barbamamaa
06.05.05, 10:12
Są one częstym dodatkiem do sałatek i zapiekanek, również tych podawanych na
forum i w galerii. Czyli są produktem dość powszechnie jadanym.
Ja próbowałam - znajoma przywiozła oryginalne z Francji, z tych z górnej
półki - jeden był dość twardy i można go było kroić w plasterki, drugi taki
twarożkowaty.
No i niestety - pierwszy kęs, mlaśnięcie i poczułam zapach wybiegu dla kóz :-(
Próbowałam też koziego cammemberta z Turku - to samo.
Wydawało mi się, że jestem otwarta na różne nowe smaki, a tu proszę - fobia
na kozinę.