Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny?

20.03.06, 13:38
Udało mi się dostać mięso z 5 miesięcznej kózki (z podrobami).
Czy ktoś wie, co ciekawego można z tego zrobić?
    • brunosch Re: Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny 20.03.06, 14:03
      sądzę, że koźlinę można potraktować podobnie jak jagnię.
      Najpierw rozłóż tuszkę na części.
      Udźce
      Pieczeń z udźca. Mięso oczyść z błon, posól i popieprz, obłóż liśćmi laurowymi
      dookoła (możesz owinąć nicią, żeby się trzymały), odstaw do lodówki na noc.
      Następnego dnia osmaż na złoto dookoła, dodaj 6-10 CAŁYCH ząbków czosnku, kilka
      ziaren jałowca. Podlej niewielką ilością wody, zmniejsz ogień i piecz przez 1,5
      godziny na wolnym ogniu. Gdy już będzie półmiękkie, dodaj szklankę czerwonego
      wina, zwiększ ogień i pozwól odparować.

      Mięso duszone
      z mniejszych kawałków, nienadających się na pieczeń

      Zrób marynatę z kwaśnego mleka, albo jogurtu naturalnego :) z dodatkiem
      przeciśniętego czosnku, pieprzu, soli. Trzymaj mięso przez noc.
      Nazajutrz po osmażeniu dodaj kminek, pokrojoną w plastry jedną cebulę, czosnek i
      majeranek. Jak mięso zmięknie, dodaj puszkę pomidorów i odparuj. Możesz dodać
      też drobną fasolę lub gotowaną ciecierzycę.
    • linn_linn Re: Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny 20.03.06, 14:03
      Wlosi pieka z ziemniakami.
    • jacek1f mmmm, zazdroszczę!!! W w-wce tylko mrozona:-( 20.03.06, 14:04
      Nie bój sie w ogóle i traktuj ja jak jagniecinę. Te same przepisy, te same
      sposoby, te same sposoby marynowania.

      Jeżeli nie czujesz w ogóle żadnego charakterystycznego zapachu - a przy 5
      miesiącach...nie powinienieś, to możesz - jesli się spieszysz - w ogóle nie
      marynowac.

      Ale ja zawsze polecam marynowanie - nawet biednych kurczaczkóww:-))
      Marynowaniue zawsze pomaga mięsu, a nie przeszkadza.

      Czyli albo jogurtowo, kefirowo, mleczna marynata z 24 godziny.
      Albo winna czerwona :-)
      Albo oliwna z warzywami i zielem i jalowcem i rozmarynem - świetnie wchodzi w
      kózkę jak i jagnię.

      Na podrobach zrób wywar sobie.

      A resztę piecz lub duś lub zapiekaj do woli po marynowaniu - jak jagnię.
      powodzenia.
      • jacek1f polecam taki sposób - może tyć więcej cynamonu:-) 20.03.06, 14:12
        Czerwona Jagniecina
        jacek1f 15.12.05, 09:06 + odpowiedz


        Czerwona jagnięcia – bo wino, bo papryki czerwone, cebula czerwona, cynamon
        rudy i pomidory…
        Mamy udziec jagnięcy i kroimy go w kostki duże jakies 8 cm kazda.
        Na nockę zalewamy szklanka wytrawnego czerwonego wina wraz z 4-5 ząbkami
        obranego czosnku.
        Pieczemy 3 duże czerwone papryki w piekarniku, schładzamy w torebce i obieramy.

        Na oliwie z masłem solonym odcedzone mięso przesmażamy na złoto, brązowo. Na
        bok z sosem z patelni.
        Teraz na patelni smażymy cebulę dużą – fajnie jak jest czerwona oczywiście,
        wraz z trzema łyżeczkami papryki słodkiej w proszku. Po 2 minutach dokładamy
        mięso i solimy i pieprzymy i posypujemy garścią rozmarynu. Polecam dodac z
        palców szczyptę cynamonu w proszku.
        Dodajemy kartonik pomidorów (sos albo puszkowe z sosem = 200-230 gr), zalewamy
        połówką lub 3../4 szklanki wina, jeszcze dolewamy jak trzeba pół szklaneczki
        bulionu.
        Ważne żeby mięso było przykryte płynem cały czas.
        Podgotujemy na wolnym ogniu i przekładamy na 1,5 do dwóch godzin do piekarnika
        nagrzanego na ok. 160 stopni przykryte (albo na patelni – jak ma się ingenio
        jak ja :--) albo w żaro naczynku).
        Po 1,5 godziny warto sprawdzac czy mięciutkie mięso.
        Ja podaje z bagietkami do wybierania sosu z talerza, pewnie z ryżem dobre też.
        No i lampa do tego - też czerwona:-)
        Smacznego
        ///////////////////////////
        i tu na wzór:........................
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=37559850&a=37625758
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=36960887&a=37004719
    • n0str0m0 Re: Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny 20.03.06, 14:38
      natrzyj sola, pieprzem i MIELONYM KMINEM
      kminu NIE ZALUJ
      (na pol centymetra grubo z kazdej strony)

      zalej koniakiem lub uiski
      zostaw na noc

      piecz w piekarniku lub na prawdziwym ogniowym roznie z korbka

      woda do marynowania to moj patent
      cala reszta to przepis xinjiang'ski
      oni TYLKO kozy i baranki jedza

      znaczy - fachury...

      smacznego
      • szopen_cn Re: Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny 21.03.06, 07:42
        > natrzyj sola, pieprzem i MIELONYM KMINEM
        > kminu NIE ZALUJ


        A gdzie chili???

        • n0str0m0 prawda... pieprz seczuanki tez pominalem 21.03.06, 07:59
          kto lubi to i tak wie
          (pomyslalem sobie)
          mea culpa

          ze skrucha
          n.

          p.s. w xian podano nam udziec barani pieczony w ciescie, przepisu nie podam bo
          nijak go nie rozszyfrowalem. postarac sie trzeba bedzie, bo w gembie sie
          rozpadalo zupelnie niesamowite szalenstwo. znasz moze?
          • bazylia7 Re: prawda... pieprz seczuanki tez pominalem 21.03.06, 12:08
            ja znam byriani rice z kozina


            nigdy sama nie robilam (dostepu do koziny brak) ale jadlam w jednej z
            najlepszych indyjskich restauracji w ...Perth ;))

            momo to.. chyle glowe - przesmaczne byriani-duuuzo lepsze nz chicken

            (do hindofobow - mimo iz nie uzywam hindii (hindustani) wiem co dobre w ichniej
            kuchni)
            i to wlasnie bylo to :))
Pełna wersja