Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co podać?

IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 09.03.05, 13:25
W najbliższą sobotę przyjeżdzają do nas moi rodzice i przyszli teściowie. To
będzie ich pierwsze spotkanie, a ja mam przygotować obiad. Mam straszną
zagwozdkę co zrobić, żeby było smacznie, bezpiecznie dla nich (o ile smak
moich starszych znam, teściów - nie bardzo) i dla mnie - wolałabym żeby to
było coś prostego, co uda się na 100%. Nie jestem zbyt biegła w kuchni, tak
na 3, czasem coś mi się uda na 3+.

Poradźcie proszę!
    • marghot Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 09.03.05, 13:51
      niedawno któraś z niewiast porusząła ten temat. watek bodajże "kolacja/obiad
      życia"
      wrzuć w wyszukiwarkę
    • marghot link 09.03.05, 13:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=21375974&a=21375974
      • Gość: kalina Re: link IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 10.03.05, 10:47
        dziękuję za linka. przydał się!

        postanowiłam, że będzie zupa-krem z groszku, bo szybka, łatwa, smaczna i już ją
        kiedyś robiłam. na deser apple crumble z lodami waniliowymi - tez jest łatwe i
        szybkie, a poza tym nie może nie wyjść (w przeciwieństwie do szarlotki). Danie
        główne - filet z kurczaka. I tu mam zagwozdkę - z czym i jak go podać (oprócz
        tego, ze z ryżem)?

        jakieś pomysły na łatwy i smaczny przepis na kurczęce piersi???
        • marghot Re: link 10.03.05, 10:55
          możesz cycki lekko rozbić, obtoczyć w jajku i mące, następnie w płatkach
          migdałów. Zostawić aby troszkę całość wyschła (ok. 15 min lub więcej), smażyć
          do zrumienienia migdałów. Bardzo fajnie smakuje z ziemniakami pure, a do tego
          słata z sosem vin. lub mizeria.
        • Gość: kiwi Re: link IP: *.chello.pl 10.03.05, 11:02
          Sos, w osobnym naczyniu - wiele starszych osób nawykło do jadania wszystkiego z
          sosem. Ja bym zrobiła jakiś jasny sos np. chrzanowo-koperkowy.
          Podałabym jeszcze np. żurawinę i jarzyny - koniecznie coś neutralnego,
          gotowanego (buraczki? Moze raczej mrożona brukselka? i surówkę żeby widzieli,
          ze na codzień dobrze odżywiasz ich dziecię.
          A wogóle to się nie przejmuj, bo choc strach ma wielkie oczy, na pewno nie
          oczekują, że podejmiesz ich jak na dworze królewskim. Najlepiej od razu na
          początku przyznaj, ze miałaś treme i koniecznie spytaj, jak mama Twojego
          ukochanego po raz pierwszy podejmowała swoich teściów. Niech kobitka przypomni
          sobie dokładnie, jak to jest. Ale to na pewno mili ludzie a Ty sie dzielnie
          postarasz i zobaczysz, ze będzie świetnie. Zdarzy ci sie wpadka? Nie przejmuj
          się, każdemu to się zdarza. Mam przyjemność znać i widywać Roberta Sowę,
          jednego z najlepszych polskich kucharzy (hotel Jan III Sobieski) i wiem, że
          jemu też się przydarza... Zresztą, nie o jedzenie tu przecież chodzi, tylko o
          coś o wiele bardziej subtelnego i delikatnego, co jest między Wami (Tobą i
          Twoim), i to przede wszystkim powinni widzieć Twoi goście...
          • Gość: kalina Re: link IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 10.03.05, 11:35
          • Gość: kalina Re: link IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 10.03.05, 11:43
            dzięki za wsparcie :)
            teściowie sa fajni, bardziej już obawiam sie czy moi starsi czegoś nie
            odpalą...

            ps. mój przyszły, kiedy go wczoraj spytałam, czy ma jakieś sugestie
            stwierdził "zamówimy pizzę ... albo chińszczyznę" - ten to ma dopiero luz :)
    • em_es Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 09.03.05, 14:12
      Szybciej coś wymyślisz jak sobie mniej więcej określisz co chciałabyś zrobić,
      wiesz co lubią rodzice, wybierz może coś z tego, poszukaj tutaj w wyszukiwarce
      albo pytaj. Mnie się wydaje, że lepiej się skupić na odświętnym podaniu, a do
      tego wcale nie trzeba wyszukanego menu. A narzeczony nie podpowie co u jego
      rodziców się jada?
      • invicta1 Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 11:37
        jakby mnie teraz miala odwiedzic przyszla tesciowa, to tylko czarna polewka
        wchodziłaby w gre
        • bedada Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 12:47
          Zgadzam się z Tobą invicta1:)Ale na poczatku to człowiek taki naiwny mysli,że
          wszystko bedzie o.k. A po paru latach.... szkoda gadać.Ostatnio jak byłam na
          grzybach to nawet myslałam żeby "mamusie" ostatnią grzybową nakarmić,he,he,he.
          Rany a za pare lat sama bedę tesciową-chyba,że syn na księdza się wybierze.
          • invicta1 Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 12:49
            :)
            dla mnie bycie tesciowa, to mglista przyszlosc, nawet dzieci jakos nie moge miec:(
            • bedada Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 13:09
              Nie martw się ja na swojego bąbelka czekałam 7 lat! I w końcu jak juz straciłam
              nadzieję udało się! Głowa do góry kiedys dla Ciebie też zaświeci słoneczko!
              • invicta1 Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 13:22
                bedada napisała:

                > Nie martw się ja na swojego bąbelka czekałam 7 lat! I w końcu jak juz straciłam
                >
                > nadzieję udało się! Głowa do góry kiedys dla Ciebie też zaświeci słoneczko!

                oby szybko, bo walka jest bardzo trudna:(
                co by nie mowic-dziekuje za twoj post:) musze wierzyc, ze zaswieci-WIERZE!
                • bedada Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 13:32
                  Trzymam kciuki!
                  • invicta1 Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 13:34
                    żeby nie zapeszyć nie dziękuję:)
                    pozdrawiam
      • Gość: kiwi Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p IP: *.chello.pl 10.03.05, 13:00
        em_esku, pomysł dobry acz cokolwiek ryzykowny.
        Dawno nie widziana przyjaciółka postanowiła podjąć mnie po latach tym, co
        lubię. Akurat byłam w Zakopanem (ona wyszła za tzw. górala). Cieszyłam się
        bardzo na to spoptkanie i wyszłam z niego szczęśliwa prawie. Byłabym całkiem,
        gdyby nie menu.
        Pamiętała, ze uwielbiam chłodnik. To, co podała, to był jej debiut w tej
        dziedzinie i musiałam się skupić na docenieniu jej poświęcenia bardziej niż na
        delektowaniu się smakiem, bo nie było czym się delektować. Na drugie nie
        pamiętam, co było ale deser - szarlotka. Mam absolutnego fioła na punkcie
        szarlotek więc wydawało jej się, że to pewny strzał. A tu było ciężkie,
        grubaśne ciasto i ledwo co jabłek!
        Spotkanie było przemiłe ale idąc na nie liczyłam na coś z kuchni góralskiej,
        cos nowego czym mogłaby mnie zaskoczyc, a tu masz...
        • em_es Re: Rodzice+przyszli teściowie na obiedzie - co p 10.03.05, 13:14
          Kiwi, może się i tak zdarzyć. :) Troche mi się nie to napisało co miałam na
          myśli, chodziło mi o to, żeby z lubianych przez gości rzeczy wybrać to co
          wiadomo, że się umie zrobić i dobrze wychodzi - co zresztą autorka wątku już
          zrobiła :) Eksperymenty przy takiej okazji szczerze odradzam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja