Gość: konsument
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.05, 21:44
dwa dni temu realizując zakupy w warszawskim TESCO pierwszy raz w życiu
miałem kontakt z wyrobem zakładu DUDA-BIS z Sosnowca. Spotkało mnie coś
niesamowitego: w kiełbaskach śląskich o przekroju dwa razy cieńszym niż
kiełbasa śląska innych producentów trafiła mi się "garść" zmielonych kostek
czy chrząstek. Oczywiście takiego surowca nie było w składzie. Ponieważ o
mały włos nie połamałem zębów postanowiłem kolejne kiełbaski z tej paczki
podgrzać na grillu licząc ,że może kości zmiękną. Tłuszcz się wytopił a
chrząstki pozostały. Ponieważ po raz pierwszy spotykam się z chrząstkami w
kiełbasie na "taką skalę",(nawet w PRL-owskiej zwyczajnej na kartki tak wiele
tego nie było) a nie wiem czy to początek jakiejś nowej tendencji w branży
czy też odosobniony przypadek proszę o poradę osób zorientowanych w
przetwórstwie mięsa co może mi grozić po skonsumowaniu reszty kiełbasek
śląskich made in DUDA naszpikowanych zmielonymi białymi kostkami?