bagatella
05.07.05, 17:13
zadaje moze glupiutkie pytanie i moze mi sie tu oberwie od zagorzalcow ale
zdarzylo mi sie juz pare razy byc w tzw gosciach na imieninach czy urodzinach
u roznych ludzi, ktorych wczesniej zbyt dobrze nie znalam. przyjecia zawsze
byly super udane, stoly uginaly sie od pysznego jedzenia i roznych
wyszukanych napitkow, ale zawsze byl maly bemol, ktory wg mnie troche psul
wszystko. torty czy ciasta byly podawane od razu na poczatku na tzw dzien
dobry razem z kawa i szampanem. troche mi sie to kloci, ze najpierw slodkie,
a dopiero potem slone, myslalam, ze ta tradycja odeszla juz bezpowrotnie
miedzy legendy, a tu jednak.., spotykacie sie jeszcze z tym zwyczajem?