Gość: Pani_Momo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.05, 17:52
Swego czasu będąc na Wegrzech jadłam coś pysznego... Była to przekąska do
wina, coś w rodzaju ptysia lub kuli ciasta francuskiego - miało takie
warstwy - z bardzo dużym dodatkiem żółtego sera, a przynajmniej ten ser był
wyrażnie wyczuwalny w smaku. Cudo to było wielkości średniego pączka,
złocisto rumiane, chrupkie i przepyszne. Ponieważ węgierski jest mi językiem
absolutnie obcym - nie dopytałam się co to jest. Może ktoś z forumowiczów
potrafi pomóc? Chciałabym zrobić coś takiego..