oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Turcji!!

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 18:13
Obejrzałam sobie w szklanym okienku na świat audycję podróżniczą do Turcji .
Piękny kraj , a jakie tam cudeńka cukiernicze pochłaniają ? Czy znacie
przepisy oryginalne , takie na jakich tam cukiernicy wzorują się tworząc te
nugaty, pudingi i coś tam jeszcze czego nie umiem nazwać .....Pozdrawiam.kaja
    • Gość: kaja bis Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 10:07
      Ponawiam prośbę o przepisy!!!
    • Gość: Ena Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.09.02, 20:44
      Jadłam te przepyszności niedawno - są niepowtarzalne. Niestety nie znam
      przepisów na nie. Ja też czekam na przepisy. Pozdrawiam. Ena
      • Gość: kaja Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 09:44
        Będę powtarzać prośbę o te przepisy regularnie i do skutku, pilnuj forum ,
        pozdrowienia kaja
        • Gość: Alka Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur IP: *.chello.pl 15.09.02, 15:40
          Poszukaj za pomocą wyszukiwarki. Garść ciekawych przepisów arabskich (tureckie
          zbliżone) znalazłam na stronie planetaislam.com. Są i na innych stronach.
          Osobiście ich nie szukam, bo dla mnie za słodkie.
    • Gość: Cler Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur IP: *.ellaz.pke.pl 19.09.02, 12:36
      Nazywają się : BAKLAWA.
      Niedawno znalazłam na forum przepis na te przysmaki, więc Ci go przekopiowałam.
      (sama jeszce nie próbowałam ich zrobić).

      baklawa
      Autor: Gość: Magda IP: *.dip.t-dialin.net
      Data: 04-03-2002 08:09

      --------------------------------------------------------------------------------
      Baklawa (przepis marokanski ale chyba nie rozni sie od tureckiej)
      Ciasto:
      500 g maki krupczatki
      250 g maki
      250 g stopionego masla
      1 ubite jajko
      Farsz:
      250 g obranych migdalow
      125 g cukru pudru
      100 g stopionego masla

      20 calych obranych migdalow do przybrania
      500 ml miodu

      Migdaly zemlec i wymieszac z cukrem pudrem. Dodac stopione maslo, farsz wyrobic
      starannie i odstawic.
      Make wymieszac z krupczatka, dodac 2 lyzki masla i szczypte soli, po czym
      wyrabiac przez 30 minut, dolewajac stopniowo wode, na dosc twarde ciasto. Dodac
      rozbite jajko i wyrabiac dalsze 30 minut. Podzielic na 12 rownych czesci. Kazda
      z nich rozwalkowac na mozliwie jak najcienszy okragly placek.
      Blache do pieczenia posmarowac maslem. Ulozyc na niej, jeden na drugim, piec
      plackow ciasta, smarujac kazdy z nich roztopionym maslem. Na wierzch piatego
      placka nalozyc polowe farszu, przykryc dwoma kolejnymi plackami, rowniez
      smarujac je maslem, na nich ulozyc reszte farszu, po czym przykryc wszystko
      reszta plackow, kazdy z nich smarujac roztopionym maslem.
      Ciasto ponacinac gleboko nozem w romby lub trojkaty, przybrac migdalami, zalac
      reszta masla, po czym wstawic do piekarnika nagrzanego do temp.200°C na 45
      minut. Po upieczeniu polac goracym miodem i odstawic na dwa dni, po czym
      pokroic do konca wzdluz naciec.
    • krzysio_m Re: oryginalne przysmaki cukiernicze prosto z Tur 20.09.02, 14:08
      Miałem niewątpliwą przyjemność spróbować tych słodkości w
      oryginale. Najbardziej utwiła mi w pamięci potrawa o
      nazwie PISMANIE (czyt.: piszmanije). Nie znam
      odpowiednika w innych kuchniach. Widziałem raz jak sie to
      robi:
      Składniki:
      Cukier (w bardzo dużych ilościach
      specjalna wanna (kocioł?) do gotowania;
      specjalne sito;
      okrągły stół
      5 - 6 silnych a głupich.
      Wykonanie:
      Z cukru gotuje się coś w rodzaju karmelu. Czego tam
      jeszcze dorzucają - nie wiem. Pamiętam tylko, że
      obowiązuje bardzo ostry reżim temperaturowy (+- 2 st.C).
      Potem wylewa się to na sito, a powstałe nitki jakoś
      zbiera (niestety tego nie widziałem). Potem owa silna
      grupa pod wezwaniem przez długi czas spaceruje wokół
      stołu rozciągając na zewnątrz warkocz cukrowy. Powstaje z
      tego cos podobnego do choinkowego anielskiego włosia.
      Następnie upycha się to w niewielkie filiżaneczki i
      wykłada do pudełek. Smacznego. Po zjedzeniu całego
      pudełka (12 porcji) w drodze ze Stambułu do Izmitu
      obrzydziłem sobie słodycze na dobre 5 lat. Ostatnio
      widziałem (i kupiłem) to cudo w Lublinie w sklepie ALFA
      na Czubach. Nie wiem dlaczego, ale turecki eksporter
      zakwalifikował to jako rodzaj chałwy (pismanie nigdy nie
      było chałwą - pewnie po to, żeby ludziom sie z
      czymkolwiek kojarzyło)
      Smacznego :-)
      Krzysztof
Pełna wersja