jacek1f
30.03.05, 17:20
Otoz zrobilem nadziewany schab wielokolorowy na Wielkanoc, ale:
- po zrobieniu naciećia, czy tez wciecia w schabie, tak dobrze mi sie
nadziewalo morelami, grzybami i sliwkami (taka kolejnosc), ze przesadzilem
(choc o tym jeszcze nie wiedzialem). Zamiast jak Jarek mowil "zrobic wagoniki
jeden za drugim", to spietrzylem je, bo nadziewanie szlo pieknie...i dalem
wiecej nadzienia niz zwykle.
Efekt: poniewaz schab podczas pieczenia się...co robi? .. kurczy i obkurcza,
a owoce i grzyby podczas pieczenia..co robią?... puchną, to otzrymałem dość
dziwną potrawę:-)))
Ogromny środek nadziany smacznie i mala obwodka miesa dookola. Na cieplo bylo
świetne, szczegolnie z tym sosem z miesa i wkladu pieczonego, ale na zimno,
to juz sie nie dalo za bardzo. Plasterek takiego czegos wygladal
przesmiesznie.