Czy probujecie wszystko podczas gotowania?

IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 18.10.02, 02:53
Ja nie wyobrazam sobie gotowac czegos tylko wedlug receptury.
Nawet te same potrawy , ktore robilam juz wiele razy (zupy, sosy) za kazdym
razem maja inny smak i zawsze "cos brakuje " i "cos trzeba dodac.
czesto jeszcze doprawiam sobie na talerzu .
Z kolei sa ludzie co zjedza wszystko , nawet rozne mdle i bezsmakowe potrawy
i nigdy nie narzekaja.
    • Gość: kluba1 Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? IP: *.we.client2.attbi.com 18.10.02, 07:14
      Wiesz, to jest moj problem tutaj jak podaje przepisy!!! Boje sie panicznie, ze
      czegos zapomnialam, czegos, co sobie zawsze przypomne "smakujac:Wiem, ze to
      jest problem dla tych, co nigdy nie probowali potrawy ale czesto po prosu
      dodaje to i tamto, smakuje a jesli nie jest "tak" to dodaje to i troche
      tamtego. Czeso gotuje " ze smaku" na podstawie czegos, co smakowalam i aby
      uzyskac zblizony efekt smakuje, ekperymentuje, czasami a calkowitym fiaskieem
      le CZSAMI z dobrym rezultatem. Mysle, ze nei ma przepisu ktory moze byc podany
      doslowni i zadowolic wszystkich. Wybacz, ze pisze z bledami ale reka
      mi "wysiada " dzisiaj .Jest sporo wilgoci w kaliforni ostatnio !!!! Koniec
      • Gość: samanta Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 18.10.02, 20:58
        Tez podalam tutaj kilka przepisow ale bez uwzglednienia proporcji bo nawet
        ich nie umiem okreslic !
        Sama robie wszystko "na oko" ale mam pelna szafke przeroznych przypraw i
        ciagle cos eksperymentuje .
        Nie przejmuj sie - mysle , ze na tym forum chodzi raczej o jakies nowe
        pomysly niz dokladne przepisy .
        Kto sie troche zna na gotowaniu to i tak sobie poradzi i dobierze smakowo do
        wlasnych potrzeb (mam nadzieje )
        pozdrawiam

    • roseanne Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? 18.10.02, 21:04
      moze to nie typowe ,ale bardzie decyduje sie na przyprawianie kierujac sie
      zapachem potrawy niz smakiem - rzadko probuje.
      czasami wychodzi za slone ,niestety
    • hania_76 Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? 18.10.02, 21:20
      Zawsze. To jest nieunikniona konsekwencja gotowania "na oko".
    • missy5 Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? 19.10.02, 18:57
      ja to w ogole uwielbiam eksperymenty,a tu na forum szukam nowych
      pomyslow.czesto tez ogladam programy kulinarne zeby cos podpatrzec i dzieki
      temu czasami potrafie zaskoczyc nawet moja mame;)
      Lubie tez sama wymyslac rozne kombinacje,szczegolnie deserow,chcialabym zrobic
      cos co smakuje tak samo jak deser ryzowy 'smakija',ale jak tu zrobic taki dobry
      waniliowy sos?
    • Gość: anma Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.02, 10:05
      A więc w moim przypadku to jest tak. W zasadzie próbuję wszystko co
      przyrządzam, gotuję, piekę itd. Ale....jest jedna rzecz ktorej nie próbuję i
      nie spróbuję za żadne skarby świata bo nie lubię (nie cierpię byłoby
      odpowiedniejsze), ale przyrządzam bo domownicy lubią, wręcz przepadają.
      Śledzie. Śledzie na różne sposoby. Już na sam zapach śledzi wyszłabym z
      kuchni, ale jestem twarda, robię :-)) Moja mama jest mistrzynią w
      przyrządzaniu śledzi (a i teściowa podobno robi niezłe) więc wzięłam od nich
      BARDZO precyzyjne i szczególowe przepisy i robię z kartki. Wychodzą podobno
      pyszne (nie wiem jak to możliwe w przypadku śledzi) więc wszyscy są
      zadowoleni. Ale jak mówię to wyjątek. Wszystko inne próbuję i nie wyobrażam
      sobie inaczej :-))
      Pozdrawiam wszystkich a szczególnie miłośników śledzi bo wiem ze jestem raczej
      odosobniona w swojej niechęci do tych rybek.
    • Gość: bef Re: Czy probujecie wszystko podczas gotowania? IP: *.chello.pl 20.10.02, 16:15
      Podobnie jak Roseanne - gotuję raczej na zapach, choć także jestem dość
      nieprzewidywalna w kuchni (mam mega trudności w opowiedzeniu komuś, jak coś
      ugotowałam). Czasem w ostatniej chwili coś mi zaświta i wsypię-wleję to, o czym
      wcześniej nie myslałam. Znam na ogół surowce, których używam, więc coś tam
      sobie pi razy oko wyobrażam. Jeśli jakaś całkiem nowa przyprawa lub super-
      eksperymentalne połączenie, to jestem bardziej ostrożna i próbuję, ale też nie
      zawsze.
      Pzdr (dla miłośników śledzi i tych, ich nie lubią)
Pełna wersja