fune 06.05.05, 18:51 czy ktoś z was kiedys sie zywil u jakiejs zwyczajnej meksykanskiej rodziny? szukam informacji o zwyczajach zywieniowych Meksykanczykow i bede wdzieczna za jakies info Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
allexamina Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 06.05.05, 22:18 Czesto. Mam przyjaciolke, ktorej rodzice mieszkaja w Juarez (po drugiej stronie granicy siostrzane miasto El Paso) i czesto ich odwiedzam. Rowniez podrozowalam glebiej w Meksyk. Temat jest tak szeroki ze nie wiem jak sie do niego zabrac. Gdybym moze wiedziala cel Twoich poszukiwan, byloby latwiej? Oczywiste rzeczy: Meksykanie nie przestawili sie na kulture urbanistyczna i podzial jedzenia na posilki jest podobny temu w Polsce (sniadanie, obiad wczesnym popoludniem, kolacja). Sniadanie jest zwykle duze i sklada sie w podstawowej formie z kawy z mlekiem i Pan Dulce (slodkich buleczek), ale moze sie spokojnie rozrosnac do smazonych potraw zawierajacych jaja, mieso, kielbase chorizo, sosy, salsy, fasole, i placki kukurydziane lub z pszennej maki (choc te tylko na polnocy kraju). Zawsze podaje sie do sniadania owoce. Jadlam juz na sniadanie slodkie tamales (czesto sprzedawane na ulicy ze stoisk na kolkach, przynoszone do domu tak jak Polacy kupuja bulki na sniadanie), chilaquiles (smazone tortille z miesem, pomidorami, cebulka, duza ilosci papryczek chile – glownie serrano, i serem queso anejo), chorizo con huevos (chorizo smazone z cebulka i jajami) ktore podaje sie z awokado, serem queso fresco (podobnym do polskiego bialego), piklowanymi jalapeno, pomidorami i tortillami. Obiad (comida) podawany jest wczesnym popoludniem. W duzych miastach czesto mozna znalezc restauracje szybkiej obslugi sprzedajace 'comida corrida' – obiad na szybko dla pracujacych. W tradycyjnym wydaniu comida ma 5 dan: 1) zupa – 'sopa aguada', ktora moze byc gesta i kremowa lub lekka jak bulion, 2) danie ryzowe lub kluski – 'sopa seca' doslownie 'sucha zupa', 3) glowne danie, ktore zwykle zawiera mieso lub rybe gotowane w sosie (podobne do gulaszu w wygladzie) lub mieso lub rybe zalana sosem, jak np. slynnym 'mole' (setki sosow o roznych kolorach i smakach), podawane z roznymi dodatkami, ktore ...rozne sa w roznych regionach, 4) danie z fasoli; 5) deser, ktory jest zwykle bardzo lekki i moze sie nan skladac 'flan', owoce w syropie, lody. Po tak sutym obiedzie zwykle sjesta jest bardzo potrzebna. Kolacje (cena) sa bardzo podobne do sniadan, czesto skladaja sie z tego co zostalo z obiadu + tacos, zawsze tacos. O kolacji wiem niewiele bo zwykle o porze kolacji na mysl o jedzeniu bylam chora... Meksykanie traktuja swoich gosci tak samo jak Polacy: gesi doswiadczalne na tuczeniu... Czasami udawalo mi sie unikac kolacji zgoda na wypicie meksykanskiej czekolady, ktora jest na mleku z cukrem, cynamonem i ostra papryka (bardzo gesta). Odpowiedz Link Zgłoś
fune Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 07.05.05, 10:29 dzieki bardzo z nieba mi spadlas :) chodzi o to ze musze zrobic projekt z zywienia i dostala mi sie kuchnia meksykanska tak ogolnie wiem o co chodzi, ale bardziej z meksykanskich restauracji niz z zycia a musze ulozyc dzienny jadlospis dla kobiety lat 30 1,7 wzrostu kg z podzialem na posilki potem musze obliczyc spozycie kalorii i substancji odzywczych ale to juz inna bajka chodzilo mi wlasnie o cos takiego co napisalas, wlasnie z podzialem na posilki, w jakich godzinach i co to zwykle jest jakbys jeszcze napisala co pije sie tam oprocz czekolady to juz bylabym naprawde wdzieczna u nas to ludzie zwykle pija kawe herbate a do obiadu to czesto soki, no i woda jeszcze raz dzieki ulatwilas mi bardzo zycie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 08.05.05, 17:34 Rozumiem, ze ta kobieta (1,7 m. wzrostu) nie jest Meksykanka. ;o) Musze zaznaczyc, ze widze Meksyk oczami turysty, ktory zawsze przyjmowany jest tradycyjnie, z pietyzmem powiedzialabym, bo Meksykanie sa niesamowicie grzeczni i dobrze wychowani (niezaleznie od warstwy spolecznej). Dlatego czytaj krytycznie moje wypociny, bo moge sobie nawet nie zdawac sprawy z tego ze mam skrzywiona wizje rzeczywistosci. Poza tym Meksyk sklada sie z ponad 60 roznorodnych kulturowo i etnicznie mniejszosci... Napoje z ktorymi sie spotkalam: Aqua Fresca – mieszanki wody z roznymi zmiksowanymi owocami, np.: ananasami, opuncjami, kantalupami, kawonami, ale takze ogorkami, i zawsze nieodmiennie limonki. Takze napoje o niesamowitym kolorze z tamaryndu i wyciagow kwiatowych. Na nieszczescie zabroniono mi ich probowac poza domem, bo 'gringos' zalapuja od wody chorobe, ktora nazywa sie wdziecznie 'zemsta Montezumy'... Licuados albo batidos - podobne do Aqua Fresca napoje mleczno-cukrowo-owocowe; zmiksowane zimne mleko z owocem, np. mango, papaja, guawa, platano (zielony banan), ale tez z kakao. Bardzo dobre. Pije sie duzo kawy, rano Cafe con Leche, czyli kawa z mlekiem (zwykle z cynamonem i cukrem), popoludniami Cafe de Olla – kawa lekko parzona (taka wiedenska– brazowa) z cynamonem, calymi ziarnkami anyzu i brazowym cukrem, ktory w Meksyku sprzedaja w kawalkach: nie jest to typowy brazowy cukier ma on w sobie rowniez melase (bialy cukier nie jest szeroko rozpowszechniony, czesto sklepy go po prostu nie maja). Atole - mieszanka wody z masa harina (maka kukurydziana na tortille), brazowym cukrem ktory wspominalam, cynamonem i wanilia. Atole jest gestym i slodkim napojem, czesto dodaje sie do niego zmiksowane owoce i podaje na goraco. No i czekolada. Meksykanska czekolada jest robiona jest z woda i doprawiana zapienionym ;o) mlekiem lub smietana. Jesli chodzi o napoje alkoholowe to tequila i mezcal oczywiscie, ale takze lokalne wino (dobre) i piwo (nie tak bardzo dobre). Musze tez wspomniec pulque, niedestylowanym fermentowanym napoju z agawy, ktory byl ulubionym napojem Aztekow juz w 200 r.n.e. Kiedy mialam okazje sie go napic wlasnie bralam antybiotyki wiec nie wiem jak smakuje (ma zwykle 3-4% alkoholu i jest bialawy). Poniewaz nie da sie tego trunku przechowywac dlugo jest on nieznany poza Meksykiem a i w Meksyku nie jest czesto spotykany ze wzgledu na ...chrystianizacje kraju (pulque mial ogromne znaczenie religijne przed Kolumbem). Pulque jest ofiara modernizacji i idiotyzmu bialej warstwy rzadzacej (nihil novi). Zamiast lokalnego, taniego i malo alkoholowego trunku wmusza sie w Meksykanow piwo nienajlepszego gatunku ale za to z wieksza iloscia alkoholu no i drozsze. