Gość: Hanna
IP: 206.248.70.*
19.06.05, 20:31
Wlasnie wrocilam z Kraju, cudne bogactwo jedzenia, swietne restauracje ,ale
zniechecily mnie salaty....dlaczego do salat zielonych wkraja sie ogorka
zielonego ze skora i to w kostke? Po chwili zaczyna mnie bolec zoladek i mam
dosc tych salat-grecka czy inna-ten ogorek mi stoi na zoladku i popsul mi
wizyte do dwoch fajnych restauracji? Chcialam zapytac, skad ta moda, zawsze
sie u nas obieralo ogorki i kroilo w plasterki! Juz moge zniesc te skore, ale
w cienkich plasterkach.
Wrocilam jednak ze wspomnienie niezapomnienego sera bialego z Piatnicy i
wedzonych makrel.A o tych kawalach ogorka staram sie zapomniec.