mycie i mycie

IP: *.svenskaspel.se 04.06.05, 19:31
kochani! jest dylemat. uprzedzam ze jestem jak najbardziej "ZA" higena.
jednak trapi mnie takie spostrzerzenie: skoro rece nalezy myc woda z mydlem
przed kazdym kontaktem z zywnoscia, takie owoce i warzywa tez przydaloby sie
umyc mydlem, zeby byly naprawde czyste. albo ograniczyc sie do plukania rak w
wodzie bez mydla, skoro uwazamy , ze np. jablko umyte w cieplej wodzie bez
mydla jest zdatne do jedzenia.
poz,maciej
    • invicta1 Re: mycie i mycie 04.06.05, 22:26
      można też odkazić domestosem
      • mika_p Re: mycie i mycie 04.06.05, 22:35
        Domestos smierdzi, mozna go uzyc sporadycznie. Normalnie wystarczy wrzatek.
        A najlepiej jesc tylko lody na patyku i batoniki - gotowe do spozycia i
        wystarczy zdjac papierek, nie trzeba, a nawet nie nalezy dotykac, trzymac
        trzeba za patyk lub przez papierek.
    • wydra10 Re: mycie i mycie 05.06.05, 01:22
      A jak ręce masz czyste to możesz umyć samą wodą. Od mydła skóra się niszczy.
    • ampolion Re: mycie i mycie 05.06.05, 01:28
      Owoce, jarzyny są zazwyczaj bardzo gładkie, "śliskie" i sama woda wszystko
      spłukuje. Skóra taka nie jest, do niej wszystko przylega.
      To tak na mój ignorancki rozum.
      • Gość: maciej Re: mycie i mycie IP: *.svenskaspel.se 05.06.05, 02:45
        no niby masz racje z ta gladkoscia ale takie np. wirusy a juz nie daj boze
        MIKROBY to spokojnie sie moga przyczepic...
    • Gość: kasia Re: mycie i mycie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.05, 19:43
      odnośnie lodów to proponuję sparzyć wrzątkiem :-)

      a co z ryżem , kaszą też myjecie?, bo ja mam zawsze dylemat
      • wydra10 Re: mycie i mycie 05.06.05, 20:59
        Ryż płuczę trochę - nie z powodów "higienicznych", tylko żeby się za bardzo nie
        sklejał. Kaszy gryczanej nie płuczę. Moja babcia płukała w 10 wodach i
        twierdzę, że wypłukiwała smak.
        Kaszy jęczmiennej do krupniku też nie płuczę.
        A ryż w woreczkach płuczecie?
        (To było pytanie do zwolenników płukania)
    • Gość: ja częste mycie skraca życie! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 05.06.05, 21:18
      • saiss Mycie nóg no twój wróg! (n/t) 05.06.05, 22:02

      • mama_kakaszka Re: częste mycie skraca życie! 05.06.05, 22:21
        bo się skóra wyciera i człowiek umiera :)
      • ampolion Re: częste mycie skraca życie! 07.06.05, 01:53
        No to w Polsce sami Matuzalemowie...
    • izabelski Re: mycie i mycie 06.06.05, 02:21
      warzywa - myje sie z resztek gleby/ziemi w ktorej rosly

      jakie sa szanse ze w tejze glebie byly bakterie, ktore nam zaszkodza - wtedy
      tylko gdyby byly pozno podlewane gnojowica lub wylane bylyby na pole ludzkie
      odchody
      poniewaz takich praktyk rolnicy nie stosuja (bo zbyt duzo azotu w obu nawozach
      i azot ten moglby nawet spalic korzenie oraz poparzyc liscie) bezpiecznie
      mozemy zalozyc, ze na warzywach nie ma bakterii

      jesli bylyby organiczne resztki, ktore moga powodowac gnicie - warzywo bedzie
      pachnilo "piwnica" i ogolnie kolor i konsystencja moiazszu bylaby zupelnie inna
      niz ta, do ktorej jestesmy przyzwyczajeni - wyrzucimy je

      problemem natomiast sa pozostaloscui pestycydow stosowanych do odchwaszczania
      oraz mozliwe inne sladowe ilosci chemikaliow uzywanych podczas produkcjii warzyw

      czy da je sie zmyc wylacznie woda (tak jest moim zdaniem) czy potrszezba
      jeszcze detergentu - moze jakich chemik sie wypowie autorytatywnie

      a rece myjemy detergentem po to,zeby pozbyc sie organicznych odpadkow jedzenia
      ktore nimi dotykalismy

      jako przyklad podam rade na temat obierania chili - jesli musimy przygotowac
      ostre chilii nalezy posmaroewac rece olejem - olejii eteryczne oraz skladniki
      podrazniajace zmyja sie z naszych dloni gdy uzyjemy mydla
      • nikagda Re: mycie i mycie 06.06.05, 10:28
        izabelski napisała:

        > problemem natomiast sa pozostaloscui pestycydow stosowanych do odchwaszczania
        > oraz mozliwe inne sladowe ilosci chemikaliow uzywanych podczas produkcjii
        warzy
        > w
        >
        > czy da je sie zmyc wylacznie woda (tak jest moim zdaniem) czy potrszezba
        > jeszcze detergentu - moze jakich chemik sie wypowie autorytatywnie

        Moja wiedza chemiczna podpowiada mi, że pestycydów nie jest w stanie wypłukać
        do końca ani woda, ani woda z detergentem. Tutaj trzeba by użyć
        rozpuszczalników organicznych, na przykład heksanu czy acetonu. Tak więc mycie
        warzyw na pewno zmniejsza ich ilość, ale raczej tylko powierzchniowo i w pewnym
        stopniu.
        Poza tym obecne są praktycznie we wszystkich warzywach i owocach, tylko na
        różnym poziomie - po prostu efekt chemizacji rolnictwa.

        Pozdrawiam i smacznego :)
        Młoda chemiczka
      • Gość: werbena Re: mycie i mycie IP: 192.168.48.* / 217.76.104.* 06.06.05, 12:40
        Najbardziej niebezpieczny jest nawoz zwierzecy nie do konca rozlozony na
        warzywach i potem te warzywa zamkniete w sloikach bez pasteryzacji z resztkami
        ziemi i tego nawozu- efekt- rozwoj laseczki jadu kielbasianego i naprawde
        smiertelna wieczerza :)
        tak wiec myje tylko obsesyjnie warzywa, ktore mam zamiar wkladac do sloikow.
        reszta grozi najwyzej lekka niestrawnoscia :))
    • Gość: zadumana Re: mycie i mycie IP: 213.17.230.* 06.06.05, 08:52
      Gdzieś kiedyś przeczytałam, że ponoć koszerne zasady każą myć np. warzywa przed
      obraniem i po obraniu. Wydało mi się to całkiem rozsądne, bo ja akurat jestem
      higienistka i zdiwiłam się nawet, że sama na to nie wpadłam.
      Chorobliwie nie myję wszystkiwego wokół, ale jabłka kiedyś zaczęłam myć płynem
      do naczyń, bo mi się podejrzane wydawało to jakby nawoskowanie jabłek zimowych,
      które powoduje, że są one w dotyku nieco tłustawe.
      Potem mi wszystko przeszło i żyjemy z rodzina jakoś bezpiecznie.
    • marghot Re: mycie i mycie 06.06.05, 10:29
      owoce/warzywa najpierw powinno się płykac zimną, a dopiero późniejmyć w ciepłej
      wodzie.
      polecam nadmanganian potasu ;))))
      • am55 Re: mycie i mycie 06.06.05, 10:38
        a może by tak wodę też umyć?
        • Gość: zadumana Re: mycie i mycie IP: 213.17.230.* 06.06.05, 11:24
          W strefie gorącej arabskiej, tej z amebą, myje się np. zęby "umytą" wodą, czyli
          przegotowaną:)
          Nie można się jednak dać zwariować...:)
          • marghot ee, tam 06.06.05, 12:43
            przez kilka miesięcy myłam zeby "nie umytą" wodą, zarówno w strefie tzw.
            arabskiej, jak i czarnoafrykańskiej i żyję :)
            bez wariactwa prosze ;)))
    • Gość: antycyponek Re: mycie i mycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 10:25
      Mnie nie opuszczały kiedys podobne przemyślenia. Otóż jeżeli pijemy wodę tylko
      przegotowaną, to dlaczego owoce, warzywa, mięso myjemy w wodzie z kranu? :-) A
      truskawki i tak najlepsze są nieumyte ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja