Jak polubić kozie sery?

06.05.05, 10:12
Są one częstym dodatkiem do sałatek i zapiekanek, również tych podawanych na
forum i w galerii. Czyli są produktem dość powszechnie jadanym.
Ja próbowałam - znajoma przywiozła oryginalne z Francji, z tych z górnej
półki - jeden był dość twardy i można go było kroić w plasterki, drugi taki
twarożkowaty.
No i niestety - pierwszy kęs, mlaśnięcie i poczułam zapach wybiegu dla kóz :-(
Próbowałam też koziego cammemberta z Turku - to samo.

Wydawało mi się, że jestem otwarta na różne nowe smaki, a tu proszę - fobia
na kozinę.
    • jacek1f Barbamamo, trudno! Nie da się... 06.05.05, 10:22
      nic to, powiedz sobie. Jak juz tak masz, to tak zostanie. Jak u niektorych osob
      z baranina, nawet jagniecina, o kozinie nie wspomnę, z koniną, i z milionem
      rzeczy... Ale jest inny milion fajnych rzeczy - i już.
    • andzia-nie-ania Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 10:26
      A musisz je lubic ??? Ja nie znosze zielonych zaplesnialych, roquefortem pluje,
      chyba nie ma obowiazku kochac wszystkiego...
      W salatkach mozesz kozie sery zastapic feta lub mozzarella, w zapiekankach
      parmezanem, gruyèrem albo emmentalerem.
    • nobullshit Mnie się nie udało 06.05.05, 10:41
      A próbowałam dzielnie. Teraz próbuję sie przekonać do natki kolendry,
      ale też chyba nic z tego nie będzie.
      • jottka Re: Mnie się nie udało 06.05.05, 11:11
        he he, witamy w klubie, nie będę opisywać, jakie odruchy budzi we mnie zapach
        liścia kolendry:( i chrzanu:(( musi to w genach zapisane jako ostrzeżenie
        przodków, bo poza tym jestem wszystkożerna do przesady
        • nobullshit Magia liter? 06.05.05, 12:16
          KOzi ser, KOlendra, KOkosowe wiórki.
          Ale z drugiej strony, KOninę jadam.
          • jottka Re: Magia liter? 06.05.05, 12:59
            i kchrzan? no możliwe, trefna sekwencja:(
    • camomille Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 11:06
      moze to nie najlepszy sposob, ale skuteczny, ja tak wlasnie sie przekonalam do
      koziego sera i dzisiaj bym sie nawet za niego nawet tanio sprzedala. bo w
      przeciwienstwie do panny andzi uwielbiam wprost wszystkie smierdzace sery, a
      nie lubie tych ktore sa mdlawe i bez konkretnego smaku.
      tak wiec musisz byc troche glodna, wypij troche dobrego czerwonego wina,
      kawalek bagietki i na to kozi ser, i znowu lyk wina, poczujesz jak ladnie kozi
      ser rozlazi sie w polaczeniu z winem i tak na przemian. efekt glodu, wedlug
      mnie, powoduje, ze nasze receptory innaczej odbieraja pewne smaki, w ten sam
      sposob polubilam ostrygi, kore powodowaly u mnie odruch wymiotny.
    • camomille Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 11:12
      mozna rowniez zaczac od tostow, tzn kromeczki bagietki opiec na zloto i
      posmarowac gorace jeszcze czosnkiem z obu stron, na to kawalki koziego sera,
      ale nie miekkiego, i do pieca do rozpuszczenia sera, ale nie rozlania. do tego
      zielona salata z szalotka i vinegretem i raj na ziemi, nie znam chyba lepszej
      salatki, jest ona we francji bezapelacyjnie krolowa salatek wsrod salatek.
      moze panna andzia ze mna sie nie zgodzi, ale to jej opinia, a nie wiekszosci,
      pozdrawiam i zycze przelamania lodow. warto naprawde
      • andzia-nie-ania Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 11:37
        Pozwole sobie zauwazyc, ze uwielbiam praktycznie wszytkie sery : i St Marcellin
        i Banon i Chaumes i Chaource i St Nectaire i Munster i Vacherin i Maroilles, a
        juz kozie uwielbiam maniacko we wszystkich stanach dojrzalosci. Wszystkie POZA
        zielonymi plesniowymi. Ale watek NIE JEST o cudownym smaku i wyzszosci ktoregos
        z nich, tylko o tym, czy ktos moze czegos nie lubic.

        I wlasnie to, ze nie lubie akurat Roqueforta & Co. pozwala mi zrozumiec czyjas
        awersje do kozich serkow i nie przekonywac na sile, ze sa super, i ze salade au
        chèvre chaud na pewno podejdzie barbamamie bo "jest ona we francji
        bezapelacyjnie krolowa salatek wsrod salatek".
        Z czym na dodatek mozna swobodnie polemizowac, ale to tez akurat nie jest
        tematem tego watku...

        Barbamamo, nie przejmuj sie, nie ma obowiazku zmuszania sie do lubienia
        czegokolwiek. Moj syn pol-Francuz nie jada ZADNYCH SEROW, nawet pizze robie mu
        oddzielnie tylko z sosem pomidorowym...
        • camomille Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 11:57
          pozwole i ja sobie zauwazyc, ze watek jest o tym jak polubic kozie sery, a nie
          o tym czy ktos moze czegos nie lubic.
          a fakt, ze pani syn nie lubi zadnych serow nie jest dla mnie ani zadnym
          wykladnikiem ani tym bardziej przewodnia latarnia w tym temacie.
          czy pani tak od razu zrezygnowala za pierwszym razem probujac nie znanych sobie
          wczesniej produktow? bo nie uwierze, ze munster czy maroilles tudziez kozi ser,
          dziewczynie z polski tak od razu wszedl bez problemu i oporow.
          • jacek1f A ja pozwole sobie zauwazyc, ze 06.05.05, 12:01
            dzis jest piatek, przed nami weekend i nalezy sie usmiechac, a nie "zauwazać"
            sobie nawzajem :-))

            Barbamamaa chciala pewnie zeby sie uzalic troche nad nia, co czynimy szczerze!
            Jezeli okreslila to jako kozinofobie, to nic pomoze niestety, ale to zadna
            wielka tragedia.

            Usmiechu zyczę wszystkim.
          • andzia-nie-ania Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 13:48
            camomille napisała:

            > fakt, ze pani syn nie lubi zadnych serow nie jest dla mnie ani zadnym
            > wykladnikiem ani tym bardziej przewodnia latarnia w tym temacie.

            Nie, to byl tylko przyklad, ze nawet we Francji i Francuzi (nawiasem mowiac
            znam takich wiecej i to "pur sang"!) moga nie lubic serow i jakos nie maja z
            tego powodu kompleksow. Najwyzej troche im oraz ich rodzinom ten fakt utrudnia
            zycie.

            > czy pani tak od razu zrezygnowala za pierwszym razem probujac nie znanych
            sobie
            > wczesniej produktow? bo nie uwierze, ze munster czy maroilles tudziez kozi
            ser, dziewczynie z polski tak od razu wszedl bez problemu i oporow.

            Owszem, owszem, zupelnie bez oporow i po pierwszym sprobowaniu, zwlaszcza kozi -
            milosc od pierwszego kesa ! Tak samo jak ostrygi na surowo, karczochy,
            szparagi, mule i slimaki, a czyjas wiara czy niewiara ani mnie ziebi ani grzeje.

            Do zielonych plesniowych probowalam sie przekonac wielokrotnie, w roznych
            zestawieniach, na zimno, na cieplo, w salatkach i sosach, no po prostu nie
            lubie i kropka. A barbamamaa po kilku probach stwierdzila, ze nie lubi
            koziego...
        • brunosch Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 12:30
          poza wszystkim: Roquefort jest serem z mleka koziego :) a więc organizm sam się
          broni.
          cała reszta, jak wyżej - nie zmuszać się do niczego. Jedni nie znoszą szpinaku
          (a dla wielu to pyszność), a ja nie cierpię marchwi i po prostu - ten typ tak ma.
          • invicta1 Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 12:37
            koziołek matołek, by sie cieszył z tego, ze nie lubisz kozich serów, ale sie nie
            cieszy, bo już Kenijczycy zrobili z niego nyama choma (kozie mięso z rożna)
            • very_martini Re: Jak polubić kozie sery? 08.05.05, 23:35
              E, Koziołkowi Matołkowi to chyba wszystko jedno... Chyba że woli mieć mleko
              Koziołkowej tylko dla siebie.


