musze troszke odchudzic meza;)

18.04.05, 09:44
maz chce zrzucic z 4-5 kg.
co mozna zrobic na obiad, zeby bylo syte a jednoczesnie w brzuch nie szlo?
chcialabym, zeby sie najadl jako tako, bo ciezko pracuje i jest caly dzien
poza domem, a jednoczesnie zeby jedzonko mialao smak, zapach itd.
    • poughkeepsie Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 09:53
      a jak jadacie do tej pory?Najlepiej zmienić na stałe nawyki żywieniowe i więcej
      się ruszać. Chwilowa dieta nic nie da.
      Najlepie zrezygnowac w ogóle z czerwonego mięsa na rzecz drobiu i ryb, wyrzucić
      tłuste sosy, desery, itd. Trudno tak pisać w ciemno, musisz podać więcej
      informacji jak jadaliście do tej pory.
      • pimpek_sadelko Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 10:41
        sesrow nie jadalismy, bo slodkosci to nie nasza slabosc;)
        regularnosc jedzenia odpada, maz jst lekarzem i zyje na wariackich papierach:(.
        dzis obiad o 18 jutro o 15 a po jutrze w ogole bo ma dyzur.
        do tej pory pieklam mieska, gotowalam normalne zupy ( bez maki, smietany malo i
        chuda), nie obzeramy sie ziemniakami, jemy je ok 1-2 razy w tygodniu a tak to
        ryz, kasze, czasami makaron.sosy? moze raz na miesiac.
        • poughkeepsie Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 11:25
          hmm, to może być w takim razie kwestia regularności posiłków. MOże jego
          organizm reaguje potrzebą robienia zapasów, bo nie wie kiedy będzie następny
          posiłek i stąd to tycie?Może niech spróbuje przynajmniej jeść regularnie coś w
          pracy, najlepiej lekkiego. Znajoma odchudziła męża dietą sałatkową - miał
          podobny tryb życia do Twojego męża i zaczęła mu robić sałatki do pracy :)
          Oczywiście takie warzywne i nie zalane majonezem ;-)
          A ziemniaki mają ok.100kalorii w 100gramach i są żródłem wielu potrzebych
          składników, np. potasu (z tego co pamięta), także absolutnie nie są tuczące :)

          No i powinien unikac jedzenia ciężkostrawnych posiłków typu obiad wieczorem,ale
          nie wiem czy to możliwe z jego trybem życia.
          Mam nadzieję, że moje rady w ogóle Ci się na coś przydadzą, bo to same
          truizmy :/
          • pimpek_sadelko Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 11:37
            ziemniaki jadamy, ale to co teraz w sklepach jest odstrasza, smaku juz nie
            maja, mlodych polskich (czyli dobrych jeszcze nie ma). salatki na pewno zaczne
            mu do pracy pakowac,no i chyba dzwonic bede zeby przy sluchawce regularnie
            zarl:)
          • roseanne Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 14:41
            cos z ta regularnoscia jest
            najlepiej organizm pracuje i spala co trzeba , jesli posilki sa regularne,
            powiedzmy co 3 godziny.
            organizm musi miec pewnosc ze po tych 3 godzinach cos mu jednak do zoladka
            wpadnie i nie bedzie magazynowania tluszczu tylko normalna praca

            posilkiem moze byc nawet wypita buteleczka jogurtu, czy ze dwa ciasteczka
            owsiankowe, pokrojony w kawalki zolty ser itd
            taki drobiaz mozna i w dyzurce skonsumowac :)
    • Gość: Xena Re: musze troszke odchudzic meza;) IP: *.access.telenet.be 18.04.05, 13:25
      Moze robisz za duze porcje ?
      Prawidlowo 1 niewielki ziemniak z wody posypany tylko zielenina i rozkrojony na
      cwiartki
      Kasza , ryz, makaron - 50-60 g suchego produktu na osobe (ok pol szklanki)
      Komponuj tak, aby mieso , weglowodany i salatka zajmowaly 1/3 powierzchni
      talerza
      Nie panieruj miesa , uzywaj oliwy ale tylko tyle , aby pokryla powierzchnie
      patelni najlepiej smaruj pedzelkiem
      Pol godziny po obiedzie goraca herbata i kawalek czekolady lub gruszka -bedzie
      syty jak diabli
      Nie dawaj bialego pieczywa tylko czarne zytnie - kromka w reke a na talerz
      serki , salatki , duzo twarozku wymieszanego z czyms
      Mozesz tak szykowac mezowi do pracy pojemnik z bialym serem wymieszanym z
      wedlina lub rybkami , pomidorami , rzodkiewka , serem zoltym i co tylko lubi
      Wazne , aby regularnie jesc i nie pic napojow gazowanych


      • domii Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 14:13
        ja wlasnie odchudzam swojego i mam na mysli sporo wiecej kg niz Ty...
        Poniewaz juz kilka prob mi sie nie powiodlo - wyslalam mezusia do dietetyka!
        No i poza tym, ze jednak musi jesc mniej kalorii, to zasady takie jak juz wyżej
        ludziska pisali: regularnie (bo inaczej organizm nastawia sie na gromadzenie
        zapasow), wiecej warzyw, zero czerwonego miesa (tylko drob i ryby, i to tez te
        mniej kaloryczne), jak majonez to light, jak mleko to 0,5%, z owocami tez
        terzba uwazac - moj maz potrafil wsunac na raz 1 kg mandarynek :-), no i jak
        najmniej, najlepiej wcale, sokow z kartonow - to sam cukier! - zobacz kalorie
        na jakims pudelku.
        No i teraz maz grzecznie bierze do pracy drugie sniadanie oraz cos na lunch (np
        salatka), nic nie je po 19-stej plus opisane wyzej zalecenia i zaczynamy
        widziec rezultaty :-)
        • sigrun Re: musze troszke odchudzic meza;) 18.04.05, 14:38
          Pozwólcie że i ja wtrącę swoje trzy grosze. Otóż na początku mój Szanowny
          Małżonek nie był zbyt szczupły, miał fatalny, spowolniony na maksa metabolizm, a
          co za tym idzie intensywny zapach i odczyn potu i wiele innych dolegliwości z
          tym związanych. Wyeliminowaliśmy bądź maksymalnie ograniczyliśmy spożywanie
          napojów gazowanych i słodzonych (więcej wody mineralnej, herbaty i naparów
          ziołowych), wędliny sklepowe (barwniki i konserwanty) na rzecz robionych w domu,
          różne batoniki i słodycze na rzecz owoców i bakalii, polski makaron na rzecz
          włoskiego z mąki durum, wódka i słodkie soki na rzecz dobrego jakościowo wina.
          Ogólnie przestawiłam Męża z diety typowo mazowiecko/lubelskiej na toskańską :-)
          Zmienił sie nie do poznania. Ponadto zagoniłam go na siłownię na dwugodzinny
          trening dwa razy w tygodniu + suplementy. Obecnie sytuacja finansowa nie pozwala
          nam regularnie ćwiczyć, jednak mimo wszystko zażywamy dużo ruchu. Wystarczy
          wszędzie gdzie się da chodzić na piechotę, np. do sklepu czy do kościoła. I nie
          mam tu na myśli przejścia na drugą stronę ulicy i spacerowania między półkami,
          ale szybki sprint osiedlę lub dwa dalej, tak z kilka dobrych kwartałów :-)
          Przystojny mężulek gwarantowany no i zgrabna dupcia dla żony, jak towarzyszy
          mężowi podczas eskapad :-DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja