kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie

IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 10.07.05, 15:17
wiem ze juz bylo milion razy ale... zrobilam taka jedna puszke i tego sie
przelknac nie da takie slodkie. dodaje po kawalatku do ciast roznych ale ilez
mozna.. na logike nieslodzonego mleka nie ma co tak meczyc bo i tak krowka sie
nie zrobi, a moze jednak? ktos probowal? jesli nie to sprobuje sama, przeciez
troche cukru takie nieslodzone tez chyba ma..
jesli nie to moze macie jakies patenty zeby sie tej slodyczy pozbyc?
    • Gość: agma Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie IP: *.chello.pl 10.07.05, 15:52
      Kajmak to mleko z wielka iloscia cukru, po prostu:-)) Inaczej nie zgestnieje.
      W oryginale gotuje sie przeciez zwykle mleko z cukrem wlasnie w duzej ilosci.

      A nie probowalas przekladac kajmakiem andrutów?
    • rydzyk-fizyk Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie 10.07.05, 16:12
      anek, przeciez to od poczatku jest wiadome, ze to ma byc bardzo slodkie i ma
      przypominac krowke, wiec nie rozumiem po co wogole w to weszlas jak nie lubisz
      bardzo slodkiego? nad pewnymi rzeczami sie wczesniej mysli, a pozniej je robi.
      mnie osobiscie ta lukrowatosc odpowiada, bo o to mi wlasnie chodzi.
      moja kolezanka robi ciasta bez grama cukru i nie jadam u niej nic co ona nazywa
      ciastem lub plackiem, passskuda i juz, jak sie nie trawi cukru to po co psuc
      ciasta?
      • Gość: anek Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 10.07.05, 18:28
        a bo mi sie zdawalo, ze to AZ takie slodkie nie bedzie :) a teraz mam wciaz
        pelna puche... sprobuje z sokiem z cytryny.. moze da rade. ja tez robie ciasta
        malo slodkie, no ale to wciaz ciasta! :)
        • rydzyk-fizyk Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie 10.07.05, 18:59
          zlotko, niczym juz nie zlamiesz tego lukru, szkoda zachodu, to juz ma taki urok
          i taka konsystencje, daj moze jakiemus amatorowi krowwek zanim sie z tym
          pozegnasz, pozdrawiam cie slodko
          • Gość: anek Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 10.07.05, 19:13
            przypomniala mi sie bajka (z Alicji w Krainie Czarow?) o siostrach co sie zywily
            melasa :))) tylko czy melasa/melas jest slodki ;)
            pozdrawiam i ruszam na poszukiwanie krowkozercy
            • skarolina Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie 11.07.05, 16:37
              Ja bym Cię chętnie uwolniła od tej puszki ;) tylko jak znam życie jesteś daleko
              od Dolnego Śląska :D
              Uwielbiam kajmak i łyżkami mogę jeść :D
    • e_katt Re: kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie 10.07.05, 21:54
      trochę słodyczy można z tego puszkowego kajmaku zdjąć, jeśli wymieszać go z
      masłem na krem (200 g na puszkę)

      sok z cytryny? hmm, nie wiem, nie próbowałam (można spróbować, ale całość może
      się zasadniczo rozrzedzić)

      co z niesłodzonego można uzyskać po dłuuugim gotowaniu? pojęcia nie mam..

      aa, i mało słodkie ciasto z kajmakiem można zrobić, pod kilkoma warunkami:
      1. wylać go na kruche, wytrawne ciasto (np. 300 g mąki, 150 g masła, 3 żółtka,
      szczypta soli, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia + ok. 2 łyż. zimnej wody -
      zagnieść, schłodzić, wylepić foremkę, np. do tart)
      2. ciasto jedzone będzie po kawałeczku
      3. a jeśli zjedzone ma być na raz - a jedna osoba nie daje mu rady.. - trzeba
      gromadkę znajomych zaprosić:)
      • sinistra80 i jeszcze 11.07.05, 16:25
        warstwa kwaśnego dżemu np z porzeczek. Razem to daje bardzo fajny smak
        • e_katt ooo widzisz sinistro - racja;-) 13.07.05, 12:41
          kwaśny dżem (porzeczka, agrest, lemon curd, grejpfrutowy)
          (między kruche ciacho i karmel - nie dość, że przełamie słodycz, to jeszcze
          będzie za izolację robił i nie dopuści do znaczącego zmiękczenia spodu;-)
    • Gość: anek likier a la Baileys wg dziuuni IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 13.07.05, 12:27
      czarna porzeczka + kruche ciasto i troche tego z puszki - bardzo ok :) dzieki
      a reszte sprobuje przerobic na Baileysa

      skarolina nie znasz zycia ;) ja z wro jestem.. ale co bedziesz taka napoczeta
      puche jadla ;)
      • skarolina Re: likier a la Baileys wg dziuuni 14.07.05, 13:13
        Gość portalu: anek napisał(a):

        > skarolina nie znasz zycia ;) ja z wro jestem.. ale co bedziesz taka napoczeta
        > puche jadla ;)


        A Ty nie znasz mnie :D Zjadłabym, zjadła. Każdą ilość bym zjadła. Kocham kajmak,
        krówki i mleczko w tubce :D
        • skarolina Re: likier a la Baileys wg dziuuni 14.07.05, 13:14
          Ale pewnie już na tego baileysa przerobiłaś, więc nawet nie pytam, z jakiej
          dzielnicy jesteś. Bo jakby się tak okazało, że z mojej, to...
Pełna wersja