Dodaj do ulubionych

ryba pieczona w folii - podstawy

03.04.06, 14:52

Witam
Mam ochotę na rybę pieczoną - mam dostęp do dzwonków lub filetół z łososia lub
śledzia. Nie wiem niestety jak się do tego zadania zabrać. Za każdym razem jak
próbowałam upiec po prostu rybę w folii to wychodziłą wiórowata i niesmaczna.
Cała wilgoć z niej uciekała. Jak wy robicie rybę w folii?, Jak długo i w
jakiej temperaturze pieczecie? Czego do tej ryby dodać? Czy trzeba folię lekko
uchylić, czy piec cały czas ciasno zawiniętą? Dzięki za pomoc.
B.
Obserwuj wątek
    • Gość: Chwileczka Re: ryba pieczona w folii - podstawy IP: 205.193.50.* 03.04.06, 16:54
      Ryba pieczona w foli nigdy nie jest sucha.
      Ja robie tak:
      Oczyszczona filety z ryby (Ja robie lososia),sole, pieprze troche i posypuje
      sola czosnkowa, na filet klade plasterki cytryny i grube plastey pomidora,
      dodaje wiorki masla na wierz, zawijam w folie szczelnie zeby nic bokami nie
      wylewalo sie i do piekarnika na 30-35 minut.
      Niektorzy posypuja jeszcze koprem lub natka pietruszki.
      smacznego!
      • enry1 Re: ryba pieczona w folii - podstawy 03.04.06, 17:18
        Mozesz dac ziola, przyprawy i warzywa jakie chcesz. Ja daje pomidorki
        koktajlowe, kartofelki pokrojone poprzednio ugotowane w mundurkach na prawie
        miekkie, cytryna,jalowiec,listki szalwi, czarne oliwki. Zamykam scisle w 2
        warstwy foli alumieniowej posmarowanej olejem. A jesli chodzi o czas duszenia ,
        to zalezy od wielkosci a raczej wysokosci, grubosci ryby.
        Wyjdzie napewno :) Wyszla i mnie za pierwszym razem , a nie potrafilem
        zagotowac przyslowiowej wody :)
    • Gość: bauwer Re: ryba pieczona w folii - podstawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:30
      Np. pstrąg pieczony w folii:

      bierzemy tyle wypatroszonych pstrągów, ile ludzi na posiłek się zapisze.
      Każdy oczywiście w osobny kawałek folii (niczym nie smaruję).
      W środek pstrąga pokrojone w plasterki pieczarki, przyprawy rozmaite (co kto
      lubi) i KONIECZNIE moje ukochane masełko do ryb:
      kostkę masła doprowadzam do temperatury pokojowej, siekam OGROMNĄ ilość
      koperku zielonego i miażdżę dużą niestety ilość czosnku (niestety - bo nie
      każdy lubi). Ucieram, wykładam do pojemniczka na kostki lodu i mrożę: cały rok
      mam świeżutkie i pachnące masło.
      Ryby zawijam szczelnie w folię i na około 30 minut w temp. 180 - 200 stopni
      Celsjusza.
      Pycha - i nigdy nie jest suche.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka