Dodaj do ulubionych

buuuuu! Schrzanilam nalesniki!

20.05.05, 18:24
ludzie, co ja robie zle, ze moje nalesniki po pierwsze nie maja zyczenia byc
takie cienko-przezroczyste, a po drugie (wynikajace z pierwszego) przy
skladaniu lamia sie i sliwkowe konfitury wyplywaja na patelnie. Powiem od
razu jak robie, to zobaczycie co jest nie tak:
maslanka, jajko ubite na piane, cukier waniliowy. szczypta: cukru, soli,
proszku do pieczenia, no i oczywiscie maka. Wydaje mi sie, ze jest toto dosc
plynne, ale jak wylewam na patelnie, to niestety - jak wyzej.
Ratujcie dobrymi radami!!
Obserwuj wątek
    • Gość: agma Re: buuuuu! Schrzanilam nalesniki! IP: *.chello.pl 20.05.05, 18:39
      Moim zdaniem to jakiś nietypowy przepis na naleśniki. Ja robię zwyczajnie, z
      mąki, mleka, wody i jajka i wychodzą jak należy. Czasami dodaję wodę gazowaną
      zamiast zwykłej, ale nigdy nie dodaję proszku do pieczenia ani maślanki, Nie
      ubijam też jajek.
      Ten Twoj przepis przypomina mi raczej pzepis na jakieś placuszki, albo
      amerykańskie naleśniki, które też z założenia są grube.
    • nobullshit Re: buuuuu! Schrzanilam nalesniki! 20.05.05, 18:41
      Co do składu:
      Nie wiem, czy to może mieć wpływ na grubość i łamliwość, ale nie słyszałam
      o naleśnikach z maślanką. Na ogół robi się je z mleka albo z mleka pół na pół z
      wodą mineralną. Czasem dodaje się śmietanę, ale trochę.
      Proszek do pieczenia jest zupełnie niepotrzebny.
      Dodaje się za to trochę sklarowanego masła lub oliwy / oleju, żeby naleśniki
      nie były suche.

      Co do reszty.
      Może Twoje ciasto jest za gęste. Ono ma się "lać".
      Może lejesz go na patelnię za dużo na raz - wtedy naleśniki wychodzą grube.
    • fettinia Re: buuuuu! Schrzanilam nalesniki! 20.05.05, 20:34
      Z maslanka owszem-ale pierogi:)Nalesniki jak powyzej mleko+woda
      gazowana+maka+jajka-odstawic na ok 30 minut- konzystencja smietany kwasnej
      ew.dodac maki.Patelnia dobrze rozgrzana:)Troche masla lub oliwy-i teraz juz
      musza byc oki:)Sprawdzone wielokrotnie:)
      • romankr Re: buuuuu! Schrzanilam nalesniki! 21.05.05, 17:07
        ja robię to tak:
        Biorę 1 jajko,Literek mleka, kilogram maki, szklankę cukru.I teraz tak jeśli
        nie masz miksera to wówczas wsyp sobie przesianej mąki do 1,5 litrowego
        garnka,dorzuć , znaczy się wbij do mąki jajko,i po trochę dodawajmleka, ciasto
        sie będzie robiło na początku gęste,ale z czasem będzie już siłą twojej łyżki
        tak zmiksowane, że głowa boli, w cieście nie powinny pływać grudki mąki,
        konsystencja ciasta powinna być o 10% gęściejsza niż "słodka" śmietana do tego
        ciasta dodajeż szklankę cukru, i jeszcze trochę mieszasz.gdyby ciasto było za
        gęste można dodać wody jak moja przedmówczyni pisała, z tą tylko różnicą,że
        jeśli dodasz wody gazowanej, naleśniki będą pulchne,( ja takich nie lubię) a
        jeśli wody nie gazowanej to wyjdą tradycyjne,che,che che,właśnie sie ścięłem z
        żoną co robić, wyszło na to że racuchy, te bardziej lubię od naleśników:-
        ).wracając do tematu
        Pierwszy nalenik z reguły początkującym nie wychodzi,ale przed wlaniem ciasta
        należy na patelnie w zależności od wielkości dodać ok 2-3 łyżki oleju, po tem
        wystarcvzy do smarzenia nawet na 2 placki1 łyżka oleju, gdyż na gorącej patelni
        ten rzednie.Smarzenie:
        na rozgrzaną patelnie jak pryska tłuszcz( kapnij wode to zobaczysz) wlewamy
        ciastook. 2/3 chochelki, patelnie trzymając wlewej ręce, wykonujemy ruch
        obrotowy, żeby ciasto się rozsmarowało równomiernie.
        Z czasem dojdziesz do wprawy, ja, choć jestem elektrykiem, wole sopbie sam je
        robić, wtedy wychodzą najlepsze, że język do d... ucieka, a jak widze jak sie
        smarzą to dostaje ślinotokummm, niam,
        SMACZNEGO
        • ba_nita Re:A pro pos samego smażenia 21.05.05, 17:52
          Zamiast lać olej, oliwę czy cokolwiek innego (podczas użycia do smażenia
          naleśników płynnego tłuszczu robią się na cieście bąble) proponuję zwykła,
          babciną klasykę gatunku, czyli smarowanie patelni do naleśników skórką słoniny.
          To naprawdę w zupełności wystarczy. Patelnia ma być natłuszczona a nie tłusta.
          Wychodzi to również na zdrowie naleśnikom.
    • Gość: tyszanka Re: buuuuu! Schrzanilam nalesniki! IP: *.pl / *.crowley.pl 27.05.05, 14:53
      ten problem byl tez kiedys i moim zmartwieniem. na szczescie teraz kiedy sie
      nie przykladam i wsypuje wszystko na "oko" wychodza smaczne i nie lamia sie.
      moge je wypelniac czym tylko zechce.
      moja rada brzmi: po pierwsze nie ubijaj jajka na piane i tak miksujesz pozniej
      wszystko razem. i druga bardzo wazna rzecz, ciasto nie moze byc przemiksowane.
      po miksowaniu niech odczeka kilka minut zanim wlejesz je na patelnie. zrezygnuj
      z proszku do pieczenia. dodaj troche cynamonu jesli nie przeszkadza Ci jego
      smak. zeby sie nie przypalaly na patelni dodaj do ciasta lyzeczke oleju.
      wowczas nie musisz wlewac go na patelnie, a nawet jak sie zagapisz z
      przewroceniem nalesnika to i tak przez dluzsza chwile nie bedzie czuc
      brzydkiego zapachu;) nigdy nie uzywalam maslanki do naslenikow, Twoj pomysl
      jest dla mnie czyms nowym. moze wyprobuje maslanke w awaryjnej sytuacji. zawsze
      sie mozna czegos nowego nauczyc i dowiedziec czytajac to co pisza inni;)
      zycze udanych wypiekow i smacznej konsumpcji;)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka