smutny temat

IP: *.crowley.pl 18.02.05, 19:19
Witam Was wszystkich. Już od dawna śledzę to forum i czerpię z niego pomysły
na pyszności.Miałam kiedyś inny nick - ale niewiele się udzielałam, bo u nas
w pracy mamy monitoring. Dziękuję Wam, że jesteście. To niezwykłe jak
zamiłowanie do gotowania zbliża ludzi. Nie mam dzisiaj niestety wesołego
nastroju - umarł mi ktoś bliski i nie umiem sobie z tym poradzić. Może ktoś
uzna, że to infantylizm ale ja zaryzykuję ten post, bo wiem, że większość z
Was to mili, ciepli ludzie.Moją pasją jest gotowanie i zwierzęta. Teraz
odchodzę z pracy (super płatnej i b. prestiżowej) bo mam dosyć. Będę mogła
się wreszcie więcej udzielać na forum. Przepraszam za niewesoły wątek. Życzę
Wam wszystkim wszystkiego dobrego.
    • jswm Re: smutny temat 18.02.05, 19:21
      trzymaj się
      ( i spróbuj pogadac z kims w realu, to pomaga)
    • kikkera Re: smutny temat 18.02.05, 19:26
      Pamiętaj, że ta osoba będzie przy Tobie, póki wspomnienie o niej gościć w
      Twoich myślach.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: kiwi Nie bądź smutna... IP: *.chello.pl 18.02.05, 19:35
      Wiem, jak to jest gdy tracisz kogoś bliskiego. Nie czekaj, aż przestaniesz
      tęsnkić, bo jeśli był to ktoś naprawdę bliski, to nie przestaniesz. Ale pomysl,
      czy ten ktoś chciałby, abys cierpiała z Jego powodu? Abyś była smutna? Kochaj
      swoje wspomnienia, kochaj tę bliską osobę i staraj sie żyć tak, aby była blisko
      Ciebie. Respektuj Ją w swoich decyzjach, jeśli chcesz - pytaj o radę albo pożal
      sie czasem, jeśli Ci bardzo źle. Ale nie bądź smutna, a skoro jesteś, nie
      czekaj, aż smutek minie sam. Otul się wspomnieniem po tym Kimś, wyprostuj plecy
      i powiedz życiu, że je kochasz i ze nadal jest wiele warte.
      A przynajmniej spróbuj.
      • jacek1f i wpadaj tu jak najczęściej! n/t 18.02.05, 20:13
    • Gość: Late Re: smutny temat IP: *.crowley.pl 18.02.05, 20:24
      Wiedziałam, że się nie zawiodę. Dziękuję
    • wanilka77 Re: smutny temat 18.02.05, 20:30
      ciężko jak odchodzi ktoś bliski, ale nie poddawaj się, musisz żyć dalej - ta
      osoba żyje w Twoich wspomnieniach i sercu.
      a praca... nie zawsze najważniejsze są pieniądze.
    • nobullshit Re: smutny temat 18.02.05, 20:57
      Skoro lubisz zwierzęta, przytul się do jakiegoś zwierzaka, i płacz.
      W ogóle rób to, co Ci w danym momencie choc trochę pomaga, cokolwiek to będzie.
      Ściskam Cię serdecznie.
      • Gość: dana Re: smutny temat IP: *.broadband.actcom.net.il 18.02.05, 21:09
        wez album i poogladaj zdjecia z ta bliska ci osoba. powspominaj wszystkie
        piekne chwili razem z nia, piekne i wesole. i rozmawiaj o nije duzo z tymi,
        ktorzy tez ja znali...
        nie przestaniesz tesknic nigdy, ale z czasem uspokoisz sie. ja do dzisiaj, 12
        lat po smierci mojego ojca, "rozmawiam" z nim pare razy w tygodniu....
        no i milosc twoich bliskich to tez wielka pomoc..... trzymaj sie kochana...
      • paprotka-gd Re: smutny temat 18.02.05, 21:11
        to prawda są takie chwile , że trzeba się wypłakać i nic nie może powstrzymać
        łez , taka jest nasza , człowiecza natura .....i nie pomogą żadne słowa
        pocieszenia , to musi samo minąć
        > a po nocy przychodzi dzień <
        pozdrawiam serdecznie
    • lomas Re: smutny temat 18.02.05, 21:14
      Late bardzo mi przykro, trzymaj się.
    • Gość: miszam Re: smutny temat IP: *.chello.pl 18.02.05, 22:44
      Nie wiem, co Ci napisać pomimo tego, że nie raz byłam w sytuacji podobnej do
      Twojej.
      To, co napisałaś to nie jest żaden infantylizm tylko dowód wielkiej odwagi.
      Współczuję Ci z całego serca. Mam nadzieję, że w realu też masz się z kim tym
      smutkiem podzielić.
      Przesyłam Ci dużo pozytywnej energii i ciepłych myśli.
      Trzymaj się.
      • Gość: Stokrotka Re: smutny temat IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.02.05, 22:55
        Przykro mi, wedlug powinno nie byc smierci... Trzymaj sie.
    • ampolion Re: smutny temat 19.02.05, 00:07
      Nie wiem czy praca ci odpowiadala, ale wiem ze dibrze jest w takiej sytuacji
      pracowac bo to angazuje i skierowuje mysli i uczucia w innym kierunku. Jesli
      jednak nie chcesz pozostac to bardzo poecam zaangazowac sie w jakas
      woluntarystyczna sytuacje. Duchowosc tez jest niezmiernie kojacym elementem w
      zyciu.
    • Gość: kinga.julia Re: smutny temat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.05, 00:17
      Też straciłam kogoś tak bardzo bliskiego, że był częścią mnie, a ja jego.
      Minęły dwa lata. Swoje przepłakałam i dalej za nim tęsknię. Ale wiem, że jakoś
      tam, inaczej niż chciałabym, jest ze mną. I żyję. Tak naprawdę musisz przez to
      przejść sama. Chociaż ludzie w realu też będą Ci bardzo potrzebni. Trzymam za
      Ciebie kciuki. Z każdym dniem, tygodniem będzie łatwiej.
      • Gość: Hela Re: smutny temat IP: *.dep.no / *.dep.no 19.02.05, 10:31
        Trzymaj sie Late w tych trudnych chwilach. NIe jestes sama.
    • cipcipkurka Re: smutny temat 19.02.05, 10:33
      Bądź dzielna...
      • m_yszorek Re: smutny temat 19.02.05, 10:37
        mnie tez zmarl ktos bliski w tym tygodniu, wiec doskonale cie rozumiem. Mysle,
        ze nie powinnas teraz odchodzic z pracy - jesli masz na co dzien jakies
        zajecie, to trzyma ono ,,w pionie" i pozwala zajac mysli. pewnie tezraz
        myslisz, ze jestes w ciemnym tunelu, ale zobaczysz kiedys - na koncu tego
        tunelu pewnego dnia pojawi sie swiatelko. Zta osoba na pewno chcialaby, abys
        byla szczesliwa. caluski
      • Gość: coco lino Re: smutny temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 10:42
        jak miałam 11 lat zmarła moja mama, dla dziecka to koniec świata, w dodatku
        byłam świadoma jej choroby. Przez wiele lat myślałam że to moja wina, bo pewnie
        byłam niegrzeczna...i bozia mi dała karę, infantylne ale.. Od tamtego czasu tak
        naprawdę mam zawsze przy mnie anioła stróża, wychodzę z największych opresji,
        wokół mnie mnóstwo miłości. Wiem że ona mi bardzo pomaga. Nie myśl że zostałaś
        sama. Dopiero teraz bedziesz czuć że coś jest...narazie czujesz fizyczna
        pustkę, miejsce w fotelu, zagubiony sweter w szufladzie, to są najgorsze
        momenty. Ale nie bój się cierpieć, pozwól sobie na żałobę. Wiosną poczujesz że
        część ciebie się odradza...i pamiętaj że nigdy już nie będziesz sama.
    • Gość: KarolaDeluxe/kags Re: smutny temat IP: *.futuro.pl 19.02.05, 10:48
      Temat smutny, ale zyciowy... Dolaczam sie do wszystkich cieplych slow. Wpadaj
      tu czesciej :).

      Pozdrawiam,
      K.
    • Gość: Late Re: smutny temat IP: *.crowley.pl 19.02.05, 11:25
      Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa. Domowa zalewajka,dwa koty,które robią
      co mogą, żeby odwrócić uwagę od smutnych myśli, rodzina (oczekująca wsparcia
      ode mnie - to ja jestem rodzinny "twardziel")i jakoś to będzie. Pozdrawiam
      wszystkich forumowiczów. Na pewno będę tu częstym gościem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja