Gość: Wolna Galicja!
IP: *.bci.net.pl
28.07.02, 23:35
Uważam, że to skandal, że w skansenie w Wygiełzowie (Babice) podają smętne
placki z gulaszem (Placki po zbójnicku) jako potrawę REGIONALNĄ (sic!!!) a
nie można tam dostać prażonych!!! (zwanych również ziemniakami po cabańsku -
od "caban": mieszkaniec Chrzanowa). Czyżby komunie i póżnym wnukom Romana
Dmowskiego udało się zabić naszą regionalna duszę kulinarną?
Niniejszym zainteresowanym podaję PRZEPIS WZORCOWY NA PRAŻONE:
W żeliwnym, emaliowanym w środku garnku wyłożonym liśćmi kapusty układamy
warstwami: ziemniaki, marchew, cebulę, solimy, pieprzymy mocno, kładziemy
bodczek lub inną wędzonkę i dalej jak powyżej (ziemniaki, marchew, etc.) aż
się garnek wypełni. Przykrywamy liściem kapusty i odwróconym kółkiem z darni
i prazymy w ognisku. Najlepiej smakuje z kwaśnym mlekiem lub mizerią, a jak
ktoś Ci powie, żebyś dodał buraków, to daj mu w pysk!
Smaczne, tanie i nasze!
A tak poważnie, to jest to potrawa znana od Bielska az po Zagłębie, choć tam
używają do prażenia kociołków z pokrywka ciśnieniową (zgroza!). Wiem, że w
Chrzanowie niektórzy lansują garnki gliniane.
A co Wy sądzicie?
P.S. W wersji minimum "dla miastowych" można użyć naczynia żaroodpornego i
piekarnika (reszta jak w przepisie).