na jakim "ogniu " mleko na kajmak ?????

IP: *.aster.pl 19.12.05, 09:57
wstawiłam no i własnie-wiem,ze to się ma gotowac ok 2,5 h , ale ogień
malutki, tlący,czy średni ? wiem,że to głupie pyt -ale ignorantce kuchennej
prosze wybaczyc - i pomóc :)dziekuję
    • vaniliaa1 Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 09:57
      ja gotuje na srednim i dolewam wody jak odparuje;)
      • jota.40 Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 10:03
        Na bardzo małym, a wręcz na jakiejś płytce izolującej (można było takie kupić
        kiedyś w takich sklepach z mydłem i powidłem) i trzeba cały czas mieszać, bo
        przypala się koncertowo. Ja od jakiegoś czasu robię kajmak na bazie mleka
        skondensowanego słodzonego, ugotowanego w puszkach. Po trzech - czterech
        godzinach wychodzi pyszna krówka. Podgrzewam to potem, dodaję różne rzeczy, ale
        trwa znacznie krócej!!
        • Gość: Joanna Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 10:27
          gotuj godzine na małym ogniu
          • Gość: Emi Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? IP: 193.24.196.* 19.12.05, 11:16
            A najprościej- rozpuścić krówki z dodatkiem mleka. I kajmak gotowy!
    • kasiulek_mysiulek Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 11:45
      Tak żeby woda tylko pyrkała:)
      • viillemo Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 11:50
        no ja nie wiem... gotowałam na pyrkającym ogniu i nadal bylo mleko:(( Po otwarciu puszki gotowałam ją intensywnie i po 40 minutach miałam kajmak:)
    • patyska Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 11:50
      ma tylko pyrkac ;) im dluzej gotujesz, tym gestszy kajmak - po ponad 2 godzinach mozna miec klopoty
      ze zbyt twardym ;)
    • wyspy_borneo Re: na jakim "ogniu " mleko na kajmak ????? 19.12.05, 13:55
      nie ma różnicy . I tak woda nie osiągnie temeratury wyższej niż 100 stopni, z
      tym że przy intensywnym wrzeniu woda szybciej wyparuje i dopiero wtedy może być
      problem, jak się tego nie dopilnuje
Pełna wersja