magdalena_daria
12.06.05, 21:04
Pieklam dzisiaj tort biszkoptowy, w duzej tortownicy, z 8 jajek, w piekarniku
na 180 stopni, 45 minut. Gdy juz prawie ostygl, cos mnie podkusilo i wbilam
zapalke. Zakalec! Niewiele myslac, wrzucilam do piekarnika na kolejne 20
minut, nie opadl, a i zapalka juz w miare sucha po wyciagnieciu. Jutro robie
mase, przekroje i... jak myslicie: trzeba bedzie wyrzucic, czy uda sie
uratowac (moze jak odkroje to miekkie, ze srodka)?
* * *
Rozwiazanie zagadki juz jutro :))