Jak ułatwiacie sobie gotowanie?

IP: 5.5.* / 80.58.1.* 15.05.05, 22:11
Ja na przykład robiąc inna zupę niż rosół robię je na bazie kostek rosołowych.
    • ampolion Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 15.05.05, 22:19
      Organizacja. Teraz to, a teraz tamto, we właściwej kolejności.
      • Gość: brawo Re:Oto konkretna odpowiedź. IP: 199.227.27.* 15.05.05, 22:31
        Nie ma do tego linka Ampolionie?
    • jagoda85 Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 15.05.05, 22:48
      Ja np. gotuję gar zupy, który porcjuję i zamrażam, potem gotuję następną zupę i
      dalej zamrażam. Nieraz mam zamrożone trzy, albo więcej zupy. Robię sobie
      również różne farsze do pierogów, porcjuję takie na jeden raz i zamrażam. Nawet
      ciasto na pierogi robię w dużej ilości i podzielone zamrażam. Potem jak
      znalazł. Ja mam czas to robię też np. krokiety do barszczu. Piekę mawet ciasto
      i poporcjowane zamrażam. Można też sobie zamrozić kluski na parze z nadzieniem
      lub bez. Raz w tygodniu można poświęcić trochę czasu na gotowanie i pieczenia a
      potem jest luz i można robić coś innego.
      • Gość: PolskiCukier Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: 80.68.236.* 16.05.05, 10:53
        To mrożenie farszu do pierogów to niezłe jest, ja do tej pory mroziłem zrobione
        na zapas pierogi.
    • barbamamaa Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 16.05.05, 09:12
      Jakiś czas temu była podobna dyskusja
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20458616&v=2&s=0
      I jak to zazwyczaj bywa, w dużej części konstruktywna, momentami przeradzała
      sie w pyskówkę.
    • barbamamaa Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 16.05.05, 10:16
      Być może moją kobiecą "przypadłościa" jest dobra pamięć.
      Nie twierdzę, że to była taka sama dyskusja, jednak dotyczyła podobnego
      problemu i osoby, które szukają sposobów na ułatwienia w kuchnie mogą znaleźć w
      niej coś dla siebie.
      • Gość: kiwi Dajcie spokój! IP: *.chello.pl 16.05.05, 10:34
        Dajcie spokój, bo znowu kogoś poniosą emocje, a tu przecież nie o to chodzi,
        tylko o ułatwianie sobie zycia i korzystanie ze swoich nawzajem doswiadczeń.
        Od kiedy zaczęłam usilnie pracować nad organizacją pracy w kuchni, spedzam w
        niej trzy-cztery razy mniej czasu a efekty mam lepsze niż przedtem!
        Mrozenie, tak. Ale przede wszystkim bardzo dokładne planowanie pracy i
        kolejności działań, by ani minuty nie kiwac się nad garnkiem co jakiś czas
        mieszając w nim. Jeśli jest wolny moment, kroje, siekam i przygotowuje się do
        nastepnych czynności, albo zmywam szybko to, co dotychczas nabrudziłam, albo
        porządkuje przyprawy czy noże.Potrawy wymagające najdłuższego przygotowania
        zaczynam najpierw, te najszybsze zostawiajac na koniec. No, chyba ze muszą się
        przegryźć.
        • paczka111 organizacja 16.05.05, 10:44
          Max.wykorzystuję foliowe torebki, w które pakują zakupy.Łącznie z mieszaniem
          mielonego mięsa czy sałatek.Rozbijanie mięsa w folii = czysty tłuczek i deska.
          Nieomal wyrugowałam zmywanie w fazie przygotowawczej.
          • Gość: zadumana Re: organizacja IP: 213.17.230.* 16.05.05, 12:31
            Po pierwsze temat mrożenia. Własna mrożonka - wiadomo co zawiera, nie ma
            konserwantów,czy ulepszaczy wszelkiej maści, ja decyduję o składnikach.
            Po drugie - mnie również ułatwia pracę blender (taki do trzymania w ręku, w
            kształcie pałki). Uzyskanie zupy-krem bez przecierania przy równoczesnym
            rozbiciu wszelkich humorów śmietany, czy zrobienie gładkiego sosu, to naprawdę
            ułatwienie.
            A po trzecie. Robienie potraw łatwych, czyli niekoniecznie polskich również
            kiedy są dzieci przy stole. Moje dziecko (12 lat) obecnie małojadek, kiedyś
            dramatyczny niejadek, było od małego oswajane z potrawami wszelkiej maści.
            Widział różnorodność na talerzu. I tak nie jadł, i tak nie rozumiał (po
            prostu), czy to co mamy na talerzach jest ze wschodu czy zachodu. Przecież te
            dzieci co to "zmuszają" do gotowania pracowitych polskich dań ktoś tego
            nauczył. A po co? Ja nie widziałam różnicy, czy nie zjadł schabowego, czy
            łososia. Taka postawa z mojej strony teraz się zaczyna opłacać. Kiedy niejadek
            zaczął trochę jeść, sam domaga się różnych rzeczy i zmian i niespodzianek na
            talerzu. Bawi go to i ogólną rezerwę do wszystkiego powoli traci zyskując na
            ciekawości kulinarnej. Rozumiem, że bariera finansowa jest trudna do pokonania,
            ale po co sobie własnoręcznie dodawać inne trudności?
            • Gość: izzi Re: organizacja IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 16.05.05, 13:05
              Co do mrożenia farszu na pierogi:nie polecam mrożenia farszu do ruskich
              pierogów.Farsz robi się mokry, prawie nie do uratowania(chyba, że macie tu
              jakieś sposoby?).Zapas ciasta na pierogi dobrze się sprawdza, tylko lepiej nie
              robić kuli, bo źle się rozmraża, lepiej powałkować na dość płasko(1/2 lub 1
              cm).Potem będzie łatwiej.A najlepiej, jeśli jeszcze mamy czas i siłę,
              powałkować gotowe krążki, przekładać folią (taki stosik) i jeszcze w całości do
              worka foliowego.Potem tylko wyjmujemy z zamrażarki ten stosik, rozkładamy
              pojedynczo na blacie, wstawiamy wodę, rozmrażają się blyskawicznie, dodajemy
              farsz, zlepiamy...Ja mam właśnie w zamrażarce kilka takich stosików, będzie ze
              60 szt., a to były same resztki ciasta.Pozdrawiam.
              • Gość: kk genialne :-)) IP: *.jci.com 23.05.05, 22:17
          • Gość: kiwi Re: organizacja IP: *.chello.pl 16.05.05, 12:52
            też stosuje rozbijanie mięsa przez torebkę, a często - płukanie owoców. W
            torebce plastokowej, w której kupiłam, wkładam pod kran tak, że woda napełnia
            torebkę. Myje i płuczę po czym robie małym, wąskim nożem kilka nacięć na dole
            torebki. Woda wycieka natychmiast a po chwili i owoce są osączone. Do płukania
            i wirowania sałaty używam centryfugi. Miksowanie tym długim blenderem z ręki -
            jasne, w sekundę gotowe.
            Dodam jeszcze ze zmieniłam wiadro do śmieci na malutkie. Wykładam je torebkami
            plastikowymi po zakupach i choć czasem trzeba smieci wynieść 2x dziennie (np.
            wychodząc z psem) to jest mi o wiele przyjemniej i mam wrazenie, ze ładniej
            pachnie, choc nigdy nie pachniało brzydko.
            • Gość: zadumana Re: organizacja IP: 213.17.230.* 16.05.05, 13:27
              I jeszcze w kwestii mrożenia. Za radą z cytowanego wyżej wątku robię teraz dużo
              panierowanych kotletów (schab, kurczak, indyk) tak, żeby były suche po
              utytłaniu w bułce. Układam na płaskich metalowych talerzach i deseczkach do
              krojenia, przykrywam folią z cienkich torebek i zamrażam. Potem przekładam do
              torebek i jak trzeba smażę w 3 minuty. Dla mnie genialne i nie wiem czemu tego
              nie robiłam wcześniej?
              • Gość: dixie Re: organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 22:01
                podciągam wątek
    • aankaa Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 23.05.05, 22:10
      czekam na natchnienie, gotuję kilka potraw naraz (w ilościach "przemysłowych"),
      dzielę na porcje (z zapasem na dokładkę), wrzucam do pojemników/worków (bo nie
      napiszę "woreczków"), przyczepiam kartkę _co_to_jest_i_kiedy_zrobione_ i
      zamrażam
      • Gość: ania Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 17:40
        reaktywuję, bo przydatny wątek
        • Gość: ania Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 08:15
          upss. skończyły się pomysły?
    • Gość: Hanna Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: 192.160.110.* 02.06.05, 12:32
      kupiłam szybkowar!
      nie umiem bez niego żyć
      kurczak duszony ew.z warzywami 15 min 5 min rumienienie 10 "pod parą"
      warzywa mrożone: marchew - 3 min od zagotowania, fasolka- 1 min
      często do mieszanki warzyw dodaję ziemniaki i gotowe!
      pieczeń wieprzowa duszona - bez pilnowania tu czas zależy od mięsa od 15 do 45
      min
      gulasz fantastyczny - tylko cebula rozgotowuje się na sos jak ktoś lubi wyraźną
      to trzeba dodać na końcu
      hanna
      • Gość: kiwi Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: *.chello.pl 02.06.05, 12:49
        A co z tym rumienieniem? Wyjmujesz kurczaka po 10 min z szybkowara i 5 min go
        obsmażasz czy co?
        • Gość: hanna Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: 192.160.110.* 02.06.05, 19:12
          rozgrzewom szybkowar - jest nierdzewny
          trochę oleju i kurczak w kawałkach - rumienię
          dodaje wody, rosołu itp 1/3 szkl. na mój - w instrukcji jest podane ile minimum
          trzeba dodać
          przyprawy i co ta jesze i zamykam szybkowar
          10 min od momentu uszczelnienia się szybwodaru - gotowe
          hanna
      • jagoda85 Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 15.06.05, 21:30
        Jakiej marki kupiłaś szybkowar, na ile litrów i za ile? Jestem ciekawa,
        ponieważ sama rozważam możliwość zmiany szybkowarów na nowe.
    • Gość: Grażyna Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: *.uwgda.gov.pl 02.06.05, 13:50
      Zawsze gotuję duży garnek rosołu z dużą ilością włoszczyny.
      Kurczaka wyjmuję z rosołu, rozdrabniam, zalewam rosołkiem, dodaję żelatynę
      i mam galaretkę z kurczaka. Włoszczyznę kroję, dodaje ziemniaki, jajka na
      twardo, ogórek kiszony, majonez i mam sałatkę jarzynową. W jeden dzień jest
      rosołek, a na drugi dzień z rosołku robię zupę pomidorową, lub krupnik
      zabielany, tylko wtedy dodaję do niego krojoną, mrożoną włoszczyznę!
      • jagoda85 Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 15.06.05, 21:35
        A propos galarety. Wzorem mojej teściowej, robię dość sporo galarety, bo
        lubimy, ale na raz za dużo nie da się zjeść, bo się znudzi. Zostawiam zawsze
        parę porcji do zjedzenia na bieżąco, a resztę wkładam do słoiczków, tak, żeby
        było na jeden raz, pasteryzuję i wystudzone wkładam do lodówki. Wyciągamy sobie
        po 1 porcji wtedy kiedy mamy ochotę.
    • roseanne Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? 02.06.05, 15:48
      kuchnia zorganizowana tak, by wszystko bylo pod reka
      najwazniejsze to ostre noze :)
      • Gość: lila Re: Jak ułatwiacie sobie gotowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 17:46
        i dobra deska do krojenia
        • Gość: lila up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 20:07
          • justine74 Re: up 21.06.05, 08:16
            podciągam, bo fajny w miarę wątek :-)
            • Gość: szopen Re: up IP: 206.73.209.* 21.06.05, 10:15
              No nie wiem jak to zabrzmi ale szczere.

              Ayiee (zatrudniona pani do dziecka i wszelakich innych prac) obiera, szatkuje,
              po gotowaniu i jedzeniu zmywa.

              Takie gotowanie to rzecz naprawde latwa.
              • Gość: zadumana Re: up IP: 213.17.230.* 21.06.05, 11:16
                Nie wszyscy sobie zdają sprawę, że jest to równocześnie zamiana jednych
                problemów na inne - tak trzeźwo patrząc. Ale niewątpliwie duża oszczędność
                lakieru do paznokci...:)
                • Gość: szopen Re: up IP: 206.73.209.* 21.06.05, 13:07
                  Jest to po prostu rozwiazanie w przypadku kiedy oboje oboje z zona pracujemy.

                  Paznokci zwykle nie lakieruje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja