Pierogowa porażka... :(

22.09.05, 14:00
Chciałam zrobić pierogi z soczewicą. Przygotowałam sobie farsz i zabrałam się za ciasto: mąka, jajko, sól, woda... Jest tak twarde, że już nie mam siły go wałkować...Bolą mnie nadgarstki, wałkuję i wałkuję, a z tym nic się nie dzieje... Dlaczego to się stało? I czy da się naprawić? Nie mam w domu już ani mąki, anie jajek i nie zdążę zanim mąż wróci z pracy... A miał być ciekawy experymentowy obiadek...
    • invicta1 Re: Pierogowa porażka... :( 22.09.05, 14:11
      za duzo mąki
      • douchee Re: Pierogowa porażka... :( 22.09.05, 14:13
        A ja nawet nie miałam tyle co w przepisie...Do ilości pozostałych składników chcieli 60 dag, a ja miałam 40, więc ok. tyle dałam...
        • Gość: Bety Re: Pierogowa porażka... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:17
          Do ciasta pierogowego dajemy ciepła a nawet bardzo ciepłą wodę J daję nawet
          gorącą ciasto jest elastyczne i miękkie
          • Gość: Rybka Re: Pierogowa porażka... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:19
            Bety ma rację
    • Gość: rybka Re: Pierogowa porażka... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:17
      Powiem jedno ja do ciasta nie daje jajek mimo to ciasto jest dobre i nie takie
      twarde pozatym zawsze daje wiecej wody bo mąki zawsze mozna dodać z woda gorzej
      jedyne co moze cie teraz uratowac to lekko rozwałkować ciasto dobrze polać wodą
      i wyrabiać (nie przejmuj się ze bedzie sie kleić ) tak kilka razy za cisto
      bedzie na tyle miękkie ze łatwo sie rozwałkuje
      • invicta1 Re: Pierogowa porażka... :( 22.09.05, 14:19
        jedyny ratunek-zrobić jak pisze Rybka
      • Gość: Xena Re: Pierogowa porażka... :( IP: *.access.telenet.be 22.09.05, 14:21
        Dodaj tez lyzeczke oliwy/oleju
    • douchee Re: Pierogowa porażka... :( 22.09.05, 15:37
      Kurcze!! Odłączyli mnie od prądu w najmniej odpowiednim momencie...

      Powalczyłam z tamtym ciastem (ale wody nie dodawałam...). Jakoś udało mi się z niego zrobić te pierogi, ale łatwo nie było... Ugotowałam je i nie mam odwagi smakować (jestem w ciąży i w różnych dziwnych momentach odrzuca mnie nagle od różnych rzeczy - w tym wypadku ciasto, bo wiem, jak było robione...). Teraz je smażę, mają przynajmniej śliczny złoty kolor. Zostało mi jeszcze farszu, więc - jeśli będzie zjadliwy - to jutro zrobię tak,jak mówicie, czyli bez jajek i z gorącą wodą.

      Te pierogi z kapustą rzeczywiście cieniutkie :) Dziś już chodzić nie mogę, bo się nastałam i nawalczyłam z ciastem... Jutro będę robić z przyjemnością... (nadzieja)

      Dzięki wszystkim :)
    • fettinia Podaje wam po raz enty sprawdzony przepis 22.09.05, 15:46
      Pol litra maslanki i pol kg maki:)Nigdy nie wyszlo twarde:)Pozdrawiam-to dobre
      dla poczatkujacych pierogojadkow:))))))))
    • douchee Już po 22.09.05, 16:04
      No to po jedzeniu. Jeśli chodzi o farsz to niepotrzebny jest w nim tymianek. W ogóle mi nie pasi z soczewicą, poza tym ok ("do przyjęcia" jak to określił mój mąż). Z kolei ciasto w wersji podsmażonej też nie było najgorsze. Zamiast kluchowate zrobiło się chrupiące. Klucha zaczęła robić się przy stygnięciu, więc trzeba szybko jeść. Jutro wykończę resztę farszu z ciastem bez jajka i z ciepłą wodą :)
      • fettinia Re: Już po 22.09.05, 16:38
        Mozesz zawinac w nalesniki zalac kwasna smietana i do piekarnika-bedzie prosciej:)))
        • douchee Re: Już po 22.09.05, 16:48
          Nie, no co Ty :D Aż tyle farszu mi nie zostało :D Ale będzie akurat na pierogi dla dwóch osób :)
      • Gość: AknkaK Re: odpowiedż na pierogi IP: *.enterpol.pl 22.09.05, 16:38

        Jeśli chodzi o dobre ciasto na pierogi to opisałam w drugim dalszym
        temacie.Dodaję tylko,że aby nie zagniatać ciasta rękami(ja nie znoszę gdy mam
        ręce oklejone ciastem)robię ciasto w malakserze.Zawsze wychodzi a oprócz mąki
        daję 1/2 szklanki dobrze ciepłej wody,łyżkę miękkiej margaryny (takiej do
        smarowania pieczywa),szczyptę soli.I to wszystko.Jajka do ciasta nie dodaję
        gdyż robi się wtedy twarde.
Pełna wersja