jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:)

IP: *.broker.com.pl 26.10.05, 18:08
bo ja wole zdecydowanie laciate surowe z lodowki mniam;)
    • Gość: misia Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.netcologne.de 28.10.05, 14:11
      zdecydowanie surowe, przegotowanie mleka zabij 90% wszelkich skladnikow
      odzywczych
      • mmmal Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 14:33
        a co odżywczego jest w łaciatym?
        bo ja piję od krowy, ale ja ze wsi jestem ;)
        • Gość: ja Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.chello.pl 28.10.05, 15:48
          Oczywiście, że surowe.
        • wawawaw Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 16:10
          pracowalem bardzo dlugo w mleczarniach i w przemysle mleczarskim. W poprzednim
          poscie pisze ze gotowane zabija 90%skladnikow . Tak - zabija ale je zabija
          jeszcze w mleczarni przy pasteryzacji mleka do kartonow. Te pozostale 10%
          zabija w czasie gotowania w domu. Suma-sumarum: w mleku np. "laciatym" czy tez
          innym w kartonie NIEMA KOMPLETNIE NIC!!!. - SAMA BIALA CIECZ. dLATEGO TEZ MLEKO
          Z FOLII- z woreczka jest tak krotkotrwale ze jeszcze zawiera cos skladnikow -
          dlatego tez jest tak krotkotrwale bo one tez ulegaja fermentacji. Najlepsze
          jest mleko z woreczka - o krotkim termninie spozycia. No bo nawet na "chlopski
          rozum" co trzeba zrobic zeby mleko dluzej wytrzymalo np. w domowej lodowce? -
          zagotowac. Co jest w zagotowanym? - nic. Proste jak budowa cepa. Pijcie tylko
          mleko surowe, ale z woreczka i bardzo swieze. Najlepsze. Albo prosto od krowy -
          "spod cycka" - z pianka jak na piwie. PYCHOTKA!!!!! SMACZNEGO WSZYSTKIM.
        • Gość: DLACZEGO? NIGDY NIE PIJ SUROWEGO MLEKA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 17:29
          mleko czesto zawiera albo bakterie chorobotwórcze albo nadmiar antybiotykow bo niestety rolnik musi z czegos zyc a kontroler w mleczarni to często "swój chlop" mleko czesto zawiera w sobie detergenty bo jest przechowywane w niedomytych zbiornikach mleko czesto zawiera mocz (tak, tak) bo niektorzy lubia sobie robic zbytki na nocnej zmianie. pamietaj - w Konstarze (mieso, wedliny) tez pracuja uczciwi ludzie a firma posiada niezbedne certyfikaty jakosciowe :-)))
          • Gość: hektor Re: NIGDY NIE PIJ SUROWEGO MLEKA! IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.10.05, 14:51
            Dziękuję, piłem prosto od krowy i coś takiego jak alergia mnie śmieszy u ludzi.
            • Gość: tomek z kartona czy wcale IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 03.11.05, 15:21
              Ciekawe czy by cię alergia śmieszyła gdyby dotyczyła twojego dziecka. Z drugiej
              strony trudno sobie w mieście na 4 piętrze pasać dojną krówkę. Może pytanie
              powinno brzmieć inaczej: Jakie zdrowsze mleko: z kartona, czy wcale?
      • Gość: mmm Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 12:27
        Łaciate nie jest surowe tylko pasteryzowane, więc nie posiada już za bardzo
        żadnych składników odżywczych
      • Gość: Dominika Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: 80.54.200.* 03.11.05, 18:10
        Ja też wole mleko surowe jest lepsze w smaku
    • Gość: ucel Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.services.datev.de / *.datev.de 28.10.05, 16:14
      Tylko ze to "surowe" laciate jest juz przegotowane - patrz nizej
    • saikokila Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 16:57
      Gość portalu: :) napisał(a):

      > bo ja wole zdecydowanie laciate surowe z lodowki mniam;)

      Zdrowsze przegotowane, zawsze lepiej wypić zupę z bakterii niż pozwolić im na
      większe harce po przewodzie pokarmowym.
      • iskial Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 17:10
        Witam no własnie pasteryzacja zabija bakterie ale ich nie usuwa potem pijemy ten
        zestaw zabitych bakterii z kartona mleko to najlepiej zsiadłe tam pijemy żywe
        bakterie i pożyteczne a nie cmentarzysko pozdrowienia
        • saikokila Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 17:20
          iskial napisała:

          > Witam no własnie pasteryzacja zabija bakterie ale ich nie usuwa potem pijemy te
          > n
          > zestaw zabitych bakterii z kartona mleko to najlepiej zsiadłe tam pijemy żywe
          > bakterie i pożyteczne a nie cmentarzysko pozdrowienia

          To prawda, chociaż dla wielu (większości) ludzi to nie jest zbyt szkodliwe. Nie
          licząc alergików/potencjalnych alergików/małych dzieci oraz sporej rzeszy nie
          tolerujących laktozy, ale ci ostatni zdają sobie sprawę ze swojego problemu. :)
    • Gość: gość gotowane!!!!!!!!!!!!, a nie UHT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 17:47
      Tylko gotowane, UHT to za mało, lub uczciwie zsiadłe
      (znaczy zsiadłe "po staremu",
      bo teraz trudno dostać mleko, które się normalnie zsiad).

      Surowe jest smaczniejsze, ale zawiera różne drobnoustroje chorbotwórcze:
      może zawierać bakterie, zarazki gruźlicy, wirusy,
      i wszystko to co jeszcze nie zbadane.
    • Gość: jaerk Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: 217.97.177.* 28.10.05, 18:33
      Zimne surowe = ciepły chlebek z rozpływajacym sie masłem. PYCHA !
    • Gość: Klarisson Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.net.autocom.pl 28.10.05, 18:54
      takie nadojone do szklanki - cieplutkie i z pianką... ooooooo! mmmmmmmmmmm!
      ostatnio piłam takie z 7 lat temu :( ale bardzo za nim tęsknię
      • Gość: Diana Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.05, 15:18
        cieple kojarzy mnie sie z kasza z dziecinstwa, ktora rodzice mi wciskali
        codziennie, takze wole surowe
    • Gość: koneser Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: 212.126.9.* 28.10.05, 19:29
      czarna krowa w bordo kropki dala mleka 4 skopki.
      mleko to wypila ala juz ja wioza do szpitala.
      ja tam wole piwo:):):) mleka nie rusze, chyba ze od wscieklej krowy:)
      • saikokila Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 20:02
        Gość portalu: koneser napisał(a):

        > czarna krowa w bordo kropki dala mleka 4 skopki.
        > mleko to wypila ala juz ja wioza do szpitala.
        > ja tam wole piwo:):):) mleka nie rusze, chyba ze od wscieklej krowy:)

        Ostatnio nigdzie w pubie nie mogę dostac piwa które by nie było chrzczone. A pić
        samemu niezdrowo. Zostaje jogurcik. :(
    • Gość: oleńka Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 21:21
      dzis mialam laborki z pasteryzacji mleka wiec sie powymadrzam troszke ;) ze
      wzgledu na walory smakowe to surowe! natomiast jesli chodzi o "czystosc
      mikrobiologiczna" to to lepsze jest gotowane bo tak jak w przypadku mleka
      pasteryzowanego temperatura zabija wiekszosc form wegetatywnych drobnoustrojow!
      z drugiej strony w trakcie podgrzewania mleko traci czesc wartosci
      odzwczych...ale patzac na to z boku to chyba zdrowiej wypic mleko majace mniej
      wartosci odzywczych niz te ktore zawiera ich wiecej ale z domieszka
      drobnoustrojow ;)
      a prywatnie i tak opowiadam sie za tzw "surowym" mlekiem od krowki-nie
      gotowanym ;)
    • Gość: Mała Mi Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.aster.pl 28.10.05, 21:41
      Boże, co za bzdury tu się wypisuje! Pewnie, że surowe, mleko jest w ogóle
      ciężkostrawne, a gotowane jest kompletnie niestrawne! Najlepsze jest częściowo
      nadtrawione przez bakterie - czyli zsiadłe, jogurt, kefir (z żywymi bakteriami,
      oczywiście).
      • saikokila Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 21:51
        Gotowanie denaturuje białka, czemu miałyby być niestrawne jeśli to samo robi się
        z białkami mięsa czy jajek? Z tym że najlepsze jest przetworzone (np. jogurt) to
        się zgodzę, ale ktoś inny może mieć inne zdanie, naprawdę nie każdy ma taki sam
        żołądek i kondycję bakterii jelitowych które radzą sobie z wieloma świństwami
        lepiej niż (teoretyczny) gnotobiotyczny człowiek. Ja przykładowo znacznie lepiej
        trawię stek spalony niż krwisty. :)
    • daduck1 Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 28.10.05, 22:31
      powiem tak, co niektórzy coś lizneli technologii mleczarstwa,ale reszta to bla
      bla bla
      • Gość: gen21 Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:27
        "Pij mleko będziesz kaleką"
      • Gość: jakija Wielkie , wielkie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:54
        Przede wszystkim w sklepach nie ma surowego mleka, takie mleko jest tylko prosto
        od krowy.
        jakie może być mleko
        1.pasteryzowane w niskiej temperaturze- ok 70st C.
        Takie mleko zawiera sporo składników odżywczych ale też może zawierać bakterie
        chorobotwórcze bo tak niska temperatura nie zabija wszystkich
        mikroorganizmów.POzostają te najtrwalsze oraz formy przetrwalnikowe
        2.Pasteryzowane w średniej temperaturze - ok 84 st C
        3.Pasteyzowane w wysokiej temperaturze - ok 95 st C
        4.Sterylizowane w tem ok 140 st C
        Proces cieplny wpływa na ilość składników odżywczych ( głównie witamin)
        Im wyższa temp. tym tych składników mniej ale też mniej mikroorganizmów które
        mogą psuć mleko albo wręcz powodować choroby.Jest jednak wyjątek .Otóz krótka
        sterylizacja (mleko UHT - ultra high temperature) jest procesem,który w
        najmniejszym stopniu usuwa z mleka witaminy. Dlaczego tak się dzieje. Jest w
        procesie obróbki cieplnej mleka faza zwana
        PRZETRZYMANIE
        Jest to nic innego jak czas obróbki ciepłem.
        Konia z rzędem temu kto powie co robią mleczarnie w czasie niskiej pasteryzacji
        tzn jak długo przetrzymują mleko w temperaturze 70, 84 albo 95 st.
        Rynek wymusza to, aby mleko nie psuło się po 3-ch dniach.Co robią mleczarnie -
        stosują długie przetrzymanie - tzn od 40 sek do kilku min.Oczywiście to mleko po
        7 min zawiera niewiele składników pokarmowych jest za to trwalsze- można mu dać
        dłuższy termin przydatności do spozycia z czego sa zadowoleni handlowcy.
        A co ze sterylizacją - otóż cały urok procesu UHT polega na tym,że przetrzymanie
        jest 2-sekundowe.W tym czasie zabijane są mikroorganizmy (prawie w 100%) w tym
        przetrwalnikowe i na pewno chorobotwórcze.Składniki pokarmowe są zachowywane.
        I JESZCZE JEDNA RADA
        LUDZIE!!!! NIE NISZCIE MLEKA UHT GOTUJĄC JE. Nawet jeżeli robicie ciepłe kakao
        to przygotujcie wsad kakaowy na wodzie a mleko tylko podgrzejcie i dodajcie do
        tego wsadu.

        pozdrawiam
        Człowiek który zna mleko od A do Z. A to zapładnianie krów Z to produkcja serów
        , jogurtów itp.

        • Gość: jajaki Re: Wielkie , wielkie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:59
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Tylko gotowane, UHT to za mało, lub uczciwie zsiadłe
          > (znaczy zsiadłe "po staremu",
          > bo teraz trudno dostać mleko, które się normalnie zsiad).
          Bzdura
          UHT JEST PROCESEM SZYBKIEGO GOTOWANIA Po co gotować 2 razy.
          Mleko nie ssiada się bo jest czyste mikrobiologicznie.Jeżeli nie ma w nim
          bakteri kwaszących to od czego ma się zsiąść?
          • Gość: jajaki Re: Wielkie , wielkie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:03
            wawawaw napisał:
            rozum" co trzeba zrobic zeby mleko dluzej wytrzymalo np. w domowej lodowce? -
            > Pijcie tylko
            > mleko surowe, ale z woreczka i bardzo swieze. Najlepsze.

            Bzdura
            Mleko z woreczka nie może być surowe.
            Sanepid oraz weterynaria już tego pilnują
    • Gość: jajaki Nie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:13
      Gość portalu: oleńka napisał(a):
      > a prywatnie i tak opowiadam sie za tzw "surowym" mlekiem od krowki-nie
      > gotowanym ;)
      Takie mleko jest dosyć bezpieczne.Oczywiście jeżeli tylko krowa jest
      zdrowa.Mleko świeże - tuż po wydojeniu krowy zawiera specjalne substancje które
      nie pozwalają na wzrost "złej" mikroflory.Trwa to ok 2-ch godz.Dlatego w
      technologii dojenia bardzo ważne jest natychmiastowe schłodzenie mleka, gdy
      bakterii nie namnożyło sie zbyt duzo.
      • jowita21 Re: Nie bzdury 29.10.05, 13:58
        I tak sobie poczytałam na temat mleka. Dużo cennych uwag,ale też dużo zwykłego
        ble, ble, ble. Mam na ten temat swoje zdanie, wynikające z racji
        zawodu /technolog żywności/, ale nie zamierzam się tu wymądrzać. Po prostu
        wiem, że mleko warto i należy pić. Właśnie od mleka zaczynam każdy dzień, tak
        jak robiła to moja Mama. Dożyła 87 lat w doskonałej kondycji. Podstawą jej
        codziennej diety było właśnie mleko i jego przetwory. Fakt, że piła to z
        najkrótszym terminem przydatności do spożycia, a twarożki robiła własnoręcznie
        z wcześniej przez siebie ukwaszonego mleka. Przy okazji: mleko UHT nigdy nie da
        się ukwasić ! Ja mieszkając jakiś czas w Szwecji też produkowałam twaróg z
        minimalnie konserwowanego mleka. To zresztą był jedyny sposób na zjedzenie
        smacznego polskiego twarożku. Radzę więc wszystkim pokochać mleko, choć
        niekoniecznie to ... prosto od krowy. Chyba, że ktoś cierpi na nietolerancję
        laktozy, lub co gorsze alergię na białka mleka krowiego.
    • Gość: hektor Dziwią mniemleka,które nie robią się siadłe. IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.10.05, 14:54
      I zawsze będę podejrzliwie patrzył na takie wynalazki.
      • Gość: oleńka Re: Dziwią mniemleka,które nie robią się siadłe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:48
        przede wszystkim w Polsce jest zakaz sprzedazy surowego mleka-czyli takiego
        prosto od krowy! jesli chodzi o pasteryzowane mleko to z tego co slyszalam
        mleczarnie zamiast ogrzewac je w temp sredniej pasteryzacji przetrzymuja je o
        wiele dluzej niz jest to zalecane. zabijaja wiekszosc drobnoustrojow ale zbyt
        dlugie ogrzewanie powoduje zmniejszenie ilosci skladnikow odzywczych! po za tym
        nie da sie usunac wszystkich przetrwalnikow ktore mga sie odtworzyci szybko
        mleko zepsuc. dlagtego lepsza jest sterylizacja-UHT gdzie w temp ok 134 st
        mleko przetrzymane jest ok 2 sekund! niszczy to przetrwalniki natomiast tak
        krotkoi czas ogranicza znizczenie skladnikow odzywczych!
    • anet22 Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 29.10.05, 21:33
      Dziwią mnie wypowiedzi osób, które mówią, ze mleko UHT jest be - bo nie da się
      go ukwasić.
      Chyba jasne jest, ze kwaszenie mleka powodują bakterie. A w mleku UHT zostały
      one niemal doszczętnie wybite!
      Co trzeba zrobić, zeby mleko UHT ukwasić??
      Wystrczy dodać do niego troche kefiru. Dostarczamy w ten sposób bakterie, które
      spowodują zakwaszenie mleka. Zostawiamy mleko w ciepłym miejscu na noc i rano
      mamy pyszny kefir - zsiadłe mleko
      Ja piję tylko UHT, wychodząc z założenia, ze skoro już piję mleko, to wolę gdy
      w nim jest coś cennego...


      Pozdrawiam
      Anet
    • Gość: ja ani takie, ani takie IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.10.05, 21:36
      człowiek jest jedynym ssakiem, który spożywa cudze mleko. Do niczego się to nie
      przydaje!
      • Gość: jajaki Re: ani takie, ani takie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 05:38
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > człowiek jest jedynym ssakiem, który spożywa cudze mleko. Do niczego się to nie
        > przydaje!

        Hmmmm... Człowiek jest też jednym ssakiem które robi tysiące a może setki
        tysięcy innych rzeczy.Chyba dlatego jest Człowiekiem.
        A czy inne ssaki nie chca pić mleka? - chcą ! Nie mogą.
        Mój pies bardzo chętnie wychlepcze mleczko, o kotach nie bedę wspominał!
        Wile ssaków chętnie napiłoby się cudzego mleka gdyby tylko mogło !!
        • Gość: jajaki Mleko - kawałkiem ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 05:43
          Taka jest włąśnie prawda z punktu wiedzenia fizjologii.Proces tworzenia sie
          mleka jest bardzo skomplikowany. Aby wytworzył sie 1 litr mleka prze wymie musi
          przepłynąc kilkaset litrów krwi.W ciągu doby jest to kilkanaście do
          kikudziesięciu tysiecy litrów.(zależy to oczywiście od stanu fizjologicznego
          zwierzęcia)
    • Gość: mariusz Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.spray.net.pl 30.10.05, 07:12
      Only Kefir. Uwaga: w sklepach są Kefiry i "kefiry" tak jak są Śmietany
      i "śmietany" albo Masła i "masła". A poza tym to i tak nie wiadomo co producent
      do produktów dodaje żeby zarobić więcej.
      • Gość: jajaki Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 08:07
        ość portalu: mariusz napisał(a):

        > Only Kefir. Uwaga: w sklepach są Kefiry i "kefiry" tak jak są Śmietany
        > i "śmietany" albo Masła i "masła". A poza tym to i tak nie wiadomo co producent
        > do produktów dodaje żeby zarobić więcej.
        dziwne stwierdzenie Akurat produkty mleczarskie nie bardzo daja się "ulepszać"
        jak np. wędliny.
        Cóż można bowiem dodac do kefiru aby zarobic więcej.Nie mam pojęcia
        • sikoreczka91 Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) 30.10.05, 13:49
          Moim zdaniem zdrowsze jest na pewno mleko od krowy aniżeli kupne, bo chyba coś
          w tym jest, gdy sklepowe sobie na półce w sklepie może stać nawet rok.
          Niestety, wcześniej wspomniano tu już o tym, że gotowanie zabija to, co w mleku
          najlepsze. Pamiętajmy jednak, że przegotowanie mleka jest niezbędne, gdy
          gospodarz nie używa dojarki, bo przeciez chcąc czy nie chcąc jakieś
          nieczystości i bakterie zawsze się do wiadra dostaną. Dojarka to inna bajka,
          zapewne można pić wtedy mleko prosto od krowy(?). A wracając do mleka kupnego,
          to muszę przyznać, że jest bardzo smaczne i nie trzeba się martwić o ilość
          tłuszczu- wybiera się jaką się chce. Bo z wiejskim mlekiem to nie zawsze tak do
          końca wiadomo... ja w takim przypadku odlewam śmietanę i dodatkowo rozcieńczam
          wodą...

          Niech żyje mleko i takie tam mlekopodobne...
    • Gość: aga kefiry i jogurty? IP: *.fastnet.pl / *.fastnet.pl 30.10.05, 15:44
      A ja tak przy okazji mam pytanie o kefiry i jogurty:
      Kiedys znajomy pracujacy w mleczarni powiedzial mi ze te "zdrowe" dla nas
      bakterie ktore sa w kefirach i jogurtach po jakims czasie gina. Dlatego lepiej
      jest jesc te produkty w przciagu tygonia dwoch od wyprodukowania oraz ze lepsze
      w takiej sytuacji sa jogurty (kefiry), z krotkim terminem przydanosci, a nie
      takie ktore mozna jesc nawet po miesiacu. czy ktos sie orientuje ile moze byc w
      tym prawdy?
      • saikokila Re: kefiry i jogurty? 30.10.05, 19:40
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > A ja tak przy okazji mam pytanie o kefiry i jogurty:
        > Kiedys znajomy pracujacy w mleczarni powiedzial mi ze te "zdrowe" dla nas
        > bakterie ktore sa w kefirach i jogurtach po jakims czasie gina. Dlatego lepiej
        > jest jesc te produkty w przciagu tygonia dwoch od wyprodukowania oraz ze lepsze
        >
        > w takiej sytuacji sa jogurty (kefiry), z krotkim terminem przydanosci, a nie
        > takie ktore mozna jesc nawet po miesiacu. czy ktos sie orientuje ile moze byc w
        >
        > tym prawdy?

        Może być w tym trochę prawdy, o czym niżej, ale chcę zwrócić na jedno uwagę -
        duża część korzyści z jogurtów i kefirów jest zachowana pomimo zdechłych
        bakterii, więc to że nie żyją nie musi byc takie złe (chociaż gorsze) jeśli mamy
        coś w zamian. Enzymy i inne związki wytworzone przez bakterie zostają w znacznej
        części, także wpływ bakterii na pobudzenie układu odpornościowego jest prawie
        taki sam w przypadku nieżywych bakterii i żywych (nieżywych trzeba trochę więcej
        żeby wywołać ten sam efekt). W niektórych jogurtach stosowanych na zachodzie
        robi się drugą pasteryzację, która niestety zabija bakterie, pewnie tak jest i w
        Polsce. Na pewno jest tak w jogurtach tzw. mrożonych (nie wiem czy są w PL).
        Przedłuża to termin przydatności, czyli długi termin może być wskazówką że tak
        zrobiono. BTW ciekawi mnie który jogurt ma taki długi termin przydatności jak
        miesiąc?

        Ponadto z kilku najczęściej stosowanych bakterii niektóre gatunki są bardziej
        odporne na kwas żołądkowy (i przeżywają w znaczącej liczbie) - np.
        Bifidobakterie czy Lactobacillus acidophilus, a niektóre są średnio odporne
        (L.bulgaricus) czy wręcz słabo (Streptococcus thermophilus). Tak się składa że
        te dwa ostatnie gatunki są najczęściej wykorzystywane w produkcji jogurtu.
        Większość z nich ginie w trakcie przechodzenia przez układ pokarmowy, i raczej
        nie utrzymuje się długo w jelitach (kilkanaście-kilkadziesiąt godzin), podobnie
        jak główny szczep z probiotycznego napoju Actimel. Stałymi kolonizatorami sa te
        pierwsze z wymienionych. W tej sytuacji wymagane jest ciągłe podawanie jogurtu
        jeśli chcemy zachować efekt zdrowotny. No i ja bym ufał raczej znanym
        producentom, bo nie jestem pewien jak przebiega kontrola jakości, a zwłaszcza
        gęstości bakterii w jogurcie który jest rozlewany do pojemników a która powinna
        spełniać pewne minimum.

        Na koniec pozwolę sobie wyrazić żal, że w Polsce jest bardzo mizerne
        zróżnicowanie produktów typu jogurt i kefir. Z tego co mi wiadomo przyczyną jest
        jednak głównie brak zainteresowania konsumentów, bo niektórzy producenci robili
        badania w tym kierunku i... ludzie lubią to co lubią. Szkoda.
        • Gość: jajaki Re: kefiry i jogurty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 05:44
          saikokila napisał:

          > Gość portalu: aga napisał(a):
          >
          > > A ja tak przy okazji mam pytanie o kefiry i jogurty:
          > > Kiedys znajomy pracujacy w mleczarni powiedzial mi ze te "zdrowe" dla nas
          >
          > > bakterie ktore sa w kefirach i jogurtach po jakims czasie gina. Dlatego l
          > epiej
          > > jest jesc te produkty w przciagu tygonia dwoch od wyprodukowania oraz ze
          > lepsze
          > >
          > > w takiej sytuacji sa jogurty (kefiry), z krotkim terminem przydanosci, a
          > nie
          > > takie ktore mozna jesc nawet po miesiacu. czy ktos sie orientuje ile moze
          > byc w
          > >
          > > tym prawdy?

          Te z krótkim terminem są dlatego z krótkim, że wyprodukowano je w warunkach hm..
          no powiedzmy niezbyt higienicznych stosując złą technologię.
          Czy bakterie giną - tak jak wszystko.Gdy jogurt jest bardzo kwaśny a bakterie
          skonsumowały cały cukier zawarty w mleku - nie mają czym się odżywiać i giną.
          Dlatego istotne jest pH joguru.Nie może byc on zbyt kwaśny. Dlatego też dobrzy
          producenci badają ilośc bakterii w jogurcie pod koniec terminu
          przydatnośći.Zasadą musi być ,że to co na etykiecie to samo i w kubeczku!!

          > żeby wywołać ten sam efekt). W niektórych jogurtach stosowanych na zachodzie
          > robi się drugą pasteryzację, która niestety zabija bakterie, pewnie tak jest i
          > w
          > Polsce. Na pewno jest tak w jogurtach tzw. mrożonych (nie wiem czy są w PL).
          > Przedłuża to termin przydatności, czyli długi termin może być wskazówką że tak
          > zrobiono. BTW ciekawi mnie który jogurt ma taki długi termin przydatności jak
          > miesiąc?

          Jogurt powtórnie pasteryzowany ( a raczej termizowany - tak nazywa sie ten
          proces)NIE JEST JUŻ JOGURTEM.Jogurt MUSI zawierać żywe bakterie. Inaczej należy
          nazwać go wyrobem mlecznym.
          Co do miesiecznego terminu- uzyskać go dosyc łatw;
          1 dobry surowiec czyli mleko
          2 zachowanie terminów przechowywania tego surowca
          3 Zapewnienie łańcucha chłodniczego
          4 dobra receptura
          5 dobre , kontrolowane urządzenia do produkcji
          6 zapewnienie higienicznych warunków pakowania
          7 zapewnienie łańcucha chłodniczego w czasie dystrybucji i sprzedaży
          8 + jeszcze kilka drobnych niuansów technologicznych

          Zawsze podaje przyklad ogórków kwaszonych.Zrobione z dobrego surowca i w dobrych
          warunkach higienicznych noga stać w słoiku i rok, i dłużej.Tam też są bakterie.


          > Na koniec pozwolę sobie wyrazić żal, że w Polsce jest bardzo mizerne
          > zróżnicowanie produktów typu jogurt i kefir. Z tego co mi wiadomo przyczyną jes
          > t
          > jednak głównie brak zainteresowania konsumentów, bo niektórzy producenci robili
          > badania w tym kierunku i... ludzie lubią to co lubią. Szkoda.
          Nie wiem skąd piszesz?? Bo nie bardzo znasz sytuację.
          Jogurtów w PL jest bardzo dużo. Natomiast jeżeli chodzi o kefir - to jest to
          napój znany głównie w Srodkowo-wschodnio - południowej europie.Na zachodzie
          właściwie jest nieznany
          • Gość: ewka Re: kefiry i jogurty? IP: 150.254.115.* 01.11.05, 13:11
            Czyli jeśli w sklepie jest jogurt naturalny z 15 dniowym terminem ważności, to
            czy zdrowych bakterii jest w nim tyle samo co w jogurcie (tej samej firmy) ale
            z 20-dniowym terminem ważności?

            Jeśli zaś chodzi o jogurty, które mają miesięczny (a czasem dłuższy) termin
            ważności to naturalne Zotta. Dla mnie są sztuczne w smaku. Wolę Danone.
            • Gość: ) Re: kefiry i jogurty? IP: 83.238.121.* 03.11.05, 14:34
              A ja wolę Jogusie ;)
    • Gość: .................. Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.broker.com.pl 03.11.05, 07:50
      powiem ci tylko tyle ze ja wole mleko z kartonu nie gotowne buraki
    • Gość: Iza Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:06
      mmm...surowe mleczko mniam...i takie zimne z lodowy, to juz w ogole...ale chyba
      nalezy przyznac, ze to juz zawsze tak jest, ze jak cos jest dla nas "dobre", to
      zawsze i to chyba juz jest udowodnione, ze jest albo niezdrowe, albo
      nielegalne ;););)
    • Gość: Mleko99 łaciate ,Biale Górą!!! Pij mleko bedziesz WIELKI IP: 195.69.83.* 03.11.05, 09:09
      OCZYWISNIE ZE SUROWE ALE TYLKO DOBRYCH PODUCENTOW@@@@@
    • Gość: Jo Goort Re: MLEKO JEST NIEZDROWE DLA LUDZI!!!! IP: *.chespa.com.pl / *.com.pl 03.11.05, 12:39
      RACJA! U dorosłych zanikły enzymy które rozkładają laktozę. Stąd zaklejanie
      kosmków jelitowych. Widzieliście dorosłego ssaka który pije mleko z własnej
      woli? Chińczycy mówią słusznie " mleko jest dla cieląt i małych dzieci".
      Po top mądzry ludzie wymyślili wszelkie fermentowane napoje z mleka, aby
      przyswajać wapń, witaminy, składniki odżywcze, ale w formie możliwej doi
      trawienia.
      • Gość: VEGAN Re: MLEKO JEST NIEZDROWE DLA LUDZI!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:16
        wiec co do tego mleka to tak srednie z jego pozytecznym wlywem na nasz organizm
        jest:/ mi tez w to bylo trudno uwierzyc ale fakty z wlasnego zycia przytocze,
        uprawiam wyczynowo sport i pilem litr mleka dzienne! po pewnym czasie zaczely
        bolec mnie nogi(piszzcele) tak ze gdy je dotykalem odczuwalem bol, nie mowie o
        chodzeniu czy juz tupnieciu:/ a tak sie sklada ze nie jestem zadufany w sobie i
        kolega doradzil mi, ktory byl juz weganem od kilku lat, ze mleko moze mmiec na
        ot wplym a ja od dziecka na mleku chowanyh to mysle sobie "jasne..." pewnie
        chce mnie przeciagnac na swoja strone, ale bol nie ustepowal:/ to poczytalem
        troszke o mleku w weganskiel literaturze i mysle sobie a co tam bede pil wode,
        po 2 tygodniach, diety weganskiej bol przeszedl, zrazilo mnie to do mleka. od
        tamtej pory jestem weganem i czuje sie swietnie, i prosze nie kierowac pytan do
        mnie o to bo jest masa stron ktore zetelnie wam poradza o co chodzi w
        weganizmie, ze nie jset to tylko dla zwierzat, ale i dla zdrowia i srodowiska.
        Wracajac do wapnia to co prawda mleko zawiera go duzo,ale co z tego skoro jego
        proporcja do fosforu jest nie taka jak w naszym lduzkim mleku, ktore wg natury
        powinnismy pic, dlatego z mleka matki ludzie czerpia weicej wapnia niz
        krowiego, poza tym zauwarzcie ze od mleka jest osteoporoza:/ choroba kosci,
        ktory wystepuje glownie na wsiach a dlaczego, bo gdzie sie pije najwiecej
        mleka?? poza tym mleko wyplukuje wapn z organizwmu bo zeby moglo byc strawione
        musi pobrac wapn w jelitach z organizmu takze radze z wlasnego doswiadczenia
        odstawcie mleko innych zwierzat ich prawowitym wlascicielom, pozdrawiam
        • Gość: werot Re: MLEKO JEST NIEZDROWE DLA LUDZI!!!! IP: 62.233.231.* 03.11.05, 19:36
          prawda - bardziej szkodzi niz pomaga :(
    • Gość: pewny pan Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.sistbg.net / 80.51.252.* 03.11.05, 15:59
      tak wogole to mleko krowie nie jest zdrowe zawiera duzo kazeiny!!!gdyby kot nie
      pil mleka zylby dwa rwzy dluzej bo przeciez to czlowiek go nauczyl pic mleko
      krowie naturalnie kot nie pije mleka tylko do ktoregos mies zycia mleko matki.
      tylko mleko kozie jest zdrowe nie zawiera tyle kazeiny co krowie
    • Gość: jakub Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.augustow.mm.pl 03.11.05, 18:38
      Zdecydowanie surowe, zimne prosto z lodówki. Ale dlaczego łaciate?? Nie
      zauwarzyłeś ze to mleko ma termin warzności dłuższy niz miesiąc? jest w nim
      tyle chemii ze to nie moze być zdrowe. Ja polecam Mazurskie
      • Gość: MK Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 00:07
        Łaciate nie ma chemii, a jest pasteryzowane.
    • Gość: martinka Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 19:15
      Tylko surowe i najlepiej z lodówki!!!:)
    • Gość: Gecek Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 19:26
      oczywiście że gotowane i to ciepłe
      • Gość: czlowiek:) Re: jakie zdrowsze mleko: gotowane czy surowe?:) IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 19:47
        Jesli mleko jest od krowy to lepiej zawsze przegotowac ,a jesli jest z kartonu
        to trzeba sprawdzic na opakowaniu czy bylo juz tegowane czy cos tam.Tak nam
        pani na biologii mowila ,bo przez picie nieprzegotowanego mleka mozna dostac
        gruzlicy o ile nie jest "zdrowe".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja