Ryba mrozona...

02.01.06, 13:50
Kupiłem w Marcpolu mrożonego morszczuka, rozmrażałerm na sitku i z 1.6
kilograma po odlaniu wody zostało 94 dkg. filetów!! Czuje sie oszukany,
ciekawe czy są jakieś normy na procentowy udział wody w mrożonkach, bo normy
przyzwoitosci z pewnoscia zostały przekroczone. Takich sytuacji nie można
nawet reklamować bo co, pójde z wiaderkiem wody do sklepu? To o czym tu
napisałem prześle jeszcze jako naiwny konsument do Marcpolu, ciekawe czy
dostanę odpowiedż?? A moze tylko mnie w trąbę zrobiono?
    • horpyna4 Re: Ryba mrozona... 02.01.06, 16:23
      Weź kawałek świeżej ryby, zważ, zamroź, a potem po rozmrożeniu zważ jeszcze raz.
      Po prostu wycieknie część wody, która normalnie jest w tkankach.
      • very_martini Re: Ryba mrozona... 02.01.06, 19:00
        albo zrób tak, jak się robi w firmach zajmujących się glazurowaniem ryb: wyjmij
        rybę z wody, zamroź, zanurz na moment w zimnej wodzie, zamroź, zanurz na moment
        w zimnej wodzie, zamroź, zanurz na moment w zimnej wodzie, zamroź i tak dalej
        ile razy sobie zażyczysz.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • Gość: ich uwzględniono to w cenie! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 02.01.06, 16:27
      świeże filety są droższe, bo bez wody! Chociaż mają więcej bakterii od
      mrożonych!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja