Gość: Zdzislaw IP: 80.55.5.* 05.06.05, 18:44 co trza zrobic aby gotujajac na miekko jaja skorupki im nie pekali? wyplukac w zimnej wodzie albo cieplej? dolac octu do garnczka? obtarzac w soli? ktos mi moze na moje zapytanie odpowiedziec? Zdzislaw Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jadwiga_r Re: Zeby skorupki nie pekali 05.06.05, 19:06 Zdzisławie,wlej łyżkę octu na pół litra wody. Skorupki są słabe, bo nieprawidłowo odżywiane są kury. Mimo,że dasz do wody ocet,to skorupki mogą pęknąć. Zdzisławie z ktorego regionu Polski pochodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzislaw Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 80.55.5.* 05.06.05, 19:41 pochodze z Woli , to we Warszawie, zara za kierkutem na okopowej ... dziekuje za pomoc! jajka niby ze wsi ale popekali niektore :(, moze ocet pomoze? Zdzislaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: Zeby skorupki nie pekali IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.05, 19:45 zdzislawie, zeby nie pekaly skorupki, trzeba jajka wyjac z lodowki dobrych kilka minut przed gotowaniem. chodzi o to, zeby nie byly takie zimne, a nabraly temp pokojowej. albo jak nie ma czasu czekac, to ja troche mocze je w cieplej wodzie z kranu. pomaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anew Re: Zeby skorupki nie pekali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 23:15 żeby skorupki nie pękały trzeba dodać do wody sól i ocet,no i oczywiście jajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Zeby skorupki nie pekali IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 05.06.05, 23:58 i zawsze jajka wkladac do zimnej wody!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzislaw Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 80.55.5.* 06.06.05, 00:04 jak to do zimnej? to wtedy niewiadomo ila trza gotowac ! no niech mi pani powie, ile to bedzie? trzy i pol minuty tak zaczynajac w zimnej od zawrzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Zeby skorupki nie pekali IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 06.06.05, 00:18 jajka na miekko-(zimne z lodowki do zimnej wody)-2minutki i 50 sekund. na twardo-ok 5-8 minut.oczywiscie do gotujacej sie wody-tez w zaleznosci od wielkosci:-) Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: Zeby skorupki nie pekali 06.06.05, 01:16 Toć to nie lepiej Zdzisławie za jajecznice się zabrać ? Zamiast kombinować ze skorupkami pękającymi , minutami, sekundami , wrzątek , zimna, ciepła woda , po co tyle zachodu ? Uchronisz skorupy przed pękaniem , to może nastąpić kolejne nieszczęście ........jaja gotowane o parenaście sek dłużej , niekoniecznie będą miękkie , przecież wielkość jaj też ma znaczenie . Trza by było zmierzyć i obliczyć elipsę jaj , zbadać ich pochodzenie / od wolnych czy uwięzionych kur / obliczyć ile jaj na jaką ilość wrzątku , stać ze stoperem przy garnczku . Polecam jajka w koszulkach , nie są aż tak skomplikowane w przygotowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzislaw Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 80.55.5.* 06.06.05, 01:29 Laboga, Panienka widac mlodka i niezna sie na tem co dobre ... jajeczko na miekko ze sprezystym bialkiem i gestym zoltkiem toc to taka delicyja jak nie wiem, z niczem sie nie porownuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yon Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 212.81.152.* 06.06.05, 02:59 Pekanie skorupek spowodowane jest gwaltownym zwiekszeniem objetosci wnetrza jaja. Glownym czynnikiem zwiekszajacym objetosc jest powietrze znajdujace sie w "dolnej" (szerszej) czesci jajka (jajko nie jest elipsa). Zeby przeciwdzialac peknieciu skorupki, nalezy stworzyc mozliwosc wyjscia powietrza na zewnatrz w momencie wlozenia jajka do wrzatku. Aby osiagnac ten cel, nalezy wykonac maly otwor w "dolnej" (szerszej) czesci skorupki jajka (bez przebicia blony utrzymujacej bialko). Mozna to zrobic klujac ostrzem noza lub uzywajac specjalny przyrzad dotego celu stworzony (w ksztalcie dwuczesciowego kieliszka ze szpilka na dnie). Kladac jajko na tym przyrzadzie .. naciskamy i kolec przebija skorupke. Gwarantowane nawet sla kombinacji wrzatek i jajko z lodowki. Prosze zwrocic uwage jak wychodzi powietrze z jajka po wlozeniu do wrzadka (babelki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 213.17.230.* 06.06.05, 08:42 W tej naukowej jajecznej kwestii potwierdzam robienie dziurki w jajku. Ja mam w kuchni mocną, grubszą szpilkę i używam jej z wyczuciem. Mniejsza o to czy kury były szczęśliwe, żeby kucharz był szczęśliwy ma się zaopatrzyć w szpilkę:) Odpowiedz Link Zgłoś
sara-bez-zegara Re: Zeby skorupki nie pekali 06.06.05, 18:59 ja tez potwierdzam te dziurke:) Dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: Zeby skorupki nie pekali 06.06.05, 18:47 Wystarczy sobie sprawić nakłuwacz do jajek, można dostać za parę grosz w sklepie. Zimne jajka z lodówki nakłóć z dwóch stron i włożyć do gotującej się wody na 4-4,5 minut, napewno nie pękną i bedą na miękko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja jak już, IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.06.05, 18:52 to lepiej gotowacz do jajek! Odpowiedz Link Zgłoś
nina37 Re: Zeby skorupki nie pekali 06.06.05, 19:57 Klujesz jajo od oblej strony; przecierasz szmata zwolzona w occie i dajesz do wrzatku osolonego.I pamietaj-w zimnej wodzie tylko kaczorowi (i jego...jajom) dobrze, przeto jak masz gotowac, to z lodowki do cieplej wody i niech troche ochlona:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiona Re: Zeby skorupki nie pekali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:27 śliczna rozmowa, naprawdę, dziękuję i tym którym penkajom i tym którym już przekłuto... a poważnie - sól dodaje sie do wody, w której jajka są gotowane po to, aby skorupka łatwiej dała się "obłupać".A może to też nieprawda? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yon Re: Zeby skorupki nie pekali IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 06.06.05, 21:06 Luuuudzie ... Ta sol jest po to (z naukowego punktu widzenia), zeby zmiekczyc skorupke, zeby byla bardziej elastyczna, zeby wytrzymala wzrost cisnienia wewnetrznego spowodowanego wzrostem objetosci powietrza wewnatrz jajka. Nie nalezy nakluwac w gornej czesci .. na nic sie zda. Powietrze jest w dolnej czesci. Odpowiedz Link Zgłoś
pskora Re: Zeby skorupki nie pekali 07.06.05, 00:26 a nielatwiej zrobic jest jaja po wiedensku Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Jest sposób :) 07.06.05, 00:48 Przed gotowaniem trzeba skorupkę jajka przekłuć od grubszej strony, tam gdzie ma pęcherz powietrza. I po sprawie. Niepotrzebna ani sól, ani ocet do wody. Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Jest sposób :) 07.06.05, 00:50 Hehe, widzę że odkryłam Amerykę ;) Tak to jest, jak się najpierw nie przeczyta wszystkich postów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yon Re: Jest sposób :) IP: 212.81.152.* 07.06.05, 03:48 Nnike Nie jest to zle .. potwierdza (nieswiadomie) to co sie powiedzialo wczesniej .. zrodlo niezalezne .. Gracias. Yon Odpowiedz Link Zgłoś