patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka?

IP: *.chello.pl 19.08.05, 21:29
już sam ich widok na straganie budzi we mnie kaskadę czułości - tak!
dosłownie! - i zawsze kupuję, nawety tylko po to, żeby były w domu:) ich
kształt, kolor, różnorodność zachywcają mnie któryś sezon z rzędu. jadam
oczywiście też. najczęściej idą do wariacji warzywnych typu "ratatuj"
(specjalnie tak piszę, proszę nie poprawiać;)
czy znacie inne sposoby? z czym najlepiej smakują?
pzdr
    • Gość: mm Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:49
      to juzj est nas dwie. choć ja jadam tylko ze słoika, bo z "żywych" nie wiem co
      zrobić. podrzuć jakiś przepis!
      • jollka2 Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? 22.08.05, 14:44
        U mnie na rynku nie ma takich maleńkich, od razu w zalewę octową bym je
        wrzucila.
        • ba_nita Re:Kilka przepisów na patisony. 22.08.05, 14:57
          Panierowane patisony
          Składniki:
          - 2 patisony (spore)
          - 2 jajka
          - tarta bułka
          - olej
          - sól

          Obrać patisony, wybrać pestki, a miąższ pokroić w plastry centymetrowej
          grubości. Posolić i odstawić, bu ociekły. Po kwadransie wytrzeć papierowym
          ręcznikiem. Jajka rozbełtać z dwoma łyżkami wody. Patisony panierować w jajku i
          tartej bułce. Smażyć na oleju na złoto.

          Patisony faszerowane
          Farsz wykonujemy z tego co mamy pod ręką, może być mięsny jak do gołąbków a
          może być serowy czy serowo-warzywny.
          Płuczemy patisony,ścinamy wierzch i wydrążamy środek.
          Napełniamy patisony farszem i przykrywamy ściętym wierzchem. Na dnie szerokiego
          a niskiego garnka układamy patisony,podlewamy wodą i dusimy do miękości. Na
          bazie soku z dna garnka robimy sos: na przykład pieczarkowy czy pomidorowy.

          ww2.tvp.pl/1760,20050528209269.strona
        • Gość: dera Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:57
          Dołączam do Was!
          Ja polecam plastry patisona w panierce i na patelnię:-) mniam mniam:-)))
      • Gość: synus2 Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:08
        Jestem z Wami jadam tylko konserwowe,bo nie wiem co można jeszcze z nich
        wyczrować.POZDROWIENIA.
        • ba_nita Re:I jeszcze. 22.08.05, 15:13
          PATISONY PO GRECKU
          1 kg patisonów, 6 pomidorów, 4 duże cebule, 1 strąk ostrej papryki, pół
          szklanki oliwy, sól i pieprz, 1 płaska łyżeczka mielonej papryki

          Patisony umyć i obrać ze skórki, wydrążyć z pestek, po czym zetrzeć na tarce
          jarzynowej o grubych oczkach. Rozgrzać tłuszcz na patelni, wrzucić drobno
          pokrojoną cebulę, a gdy się podrumieni wrzucić starte patisony i pokrojoną
          drobno paprykę. Przełożyć do rondelka, dodać trochę wody i dusić pod
          przykryciem przez pół godziny. Pod koniec dodać pokrojone na cząstki i obrane
          ze skórki pomidory, dusić jeszcze przez 10 minut.

          Po za tym można spokojnie zamieniać warzywa między sobą, czyli na przykład w
          przepisach na bakłażany, kabaczka czy cukinię wymiennie stosować patisona.
    • Gość: ann Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? IP: *.chello.pl 22.08.05, 15:49
      jak miło, że jest nas więcej:)))
      dziś akurat mam dynię, ale te nadziewane patisony to jest dobra mysl! dzięki:)
    • Gość: mm Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:04
      zakupiłam wczoraj patisony. piękne cztery sredniej wielkości żółciutkie "UFA" i
      co dalej?? czy takie niewielkie też można faszerować?

      i czy ktoś zna przepis jeszcze na jakies leczo czy ratatuję z patisonów?

      mniam ślinię się na samą myśl!!!
    • kiwigirl Re: patisony - czy tylko ja kocham jak wariatka? 26.08.05, 10:53
      wczoraj eksperyment zrobiłam...
      sama nei wiedząc do czego dążę wrzuciłam na gorącą oliwę posiekany czosnek,
      cebulkę, po chwili cukinię i patisona pokrojone w kawałeczki. tak to sie dusiło
      a ja przeglądajac przeróżne przepisy który tu ostatno znalazłam postanowiłam...
      podlac to to czerwonym octem winnym, potem wrzyciłam dwa pokrojone pomidory, dwa
      nieduże pokrojone jabłka... potem jako że na "suche" nadal wygladało podlałam
      sokiem wieloowocowym (a co :-) )
      trochę soli i papryki w proszku chili i wyszło ... bardzo fajne! od czasu do
      czasu przemykała po podniebieniu słodycz jabłek. to wszystko "wylane" na
      ziemniaczki obok trochę wątróbki (pod nia własnie był pomysł cebulki i jabłek)

      dziwak straszny ale dobr to było :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja