Dodaj do ulubionych

To ma być czernina staropolska?-oj Panie Makłowicz

06.07.05, 13:15
Witajcie!
Muszę to napisać bo chodzi za mną ten temat od niedzieli.
Ogladałam sobie pana Makłowicza i po pierwszej potrawie szlag mnie trafił.
Akurat jeśli chodzi o czerninę to coś niecoś o niej wiem bo moja mama i
(wcześniej babcia) robi wspaniała ale: z solą, majerankiem, dolanym kompotem
z jabłek lub śliwek! Mniam!
Od początku już nie podobało mi się że włożył całą kaczkę do gara potem nalał
wody nawpychał włoszczyzny i z meniskiem wypukłym niby miało się to gotować.
Matko Bosko! A niby jak????
No i doprawienie jakimis ziarenkami smaku czy czyms takim .....
Soli nic, majeranku nic ... To ma być czernina???
Kto by to spróbował ręka do góry! Ble...
MiM
Obserwuj wątek
      • mamaimarta Absolutnie się nie zgadzam ... 06.07.05, 13:33
        ...bo nie chodzi tu o sam smak - każdy może robic to inaczej, jedni z kompotem
        inni z surowymi jabłkami, ale raczej o samo wykonanie. Bez soli, bez majeranku -
        tego chyba ta zupa nie zniesie, naładowane wszystko po brzegi i to w garnku o
        wiele wiele za małym....Niechlujstwo jak dla mnie straszne ....ale to moje
        zdanie....Od razu mówię, że Makłowicza lubie bardzo i po raz pierwszy tak mi
        się naraził.

        MiM
        • brunosch Re: Absolutnie się nie zgadzam ... 06.07.05, 13:40
          pomijając fakt, że wywar z całej kaczki byłby niejadalny.
          Do czarniny dodaje się to, co nie wchodzi do pieczeni - skrzydła, szyja,
          podudzia i jest to wystarczająco tłuste.
          Wizja wygotowanej kaczki z której jeszcze robi się pieczyste - to przecież grooooza.
          Rzeczywiście brak przypraw poza vegetą też jakoś nie zachęca.
          ***
          Czy ktoś pamięta GDZIE jest ta knajpa? Żeby starannie ją omijać wielkim łukiem.
        • e_katt realizacja 06.07.05, 13:41
          programu rządzi się swoimi prawami: ma być szybko, sprawnie, obrazowo,
          malowniczo, z bachusowym rozmachem
          a to, że i potrawa, i ew. odtwarzający ją na własny uzytek telewidzowie na tym
          cierpią, zdaje się mieć drugorzędne znaczenie

          przykre!
        • ba_nita Re:Spisane ze Smaku Soplicowa:. 06.07.05, 13:54
          Absolutnie nie mam zamiaru bronić Makłowicza, ale zanim się coś napisze lepiej
          mieć podkładkę. Prawie słowo w słowo z w/w programu. Nie chce mi się klepać
          wszystkiego:

          Składniki:
          1 – kaczka z podrobami,
          1 – szklanka krwi z kaczki,
          1 - pęczek włoszczyzny,
          10 dag – suszonych śliwek,
          3 – kwaśne twarde jabłka (antonówki lub papierówki),
          1 lub 2 – szklanki śmietany,
          1 – łyżka mąki,
          1 – łyżka octu winnego,
          kilka listków laurowych,
          sól, pieprz, cukier,
          przyprawa do zup w proszku,
          woda




          Plan:
          Kaczkę wypatroszoną w całości wkładamy do garnka z wodą, tak by cała była pod
          wodą, po czym dodajemy żołądek (kaczy lub indyczy może być drobiowy) i inne
          podroby, jarzyny jak na rosół, 1 liść laurowy oraz trochę zielonego koperku i
          suszone owoce (śliwki) oraz świeże kwaśne jabłka w całości lub pokrojone na
          pół, następnie dodajemy 2 – łyżki przyprawy do zup lub soli.
          Całość gotujemy na małym ogniu przez ok. 1,5 godz.
          Krew z kaczki świeżo spuszczona mieszamy z octem winnym aby się nie ścięła.
          Po zagotowaniu wywaru odcedzamy go, pozostawiając tylko wodę i kaczkę, którą
          można nadziać jabłkami i podrobami i po upieczeniu w piekarniki podamy z
          ziemniaczkami jako drugie danie.
          Do krwi z octem dodajemy wodę i następnie dodajemy mąkę i wszystko dokładnie
          mieszamy tak by nie było grudek, po czym całość dodajemy do wywaru, stale
          mieszając i doprowadzamy całość do zagotowania i podajemy np. z kluskami
          ziemniaczanymi (starte ziemniaki wymieszane z mąką i solą kładziemy łyżeczką do
          wrzątku i po wypłynięciu nakładamy do talerza) i zalewamy je zupą

          Gwoli ścisłości: w programie to widać ale widocznie montujący to wycięli. Na
          stole i w zupie majeranek jest obecny. Sól zresztą też...oprócz przyprawy do
          zup.
    • Gość: Maxell To ma być czernina staropolska? IP: 85.219.150.* 07.07.05, 19:32
      Przepis na prawdziwą czerninę znajduje się w "Kucharce litewskiej" Wincenty
      Zawadzkiej z XIX w. Jest to zupa pod nazwą jusznik czyli czernina i robi sie ją
      z gesi lub prosięcia, cebuli, krwi gesiej lub z prosięcia, rosołu tzw.
      burakowego (z majerankiem), pokruszonego-tartego chleba razowego z dodatkiem
      specjalnych kluseczek (gałeczek) z wątroby, jaj, bułki tartej, masła i pieprzu
        • Gość: Maxell Re: dajcie mi spokój! IP: 85.219.150.* 17.07.05, 20:54
          Piszę, ponieważ akurat (zaznaczam, że przypadkiem) ogladnąłem sobie program o
          tym panu. Jego odpowiedź forumowiczom i zachowanie w programie, u mnie
          deklasują gostka jako normalnego kucharza. Wali mu już woda sodowa i to dobrze.
          jeszcze to "walka" z komuną - wypowiedzi (bezstronnego) historyka. Ludziska,
          opanujcie się. Dobrze, że juz niedługo wiatr telewizyjnej historii zmiecie go z
          ekranu, czego sobie i Wam zyczę.
          Pozdrowionka dla userów.
          • basiakoz Re: dajcie mi spokój! 18.07.05, 10:49
            A skąd Pan wie, że to jego odpowiedź na Forum! Szczerze w to wątpię! Na kilku
            znajomych "forach" było ileś tam wypowiedzi podpisanych; Okrasa, Pascal,
            Makłowicz itp. Ktoś się podszył dla żartu, albo nie lubiąc Makłowicza. To jest
            dopiero brak klasy. Dajcie Panu Robertowi spokój!

            Fanka Dobrej Kuchni:)
              • qubraq Re: dajcie mi spokój! 24.05.16, 13:32
                Gość portalu: nie makłowicz napisał(a):

                > a ja nie lubie jak on gotuje w tych grubych kurtkach,w śniegu do 'pasa'itp.az mi zołądek pod
                > gardło podchodzi czasami,sama nie wiem po co to oglądam;)

                No właśnie ale go oglądamy przez sympatie do niego samego; niestety ostatnie jego produkcje pt: "Makłowicz w podróży" chwilami trudno znieść kiedy zaczyna się mądrzyć na temat kraju lub miasta, w którym akurat się znajduje; wczorajsza jazda na nartach i chodzenie w butach zjazdowych szczególnie cudowne... ustawiczne trzymanie rąk w kieszeni i to jego "machanie łapkami' kiedy coś opowiada... ale np. jego wyprawa z Kotoru nad Adriatykiem do Macedonii była całkiem całkiem ;-)
            • Gość: Maxell Re: dajcie mi spokój! IP: 85.219.150.* 18.07.05, 12:35
              Miła fanko dobrej kuchni.
              Własnie na tym polega demokracja i kultura, iz kazdy ma prawo i MOŻE sie
              wypowiedzieć na kazdy temat. I tak jak ja szanuje Twoje poglady, tak Ty
              postaraj sie uszanować moje. Niczego na siłę. Juz to przerabialiśmy.
              I to by było na tyle w temacie.
              Pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka