ptasia grypa ma i swoje dobre strony

07.03.06, 11:16
ceny drobiu poleciały na łeb na szyję w dół, dzięki temu można sobie
poeksperymentować kulinarnie z mięsem drobiowym. wczoraj uwędziłem kurczaka
cebulowego. wyszedł dość smaczny ale trochę przesadziłem z cebulą. nie jest
bardzo wyraźna w smaku kurczaka ale daje wyraźny cebulowy posmak i zapach.
dzisiaj biorę się za robienie konserwy w stylu turystycznej z kurczaka. mam
jeszcze w planie różne konserwy typu galaretkowego o różnych smakach drobiowo
mięsnych z różnymi dodatkami ziołowymi. pozdrawiam
    • secretarca Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 11:18
      Ale chyba tylko biały drób spadł cenowo?

    • multiaga Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 11:21
      Jarku jesli mozesz to wrzuc przepis na konserwę "turystyczną" i te galaretkowe
      tez . Zrobiłabym mężowi ,bo on konserwy uwielbia, jeśli nie jest potrzebny do
      tego jakis specjalistyczny sprzęt . A co do cen drobiu to podobno juz wracaja
      do normy niestety.

      pozdrawiam
      Aga
      • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 11:24
        czy chcesz przepis na taką normalną konserwę czy taką którą chcę właśnie zrobić
        na bazie kurczaka?
        • multiaga Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 11:38
          Może taka kurczakową poproszę a jak mi się uda to się usmiechne o inne :)
          • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 12:26
            weź kurczaka wytrybuj kości i zważ mięso.weź 30% boczku lub podgardla w stosunku
            do wagi mięsa drobiowego [zważ boczek lub podgardle bez skóry (skóra będzie
            potrzebna zachowaj w zamrażarce) i kości jeżeli takowe występują] następnie
            mięso przepuść przez maszynkę o oczkach 8mm. i zapekluj na sucho (ok 25g
            peklosoli na 1 kg mięsa). trzymaj w lodówce ok 3-4 dni mieszając raz dziennie.Po
            tym czasie weź wykrojoną skórę z boczku czy podgardla i dołóż drugie tyle w
            stosunku wagowym. ugotuj na miękko w małej ilości wody, ostudź. przepuść
            dwukrotnie przez maszynkę o oczkach 2-3mm. połącz mięso ze skórkami dodaj
            ulubione przyprawy ja daję majeranek, troszkę czosnku, paprykę ostrą i słodką,
            gałkę, ale możesz spróbować dać jeszcze coś innego zależy co lubisz. sprawdź
            smak masy mięsnej jeżeli jest dobry to na kaźdy kg masy dodaj ok 100ml wody
            wymieszanej z wywarem od skórek. napełnij do wys. ok 4/5 wyparzone słoiki zakręć
            i psteryzuj w tem. 80-85 st przez 3 godziny. po tym czasie słoiki wyjmij dobrze
            dokręć wieczka i odstaw w chłodne miejsce. mastępnego dnia możesz konsumować,
            życzę smacznego.
            • multiaga Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 12:36
              Dziękuję bardzo :)
              Oświeć mnie jeszcze tylko w takich kwestiach:
              - "weź wykrojoną skórę z boczku czy podgardla i dołóż drugie tyle w
              stosunku wagowym." tzn. mam zważyć ta skóre i dołożyc jej drugie tyle ?
              czyli muszę kupić 2x wiecej boczku ?
              - myslisz że można zapasteryzować w piekarniku ? a jesli tak to czy też w 85 st
              bo w opcji pasteryzacja u mnie w piekarniku wyskakuje 160 st (oczywiscie można
              zmnieszyć temp)
              - przed pasteryzacja zakręcam wieczka lekko czy mocno ( skoro potem dokręcam ?)

              • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 13:07
                nie musisz kupować dwa razy tyle boczku wystarczy, że weźmiesz skórę (ja zawsze
                zostawiam skóry po wykrojeniu słoniny czy szynki, trzymam zamrożone w szczelnych
                torebkach i jak potrzeba to jest) możesz spróbować kupić samą skórę.
                ja zasze pasteryzuję w garnku z wodą, ciepło się wtedy dobrze rozchodzi między
                słoikami i urzymuję żadaną temperaturę regulując gazem i mierząc zewnętrznym
                termometrem z sondą. na koniec dokręcam słoiki dla pewności ,że są dokręcone bo
                przd pasteryzacją zakręcam ale tak z umiarem nie na maxa, a później dokęcam już
                tak do oporu, ale nie tak ,żeby przekręcić pokrywkę, chociaż już mi się takie
                coś zdarzyło kilkanaście razy. pozdrawiam
                • multiaga Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 13:14
                  OK , dziekuję pieknie . Jak zrobię to napiszę jak mi wyszło.
    • hyacinth.bucket Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 13:27
      Mam wielki zapas Whiskasow wiele jest z ptactwa i radze nie kupowac nowych
      puszek w przyszlosci bo gdzie pojdzie zarazony drob ?
      W konserwy ! No ale moj kotek bedzie jadal jeszcze te zdrowe .
      Na ptaszki tez nie poluje wiec jestem spokojna :-)
      • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 13:35
        na konserwy dla kotów idą tylko pióra łby, i pazury; reszta idzie dla ludzi.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 15:41
          O nie nie reszta idzie na promocje w Biedronce
    • multiaga Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 16:11
      Jarku , jeszcze jedno - czy ten boczek surowy czy wedzony ma być ?
      • Gość: Jarek_zielona_piet Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:23
        oczywiście surowy :)
      • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 07.03.06, 16:30
        tylko jak będziesz kupować ten boczek to kup yaki tłuściejszy a nie chudy bo
        wtedy konserwa wyjdzie za sucha, szczególnie jak i kurczak będzie chudzinka.:)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: ptasia grypa ma i swoje dobre strony 14.03.06, 09:28
      Kupiłem 2 kurczaki, oczyściłem i umyłem. Delikatnie ostrym nożem zdjąłem z nich
      skóry. Wykroiłem mięso z piersi. Miałem w ten sposób 4 połówki piersi z
      kurczaka.. rozbiłem mięso tłuczkiem na średnio-grube plastry (przy okazji
      rozwaliłem tłuczek). Posypałem mięso jasną curry i przyprawą do kurczaka, z
      jasnego sosu sojowego zrobiłem marynatę (na 2 części wody jedna część sosu)
      Zalałem mięso marynatą wymieszałem i wstawiłem do lodówki na noc. Resztę mięsa z
      kurczaków wytrybowałem kości i przeznaczyłem na mielone, skóry delikatnie
      oprószyłem solą i wstawiłem do lodówki.
      Następnego dnia rano wziąłem suszona morele i zawinąłem w mięso następnie rulony
      mięsne obłożyłem plastrami słoniny i zawinąłem w skóry od kurczaka. Wszystko
      razem zawinąłem nicią, żeby się dobrze trzymało. Następnie wszystko obtoczyłem w
      roztrzepanym jajku i bułce tartej i obsmażyłem na gorącym tłuszczu na patelni
      (mam taką głęboką z pokrywą szklaną) następnie gdy roladki się już obsmażyły
      dolałem białego wina półwytrawnego, bo akurat takie miałem pod ręką, wrzuciłem
      do tego resztę suszonych moreli dwie suszone śliwki ziele, trochę białego
      pieprzu i liścia. Dusiłem wszystko do miękkości. Podlewając winem w miarę jak
      ubywało sosu.
      Zjedliśmy z ziemniakami z wody i borówkami.
      Życzę smacznego.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: piersi z kurczaka zawijane. 14.03.06, 09:31
      w poście powyżej nie napisałem, że jedna roladka została na drugi dzień i
      została zjedzona na zimno jako wędlina do kanapek :)pozdrawiam
    • jarek_zielona_pietruszka Re: już chyba minął szał ptasiej grypy 24.03.06, 15:29
      tak jak minął szał szalonych krów i innych tego typu szałów. ceny drobiu wracają
      do normy.
Pełna wersja