Gość: dede IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 19:56 berdzo bardzo bardzo. uwielbiam je ale to typowo jajeczne wcale mi nie odpowiada uwielbiam takie delikatne smietanowe ale nie wiem jak zrobic takie przepyszne Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hania_76 Re: CARBONARE przepis potrzebuje 02.09.02, 20:02 Gość portalu: dede napisał(a): > berdzo bardzo bardzo. uwielbiam je ale to typowo jajeczne wcale mi nie > odpowiada uwielbiam takie delikatne smietanowe ale nie wiem jak zrobic takie > przepyszne Ugotuj spaghetti. Podsmaż drobno pokrojony boczek na patelni, dodaj posiekaną cebulkę, podlej boczek i cebulkę łyżką wytrawnego białego wina i zalej śmietaną. Podgrzewaj na wolnym ogniu cały czas mieszając. Kiedy sos zrobi się gorący (nie może się zagotować), wrzuć do niego makaron i posyp tartym parmezanem cały czas delikatnie mieszając (około 1 minuty). Dodaj świeżo zmielonego pieprzu i wyłóż na głębokie talerze. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: do hani76 IP: *.27-151.libero.it 03.09.02, 11:54 Z calym szacunkiem, ale to nie jest przepis na carbonare, choc sos jest na pewno smaczny. Wstaw wode na makaron. Na patelni podsmaz na oliwie boczek pokrojony w kostke. W miedzyczasie w misce przygotuj sos: Musisz liczyc po 2 jajka na osobe plus jedno zoltko. Wymieszaj jajka i stopniowo dodawaj parmezan (sos nie moze byc za gesty). Na koniec dodaj troche mleka lub smietany, pieprz (ja lubie w duzych ilosciach, ale zalezy od upodoban) i sol i dobrze wymieszaj. Ugotuj makaron, odcedz i wrzuc z powrotem do garnka w ktorym sie gotowal, dodaj uprazony boczek, zamieszaj i wlej sos (garnek musi by na malym ogniu), zamieszaj szybko i podawaj w glebokich talerzach (sos nie moze sie sciac, wiec nie nalezy dlugo podgrzewac). Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Do gagi 03.09.02, 11:59 Gość portalu: gaga napisał(a): > Z calym szacunkiem, ale to nie jest przepis na carbonare, choc sos jest na > pewno smaczny. > Wstaw wode na makaron. Na patelni podsmaz na oliwie boczek pokrojony w kostke. > > W miedzyczasie w misce przygotuj sos: Musisz liczyc po 2 jajka na osobe plus > jedno zoltko. Wymieszaj jajka i stopniowo dodawaj parmezan (sos nie moze byc za > > gesty). Na koniec dodaj troche mleka lub smietany, pieprz (ja lubie w duzych > ilosciach, ale zalezy od upodoban) i sol i dobrze wymieszaj. Ugotuj makaron, > odcedz i wrzuc z powrotem do garnka w ktorym sie gotowal, dodaj uprazony > boczek, zamieszaj i wlej sos (garnek musi by na malym ogniu), zamieszaj szybko > i podawaj w glebokich talerzach (sos nie moze sie sciac, wiec nie nalezy dlugo > podgrzewac). > Pozdrawiam, > Gaga Wiem, że to bardziej alfredo, ale autor wątku nie chciał przepisu na carbonarę jajeczną :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Do hani_76 IP: *.pool80116.interbusiness.it 03.09.02, 14:48 hania_76 napisała: > Wiem, że to bardziej alfredo, ale autor wątku nie chciał przepisu na carbonarę > jajeczną :) > Pozdrawiam. Masz racje, ale nie istnieje cos takiego jak carbonara niejajeczna. Ja przynajmniej takiej wersji nigdzie nie spotkalam, a troche Wloch zjezdzilam, ksiazek kucharskich i tutejszych pism kulinarnych sie naczytalam. Moze autor watku powinien prosic o sosy boczkowo-smietanowe. Nie jestem purystka w sprawie kuchnii, ale jak juz mowimy o czyms, co mam konkretna nazwe to przepis powinien byc ten prawdziwy. Pozniej powstaja mity i legendy. Kiedys jadlam w W-wie spaghetti alla carbonara, ktore nie mialy nic wspolnego z carbonara, choc kelner mi wpieral, ze to jest oryginalny przepis. A sos byl bez jajek... To tak mniej wiecej jak udowadniac, ze Chianti Classico pochodzi z Madagaskaru. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 do gagi o wmawianiu 03.09.02, 15:28 Gość portalu: gaga napisał(a): > hania_76 napisała: > > > Wiem, że to bardziej alfredo, ale autor wątku nie chciał przepisu na > carbonarę > > jajeczną :) > > Pozdrawiam. > > Masz racje, ale nie istnieje cos takiego jak carbonara niejajeczna. Ja > przynajmniej takiej wersji nigdzie nie spotkalam, a troche Wloch zjezdzilam, > ksiazek kucharskich i tutejszych pism kulinarnych sie naczytalam. Moze autor > watku powinien prosic o sosy boczkowo-smietanowe. Nie jestem purystka w > sprawie kuchnii, ale jak juz mowimy o czyms, co mam konkretna nazwe to przepis > powinien byc ten prawdziwy. Pozniej powstaja mity i legendy. Kiedys jadlam w > W-wie spaghetti alla carbonara, ktore nie mialy nic wspolnego z carbonara, > choc kelner mi wpieral, ze to jest oryginalny przepis. A sos byl bez jajek... > To tak mniej wiecej jak udowadniac, ze Chianti Classico pochodzi z Madagaskaru. > Pozdrawiam. Chianti z Madagaskaru... Ciekawe... ;) A propos wmawiania pewnych rzeczy przez kelnerów w Warszawie, jakieś 2 lata temu poszłam do bardzo wówczas mocno rozreklamowanej restauracji z podobno świetnym jedzeniem, atmosferą, itd. Zobaczyłam w karcie gnocchi w sosie gorgonzola, więc jako pożeraczka gnocchi we wszelkiej postaci zamówiłam sobie to danie. Po długim, długim oczekiwaniu pojawili się kelnerzy i postawili przed nami zamówione dania. Otworzyłam szeroko oczy widząc michę pełną makaronu muszelki polaną sosem serowym, ale na pewno nie zrobionym z gorgonzoli. Zapytałam kelnera czy się nie pomylił. Z kamienną twarzą odparł "Pani zamawiała gnocchi i to są gnocchi". Wyjaśniłam panu, że to jest makaron muszelki z paczki, a nie gnocchi na co pan na zasadzie metody zdartej płyty odparł jeszcze raz to samo "To są gnocchi". Zaczęłam tłumaczyć panu, że gnocchi są podobne do naszych kopytek, ale ten zimno przerwał mi "To są gnocchi". Odwrócił się na pięcie i odszedł. Dalszego ciągu nie opiszę - zbyt drastyczny ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AST Do Hani IP: *.dialo.tiscali.de 03.09.02, 15:56 hania_76 napisała: > > Zapytałam kelnera czy się nie pomylił. Z kamienną twarzą odparł "Pani zamawiała > > gnocchi i to są gnocchi". Wyjaśniłam panu, że to jest makaron muszelki z > paczki, a nie gnocchi na co pan na zasadzie metody zdartej płyty odparł jeszcze > > raz to samo "To są gnocchi". Zaczęłam tłumaczyć panu, że gnocchi są podobne do > naszych kopytek, ale ten zimno przerwał mi "To są gnocchi". Odwrócił się na > pięcie i odszedł. > Dalszego ciągu nie opiszę - zbyt drastyczny ;) > Pozdrawiam. Haniu, on tez mial racje, ten biedny kelner. Jest taki makaron (produkcji Barilla ale chyba nie tylko), ktory ma ksztalt muszelek i nazwe gnocchi. On pewno nie wiedzial, ze gnocchi, to sa takie kopytkopodobne kluseczki. Zobaczyl (on, kucharz, czy kto inny) te nazwe gnocchi na opakowaniu i byl swiecie przekonany swojej racji. Ja tez taki makaron kupuje (nadaje sie np. z sosem lososiowym), ale wtedy mowie ze gotuje pasta al salmone. Natomiast jak mowie, ze mam ochote na gnocchi, to rozumiem przez to tylko i wylacznie te kopytkopodobne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Do AST 03.09.02, 16:59 Ale w dalszej (drastycznej) części wieczoru byłam przekonywana, że oni te muszelki robią na miejscu i to są właśnie gnocchi ;) Pozdrawiam. PS. Gdyby ktoś chciał poznać nazwę restauracji prześlę ją zainteresowanym na skrzynkę. Nadmienię tylko, że kiedy po roku byłam tam na tzw. służbowej kolacji, gnocchi w sosie gorgonzola nie było już w karcie. Za to przekonałam się, że najtłuściejsza ryba jaka istnieje (halibut) może być przyrządzona tak, że przypomina płytę pilśniową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: CARBONARE przepis potrzebuje IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 12:46 a ja robię tak: mieszam jajka i śmietanę w sporej misce, gorący makaron wkładam do tego sosu (sam się delikatnie scina), no i polewam boczkiem z ceb. i czosnkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: CARBONARE przepis potrzebuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 16:44 wiem ze carbonare jest z jajkiem ale jadlam wiele takich co przypominaly bardziej jajecznuce z makaronem niz carbonare. poprostu wole to carbonare ktore jest bardziej delikatne czyli dla mnie smietanowe! pozatym carbonare nie musi byc typowo jajeczne. wezcie pod uwage np czekolade kazda inaczej smakuje bo kazdy ma na nia inna recepture i z roznymi dodatkami ale nadal nazywa ja sie carbonare Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: CARBONARE przepis potrzebuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 16:45 ale i tak wyprobuje kazdy przepis. carbonare nie znam na nie przepisu ale bolonese robie swietne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helena Re: CARBONARE przepis potrzebuje IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 11:56 Widze, ze kazda mozliwa wariacja jest oprocz mojej. Ja robie tak: boczek + cebulka + maslo - podsmazam 2 x smietana Danone 22% + 2 zoltka + 10 dag zoltego miekkiego sera - mieszam Pozniej do boczku z cebulka wlewam mase smietanowo-jajeczno-serowa i podgrzewam lekko na patelni, zeby ser sie rozpuscil. Na ogniu trzeba to trzymac maniunim i stale, ostroznie mieszac, zeby sie nie zwarzylo. Wychodzi pycha. Ja lubie najbardziej z dlugimi wstazkami. H. Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: CARBONARE przepis potrzebuje 04.09.02, 13:15 Gość portalu: dede napisał(a): > wiem ze carbonare > carbonare. poprostu wole to carbonare > pozatym carbonare nie > nazywa sie carbonare Coś ty się tak uparła na "carbonarE"??? Jest carbonarA. Chyba, że ty tak z francuska a nie z włoska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: CARBONARE przepis potrzebuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 19:22 masz racje z carbonara ale tak jakos sobie tak spolszczylam by latwiej bylo mi mowic chyba za mocno jestem ostatnimi czasy leniwa. przepraszam skoro ciebie to tak mocno zabolalo Odpowiedz Link Zgłoś