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Jeszcze o typowym jedzeniu: 08.05.05, 17:45 Kuchnia meksykanska slynie z: awokado– owocow i lisci, ktore uzywane sa jako przyprawa; jicamy– czyli meksykanskiego ziemniaka, jedzonego na surowo i gotowanego; chayote– warzywa troche podobnego w smaku do cukinii, ktory wyglada jak zielona gruszka; nopal– miesistego kaktusa, podawanego na surowo albo z grilla; opuncji– owocow kaktusa, bardzo intensywnych w kolorze ale mniej w smaku; pomidorow; limonek; cukinii i dynii a takze kwiatow tychze; czekolady; wanilii; papryk– niesamowitej wprost rodzajow, smakow i mocy, podawanych na surowo, pieczonych, suszonych, marynowanych, konserwowanych, gotowanych, rozdrobnionych, calych, w proszku - w kazdej postaci!; tomatillo- zielonego lub fioletowego owoca podobnego do malego pomidora w lisciastej lupince, kwasnego, podstawa salsy verde; kukurydzy (tortillas to chleb meksykanski, ale tez dzialaja za lyzki i widelce ;o) ); fasoli- roznego koloru i ksztaltu; przypraw takich jak: -epazote, -meksykanskiego oregano (inne gatunkowo i smakowo od greckiego oregano), -cilantro– naci kolendry, -kuminu (kminu rzymskiego), -meksykanskiego estragonu– o bardzo anyzowym smaku -i oczywiscie roznych papryczek chili. Musze chyba tez wspomniec o: salsie– mieszance pomidorow, tomatillo, papryk, z cebulka, cilantro, sokiem limonki, sola i czosnkiem, gatunkow salsy jest bardzo wiele; guacamole– czyli o salsie z awokado; mole– sosach (glownie w Oaxaca), ktorych jest bardzo duzo i w wielu smakach i kolorach od czarnych (negro), przez czerwone (colorado), zolte (amarillo) po zielone (verde); pipian– sosie do rozdrobnionych mies z bulionu zageszczonego prazonymi i roztartymi nasionami dyni; ceviche– marynowanych w soku limonki owocow morza (Veracruz); pollo pibil– kurczaku marynowanym w soku pomaranczowym i pieczonym w lisciach bananowych na ogniu (Yucatan); tamales– nadziewanym miesem ciescie kukurydziano-platanowym (zielone banany), zawinietym w liscie banana lub kukurydzy i gotowanym w wodzie; chiles renellos– papryk poblano, najpierw wysuszonych, potem moczonych w wodzie i nadziewanych miesem i serem, pieczonych i polanych ostrym sosem; sopa de frijoles negros– zupa z czarnej fasoli podawana z ryzem; i pewnie wielu innych rzeczach, ktore mi teraz do glowy nie przychodza... Niektore z tych potraw znane sa wsrod wszystkich krajow latynoskich ale w Meksyku nabieraja one bardzo specyficznego smaku. Niniejszym koncze ze swiadomoscia ze nie ulatwilam Ci zycia... Ale takie sa kuchnie klimatow nieumiarkowanych, zupelnie nie znaja umiaru... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik jedno krotkie pytanie 10.05.05, 16:06 mam boj dyskusyjny o nazewnictwo ichniejszej specjalnej maki kukurydzianej. czy wg ciebie nazywanie "masa de harina" nazwą "maseca" to tak, jak nazwanie odkurzacza mianem "elektroluksa"? maseca to przeciez nazwa firmy... a nie produktu jako takiego... moze ktos wie i podzieli sie wiedza? :) Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: jedno krotkie pytanie 11.05.05, 18:21 Kwik, od razu przyznaje ze jestem dumnym niechlujem jezykowym... ;o) Nie wiem, ktora z nazw jest poprawniejsza, aczkolwiek mam powazne podejrzenia ze obydwie nazwy sa nazwami korporacyjnymi. Jak zapewne wiesz tradycyjne tortille robi sie nie z maki kukurydzianej a z nixtamal (niewysuszonych, pozbawionych lusek ziarn kukurydzy, ktore sie mieli i otrzymuje od razu – bez zadnych dodatkow – ciasto kukurydziane). Natomiast masa de harina czy maseca to maki instant, tj. sproszkowane wysuszone ciasto kukurydziane, do ktorego tylko dodac wody i – voila! – ponownie mamy ciasto. Do dzis Mekysykanie kupuja 'masa de maiz' (czyli ciasto kukurydziane) w lokalnych tortilleriach. Problem w tym ze zywotnosc takiego ciasta to max. 2-3 dni w lodowce, stad potrzeba (i okazja handlowa!) na make instant, ktora, choc nie jest lepszym produktem, jest zdecydowanie zywotniejszym produktem. (Przy okazji, masa de maiz jest dostepna we wszystkich tortilleriach w USA i WARTO ja kupowac, mozna tez kupic nixtamal i zmielic samemu w polskim mlynku do miesa, grubiej na tamales, drobniutko na tortille – to drugie, od razu sie przyznaje, nigdy mi sie nie udalo.) Teraz o okazjach handlowych ;o): Quaker Oats Co., ktora byla pierwsza firma w USA produkujaca make kukurydziana instant, zarejestrowala sobie marke (trademark) 'masa de harina' (masa-ciasto, harina-maka) na rynku amerykanskim (popularna zamerykanizowana nazwa, 'masa harina'). Czy ukradli istniejaca nazwe z j. hiszpanskiego czy ja wymyslili tego nie wiem. Wiem tylko, ze kiedy pojawily sie nastepne firmy chetne do sprzedazy tego samego wyrobu nie mogly juz uzywac okreslenia 'masa harina' i w zwiazku z tym na opakowaniu, ktore stoi w mojej spizarni, napisane jest "MASECA: Masa Instantanea de Maiz" (firmy Azteca Milling). Oczywiscie, Maseca to rowniez rejestrowana marka. Nota bene, obydwie firmy (Gruma/Maseca i Quaker) sprzedaja bardzo slaby produkt! Wiem tez ze Gruma/Maseca jest mocno krytykowana za wyjalowienie swojego produktu z podstawowych wartosci odzywczych i spowodowanie wiekszego niedozywienia wsrod dzieci meksykanskich (produkt Quaker nie jest lepszy pod tym wzgledem, ale Quaker dominuje rynek gringos, ktorzy tortille jedza okazjonalnie). Krytyka ta bardzo sie wzmogla od czasu wprowadzenia w zycie miedzynarodowej umowy NAFTA, ktora otworzyla rynek meksykanski na tanie produkty zywnosciowe, i dzieki ktorej Gruma zalala tamtejszy rynek swoja maseca. To tyle o moich podejrzeniach... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: jedno krotkie pytanie 13.05.05, 11:36 dzieki za uzupelnienie mojej wiedzy :) w zwiazku z tym wygralam butle wina. wypijemy za Twoje zdrowie. Salud! Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 11.05.05, 18:22 fune napisała: > wow Ups!... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey222 Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 18.05.05, 07:28 Mam bardzo niekulinarne ale dla mnie ważne pytanie co i gdzie studiujesz?Ja wybieram się w tym roku na dietetykę na ŚAM i szukam informacji a na forum studia niestety echo.Będę wdzięczna za pomoc .Pozdrawiam Audrey Odpowiedz Link Zgłoś
fune Re: czy ktos byl (i jadl) kiedys w Meksyku? 18.05.05, 18:45 studiuje turystyke i hotelarstwo na akademii morskiej i mamy tam duzo zajec w katedrze zywienia, nigdzie nie moge znalezc skladnikow odzywczych w zwyklym rosole :( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś