zyrafa
04.03.06, 13:00
lubie. robie czesto. przy czym marzy mi sie, aby smak bazowego sosu, czyli
pomiodorowy troszke zmienic (poprawic). zwykle na oliwie z oliwek podsmazam
cebulke, dorzucam czosnek, gdy "da glos" zapachem, dorzucam pomidory. suszone
oregano, bazylia, sol, czarny pieprz, nieraz odrobina slodkiej papryki. no i
cukier. dzis podleje calosc czerwonym winem. pytanie - jakich pomidorow
uzywacie ta pora roku? ja zwykle przecieru z kartonika lub pomidorow z puszki.
przy czym moim zdaniem sos z takich pomidorow jest nadal lekko kwasny, bez
wzgledu na to, ile tego cukru wsypie. nie, ok, jesli dodam pol szklanki, to
zrobi sie slodki, ale nie o taka slodycz mi chodzi. sosy we wloskich knajpkach
sa zawsze slodsze, jak oni to robia? zdarzylo mi sie robic baze pomidorowa z
koncentratu pomidorowego - sos byl slodszy. ale sama nazwa "koncentrat" mnie
odrzuca:(
jak robicie swoje sosy? podkreslam, ze chodzi mi o sama pomidorowa czesc.
macie jakis magiczny drobiazg, ktorego dodanie uszlachetnia sos?
konczac, marzy mi sie od rana zapiekanka makaronowa z takim sosem pomidorowym,
ale i z dodatkiem moze papryki, moze fasoli, sera zoltego, smietany. i jedna
rzecz musi dzis w tej zapiekance byc - chamska kielbasa. ot, taka mam fantazje:)
pozdrawiam wszystkich, ktorzy kochaja jesc i o jedzeniu rozmawiac.
i niechby tylko jeszcze owa milosc i rozmowa powodowaly spalanie kalorii..
milego dnia
z.