              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
          • camomille roquefort 06.05.05, 12:41
            jest z owczego mleka, nie koziego, ale to tylko tak dla sprostowania, bron boze
            nie temat do nastepnej polemiki.
            a cala reszta, to masz racje ze zmuszaniem sie, ja jestem z tych co nie cierpia
            szpinaku, mimo wielu podejsc a nie wchodzi. ale nie poprzestalam na jednej
            porazce
        • Gość: Beata Re: Jak polubić kozie sery? IP: *.pool21345.interbusiness.it 08.05.05, 20:27
          A probowalas sera szwajcarskiego z robakami (zywymi!!!)? Ja sie nie przemoglam.
    • marghot Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 12:44
      wg mnie - nic na siłę.
      Ale spróbuj namówic kogoś, aby bez zapowiedzi, pośród innych serów podał też te
      kozie. Może się nei zorientujesz???
      a jak Ci nie podejdzie pomiomo podstępu, to trudno, jest tyle innych smacznych
      rzeczy :)))
      • brunosch Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 12:51
        kozi ser, tak jak mleko ma charakterystyczny zapach, nie do pomylenia z niczym
        innym.
        Ale jest szansa, że kiedyś ten ser gwałtownie polubisz - ja np. banany, których
        sam zapach wywoływał złe skojarzenia i mdłości. I nagle bęc! Wszystko się zmieniło.
        • jasmina_tdi Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 13:40
          Miałam dokładnie tak samo, nie nie nie, a kiedyś spróbowałam - i jak
          najbardziej - tak! Odczekaj trochę, może za rok czy dwa Ci posmakują.

          brunosch napisał:

          > kozi ser, tak jak mleko ma charakterystyczny zapach, nie do pomylenia z niczym
          > innym.
          > Ale jest szansa, że kiedyś ten ser gwałtownie polubisz - ja np. banany,
          których
          > sam zapach wywoływał złe skojarzenia i mdłości. I nagle bęc! Wszystko się
          zmien
          > iło.
    • Gość: dzoana_b Re: Jak polubić kozie sery? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:45
      Paktycznie nie jadam żadnych pleśniowych i innych śmierdzących serów, ale jak
      już jem to zazwyczaj w połączeniu ze słodkim smakiem, np. ostatnio jadłam takie
      grzanki: chlebek smarowany miodem na to ser kozi i to wszystko lekko
      zapieczone. Do tego zielona sałata z vinegretem, byłam zaskoczona że mi
      smakuje:)
    • Gość: antycyponek Re: Jak polubić kozie sery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:49
      Skoro Ci śmierdzą, to się nie zmuszaj! Ja to jestem dopiero dziwadło, mam taką
      fobię na zielone ogórki, że ajajaj! Ile razy pójdę do restauracji i poproszę o
      sałatkę bez ogórka, to i tak z rozpędu do niego ogórka wrzucą, a potem kelner
      robi wielkie oczy, jak go proszę, żeby mi zrobili nową sałatkę - bo dla mnie
      nawet po wyjęciu ogórka taka sałatka nasiąknięta ogórkowym zapachem powoduje
      natychmiastowy odruch wymiotny. Mozna z tym jednak żyć ;-)
    • pinos Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 13:51
      1. Posmarować Nutellą. Poważnie - genialne połączenie, a pachnie orzechami
      laskowymi ;o)
      2. Zacząć od koziej goudy. Nie śmierdzi, a ma fajny ostry smak.
      3. Poczekać - ja np. zimą nie jestem w stanie jeść serów Brie i cam. no po
      prostu mnie odrzuca. Zielone bardzo proszę. A latem i jedne i drugie.
    • barbamamaa Re: Jak polubić kozie sery? 06.05.05, 20:44
      Wypróbuję więc dwie metody:
      - na głoda
      - przez zaskoczenie

      PS.Wszystkie inne sery pleśniowe, zielone i białe i inne "śmierdziele" uwielbiam
      • barbamamaa Oczywiscie wszystkim dziękuję za porady :-) 06.05.05, 20:47
        • jo.hanna jeszcze jedno przyszlo do glowy 06.05.05, 20:52
          poniewaz tez nie jestem milosniczka rzeczy z koziego mleka, a jednak jestem z
          stanie zjesc miekki kozi serek (bron boze dojrzaly) wyjety spod grilla, polany
          dobrym miodem i posypany posiekanymi orzechami (pinia najlepsza, ale orzech
          wloski tez dobry). Do tego krakers lub dwa i lampka wina
    • Gość: natalicja Re: Jak polubić kozie sery? IP: *.autocom.pl 07.05.05, 20:12
      Nie zmuszac sie... jest wiele innych doskonalych i nie kozich. Ja mam tak, ze nie moge pomidora, za nic ale to za nic, sa widok, zapach, mysl o tych perstkach w srodku... brrrr. I zyje, i to calkiem niezle, wiec mysle i ze bez koziny mozna sobie poradzic:) Moze z czasem sie odmieni...
    • ela.tu-i-tam Re: Jak polubić kozie sery? 08.05.05, 21:08
      Bojawiem ? To przychodzi samo, smak sie wyrabia w trakcie kosztowania.

      Dawno temu, sto lat temu, mieszkalam w Warszawie. Po raz pierwszy w zyciu
      kupilam camember, jak dzis pamietam w sklepie na placu Narutowicza (ktory byl
      najwyrazniej sklepem "pierwszy raz w zyciu", takze jesli chodzi o banany).
      Przynosze do domu, otwieram, papier sciagam, a tu cos zajezdza. Niekumata
      zanosze spowrotem do sklepu, pani sprzedawczyni sie ze mna zgodzila, smierdzial
      jak na nasze polskie kryteria, przedawniony pewnie, forse zwrocila.

      Pierwszy raz skosztowalam camember w 1971 roku we Francji. I pierwszy raz to
      tez wolalam tzw. platre czyli gips, a nie zaden zajezdzajacy.

      Gdy poczestowano mnie tu po raz pierwszy melonem (cantaloup dla naszych zza
      atlantyckich forumowiczow), to w glowie mi sie zakrecilo, zrobilo niedobrze, i
      polecialam do lazienki. A dzis ? Uwielbiam.

      Po latach to jestem pewna, ze duzo zalezy od "trenowania smaku" w dziecinstwie,
      mlodosci, w zyciu, i ze smak sie zmienia w czasie.

      Lubie wszystkie francuskie sery. Nie lubie wedzonych serow, na to nigdy sie nie
      przelamalam. Oscypki z daleka omijam.

      Czyli - nie przejmowac sie !
      • Gość: foxie77 Re: Jak polubić kozie sery? IP: 170.134.133.* 08.05.05, 21:24
        • Gość: foxie77 Re: Jak polubić kozie sery? IP: 170.134.133.* 08.05.05, 21:31

          dlaczego trzeba lubic kozi ser lub polubic?
          jesli nie smakuje to sie nie je. Ja z natury lubie przewaznie
          wszystko w dobrej jakosci, uwielbiam sushi ale do osmiornicy
          nie mam przekonania i dlatego nigdy nie zamawiam i nie mam zamiaru
          sie przekonywac.To sa jakies nie wytlumaczone awersje i chyba
          nie warto z nimi walczyc.Kozi ser uwielbiam
      • Gość: dosia Re: Jak polubić kozie sery? IP: *.fbx.proxad.net 09.05.05, 10:57
        zgadzam sie z ela tu i tam. Trzeba trenowac, bo kozi ser to jest wyzsza szkola
        jazdy. Jak ktos lubi sery to wedlug mnie nie ma sily, kiedys polubi kozi ser.
        Ja tez jak przyjechalam do Francji to nie cierpialam koziego sera i bez zadnego
        zmuszania, powoli sie przekonalam. A teraz uwielbiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja