Jeszcze w sprawie zupy rybnej.....

09.12.02, 15:21
....bo ja naprawdę chciałam zrobić ta zupę, ale utknęłam już na początku.
Mianowicie: nie znalazłam w poprzednich wątkach, jaką rybę mam wrzucić do
gara?
Filet?
Głowę ryby z oczami?
Surową?
Mrożoną?
Nie mówiąc już o gatunku ryby.
Ratunkuuuu!
    • mufka Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... 10.12.02, 00:43
      vanilja napisała:

      > ....bo ja naprawdę chciałam zrobić ta zupę, ale utknęłam już na początku.
      > Mianowicie: nie znalazłam w poprzednich wątkach, jaką rybę mam wrzucić do
      > gara?
      > Filet?
      > Głowę ryby z oczami?
      > Surową?
      > Mrożoną?
      > Nie mówiąc już o gatunku ryby.
      > Ratunkuuuu!
      >
      Wywar robie z lososia (glowa i pletwy, ale bez oczu;) i skorupek zdjetych z
      krewetek -potem go odcedzam,
      potem dodaje warzywa :
      -pietruszki bialej,
      - pora,
      - cebuli,
      - selera korzennego,
      - marchwi,
      - uduszonych pomidorow z selerem naciowym i fenkulem i zmiksowanych na papke
      - czosnek,
      - natka pietruszki, tymianek, ziele, listek, bialy pieprz w calosci, vegeta

      Dodaje po odcedzeniu lososia i skorup krewetek:
      - muszle zielone,
      - muszle (malze?)
      - krewetki ( w miseczce, bo gotowane robia sie gumowe)
      - szklanka bialego wytrawnego wina,
      - smietana,
      - SZAFRAN!!!! 0,5 gr
      potem jak juz jest zupa prawie gotowa, wkladam dorsza i lososia w kostkach
      takich "na zab"
      Do tego swiezutka bagietka w koszyku,
      maslo czosnkowe w masleniczce,
      biale wino (zupa dosyc gesta)
      i koniecznie swiezy tymianek w miseczce.
      Smacznego!
    • mufka Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... 10.12.02, 00:43
      vanilja napisała:

      > ....bo ja naprawdę chciałam zrobić ta zupę, ale utknęłam już na początku.
      > Mianowicie: nie znalazłam w poprzednich wątkach, jaką rybę mam wrzucić do
      > gara?
      > Filet?
      > Głowę ryby z oczami?
      > Surową?
      > Mrożoną?
      > Nie mówiąc już o gatunku ryby.
      > Ratunkuuuu!
      >
      Wywar robie z lososia (glowa i pletwy, ale bez oczu;) i skorupek zdjetych z
      krewetek -potem go odcedzam,
      potem dodaje warzywa :
      -pietruszki bialej,
      - pora,
      - cebuli,
      - selera korzennego,
      - marchwi,
      - uduszonych pomidorow z selerem naciowym i fenkulem i zmiksowanych na papke
      - czosnek,
      - natka pietruszki, tymianek, ziele, listek, bialy pieprz w calosci, vegeta

      Dodaje po odcedzeniu lososia i skorup krewetek:
      - muszle zielone,
      - muszle (malze?)
      - krewetki ( w miseczce, bo gotowane robia sie gumowe)
      - szklanka bialego wytrawnego wina,
      - smietana,
      - SZAFRAN!!!! 0,5 gr
      potem jak juz jest zupa prawie gotowa, wkladam dorsza i lososia w kostkach
      takich "na zab"
      Do tego swiezutka bagietka w koszyku,
      maslo czosnkowe w masleniczce,
      biale wino (zupa dosyc gesta)
      i koniecznie swiezy tymianek w miseczce.
      Smacznego!
    • roseanne Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... 10.12.02, 02:38
      na "kosciach" z pstraga lub karpia tez jest niezla
      z duza iloscia cepuli ,papryki i ewntualnie dolewka bialego wina
      potem odcedzic i do wywaru wlozyc filety - podgrzewac tak ,aby ply nnie
      bulgotal, bo ryba sie rozpadnie
      • roseanne Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... 10.12.02, 02:43
        oczywiscie ,ze pietruszki nie papryki
        pietruszki
    • roseanne i jeszcze 10.12.02, 02:39
      nalepsza zupka jest z surowej rybki, z glowy tez, bez oczu
    • Gość: waw Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 08:30
      Zupa rybna luksusowa:
      mały karpik, dwie płocie, dwa okonie, dwa filety z sandacza.
      Nastawiamy wywar z włoszczyzny + ziele angielskie, pieprz ziarnisty, listek
      bobkowy, szklanka białego wina, po nagotowaniu przecedzamy. Do wywaru dodajemy
      wszystkie rybki bez sandacza, gotujemy, aż sie rozpadną. Przecedzamy (dla
      wytrwałych można wybrac trochę mięska bez ości zwłąszcza z okoni) wrzucamy
      sandacza i gotujemy ok. 10min, wyjmyjemy, pozbawiamy ości (bardzo mało ich ma)
      i porcjujemy na kawałeczki, rosół doprawiamy czerwoną papryką słodka (1
      łyżeczka) i ostrą oraz solą wrzucamy drobno pokrojone ziemniaczki i gotujemy do
      miękkosci. Na koniec dodajemy sandaczowe kawałki zagotowujemy i podajemy.
      • Gość: firanka Re: Jeszcze w sprawie zupy rybnej..... IP: 212.244.188.* 10.12.02, 10:09
        U mnie zupa rybna to podstawa wigilijna. Z karpia - bo tlusty. Glowa tez, ale
        bez oczu + wloszczyzna, pieprze, ziela angielskie i to tam wszystko. Taka zupe
        moja mama podaje na kwasno (z cytryna albo bialym winem) zabielona dodatkowo
        smietana. Do zupy kluseczki albo makaron rosolowy.
Pełna wersja