenienie tkanek, i jakis anty-oxydant, ja lubie
        ekstrakt z nasion winogron. warto popijac zielona herbate, ale b. slaba i sporo
        jej, miedzy posilkami. wyplucze toksyny, ktore w organizmie zalegaja,
        bo 'leniwa' krew ich nie wylapuje. u niskocisnieniowcow szczegolnie wazne jest
        dbac o regularna prace jelit, a wiec i o codzienna porcje blonnika.

        wspominany przez Qubraqa przy kazdej okazji czerwony barszcz jest rzeczywiscie
        skuteczny na wiele dolegliwosci, ale przede wszystkim wspomaga prace watroby, a
        jak watrobka filtruje toksyny bez zastrzezen, to i samopoczucie od razu sie
        podbija:)
        w dni obnizonej formy warto zafundowac sobie lzejsza niz zwykle diete. i w
        ogole miec dla siebie duzo wyrozumienia, robic - na ile tylko sie da - to co
        sie naprawde lubi. no i trzeba marzyc, bo to zawsze naturalnie podnosi
        cisnienie:)

        ps. niskie cisnienie, o ile nie jest spowodowane choroba lub regularnym
        zazywaniem syntetycznych lekarstw, jest objawem zdrowia!! nawet jesli czasami
        powoduje jakis dyskomfort.

        Haniu, glowa do gory! wszystkim nam potrzeba przede wszystkim slonca. do wiosny
        juz tuz tuz, nie poddawaj sie, Droga.
    • siostraheli Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 00:06
      Nie pij soku z grapefruitow, bo to momentalnie obniza cisnienie. A tak w ogole
      spokojnie z tym podwyzszaniem, bo nastepuje taki moment, ze pstryk i jest
      wysokie. I podobno cardiamid i coffeina sie kumuluja w organizmie. Ja miewalam
      cisnienie typu 80/50 lub 60, odjazd totalny, a tu nagle kiedys 180/120 znikad.
      Teraz mam normalne, ale na lekach. Wiec nie podwyzszac lekami, jesli nie trzeba
      koniecznie.
      • emka_1 Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 00:22
        nieno, jedynym składnikiem, który sie kumuluje jest strychnina, ale jej jest
        śladowa ilość. kofeinę organizm rozkłada jakieś 8 godzin, inaczej byśmy juz
        dawno zeszli z tego świata, bo dawka śmiertelna to ok. 60 filiżanek kawy:)

        zanim komuś ciśnienie się zmieni na wysokie może zejść na niedotlenienie, więc
        jednak trzeba z tym coś robić. 80/50 nie jest złe o ile tętno nie jest za wysokie.
        jak ci bije 120 na sekundę to musisz sobie podnieść ciśnienie, bo pompka wysiądzie:(

        • jottka Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 00:59
          emka_1 napisała:

          > inaczej byśmy juz dawno zeszli z tego świata, bo dawka śmiertelna to ok. 60
          filiżanek kawy:)


          chwilke, skąd wiesz, że nie jesteś upiorem nieświadomym swego statusu
          ontologicznego? ja na ten przykład nie jestem pewna, czy mi rączka nie
          prześwieca, w końcu pare kaw dziś wypiłam


          • emka_1 elementarne, 17.02.05, 01:50
            :( no nie przeszłam przez ścianę, choć próbowałam, odbijam się w lustrze, kawa
            wlana w środek mego jestestwa nie przelatuje na durch, w razie dalszych
            wątpliwości mogę cię uszczypnąć :)
            • hania55 Re: elementarne, 17.02.05, 11:01
              Kwieta ma rację z wodą, im więcej jej piję, tym ze mną lepiej. Kawy nie mogę za
              dużo, bo mi tętno wariuje (mam to po niskociśnieniowej mamie).
              Dzisiaj niechcący sama sobie pomogłam - dzięki nienastawionemu budzikowi,
              spałam ponad 10 godzin ;-) Może do wieczora wystarczy, a na razie idę po wodę i
              zieloną herbatę.
    • alienor Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 11:35
      "Samo Zdrowie" podalo kiedys diete dla niskocisnieniowcow, moge zajrzec i
      sprawdzic, co tam bylo, jesli chcesz. Ogolne zalecenia byly takie: wiecej
      solic, pic koniak, uprawiac seks. Slyszalam o osobie (kolezanka kolezanki)
      ktora na niskie cisnienie pije regularnie raz dziennie lampke koniaku. Pije
      wieczorem, coby nie chodzic do pracy na bani, ale ta regularnosc dziala i czuje
      sie znacznie lepiej dzieki temu.
    • qubraq Re: Niskie ciśnienie 17.02.05, 15:58
      Dzieki Ci Czwarty Kwiecie Swietenii Mahagony, ze dałaś sie podpuścic, Ty jesteś
      jednak wspaniałym człowiekiem, niskociśnieniowym aniołem nieledwie; zapraszam
      Cie więc na pierogi z barszczem do mnie pod Wilanow, jeśli kiedykolwiek Twoja
      szlachetna stopa zstąpi na naszą ziemię.
      Andrzej
    • Gość: basia Re: Niskie ciśnienie IP: *.zeork.com.pl / *.zeork.com.pl 18.02.05, 10:52
      Ja również mam niskie ciśnienie i usypiam w pracy. Kawa nie pomaga, pomaga mi
      ruch i przede wszystkim "Cravisol" (mieszanka głogu, melisy z etanolem). Mozna
      go kupić w każdej aptece. Koniaku nie wypada pić w pracy, a Cravisol tak.Działa
      dobrze także na serce, zresztą jest dołączona ulotka z zaleceniami.Życzę
      zdrowia.
Pełna wersja