Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratujcie!!

30.06.05, 22:43
zaczęło się całkiem niewinnie, smażyłam dżem truskawkowy, ogień nie był duzy,
ale mały zaczął płakać, i gar się przypalił, a że emaliowany to nijak nie
chce to cholerstwo zejść, już nawet drugi dzień zasypane to solą stoi (rada
babci) ale nic to nie daje, mało tego przypaliłam juz i drugi gar w ten sam
sposób, a to nowe gary mojej teściowej, która jutro wieczorem wraca do domu,
już nawet chciałam odkupić, ale nie znalażłam z taki wzorkiem, może macie
jakiś pomysł, by mi pupcie uratować:) no
    • wedrowiec2 Re: Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratuj 30.06.05, 22:46
      Mój ukochany garnek emaliowany, po bliskim kontakcie z dżemem truskawkowym,
      uratowałam przy pomocy szerokiego śrubokręta i ostrego proszku do szorowania;)
    • halinac52 Re: Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratuj 30.06.05, 22:47
      Na przypalone garnki jest dobra soda.Nalac wody do garnka nie za duzo i
      pogotowac z SODA. I potem czyscic oczywiscie druciaczkiem.
    • kotka_nadachu Re: Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratuj 30.06.05, 22:51
      kup javel czyli tzw chlor gospodarczy, wlej do gara 1/10 tego i wygotoj razem z
      woda przez min 15 min, ale na wolnym gazie, po czym dobrze umyj, powinno odejsc
      • Gość: kęsim Re: Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratuj IP: *.block.alestra.net.mx 30.06.05, 23:14
        kotka_nadachu (głąbik krakowski) napisała:

        > kup javel czyli tzw chlor gospodarczy, wlej do gara 1/10 tego i wygotoj razem
        z
        >
        > woda przez min 15 min, ale na wolnym gazie, po czym dobrze umyj, powinno
        odejsc

        Razem z włosami. Opary chloru są jednymi z bardziej toksycznych. Nawet nie
        próbuj przy dziecku. jeśli masz kogoś znajomego używającego chemii gospodarczej
        Amwaya, to na takie przypadki dobry jest ichni wybielacz do tkanin gotowany z
        wodą. W dodatku nie jest toksyczny ani żrący.
    • brunosch chlorem go! 30.06.05, 22:59
      wlej do gara wode + duzo chloru - ace, chloroks.
      Zostaw na kilka godzin, wyplucz i umyj. Jakby co, to powtorz.
    • e_magnolia Re: Przypaliłam gary - teściowa jutro wraca-ratuj 01.07.05, 11:00
      dzięki, teściowa wraca dzisiaj ok.23, z wypadkiem to nie był najlepszy pomysł,
      zacznę od testowania skuteczności sody przy czyszczeniu garnków emaliiowanych,
      a tk swoja drogą to wyszedł z tego fajny temat na magisterkę, hihi, dzięki za
      pomoc bede zdawać relację jak mi idzie:)
    • e_magnolia gary uratowane, huraaaaaaaaaaa! 01.07.05, 12:50
      no i się uporałam, udało mi się pozbyć tego świństwa śruboktetem, troche to
      trawło, bo jeden gar to cały spód miał przyjarany zdrowo, a drugi na szczęście
      drugi tylko połowę, ale dżemik mmmmmmmmm, pierwsza klasa, i żadnych
      kompromitujących sladków:)
Pełna wersja