mamijagodi 06.04.06, 23:44 Proszę napisać jaki typ mąki do czego stosować? Do jakich ciast czy ciasteczek lub innych wyrobów kuchennych nadają się różne typy mąki? DZiękuję Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ba_nita Re: Fakt.Na przykład tutaj: 07.04.06, 00:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=34450161&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana ???????? IP: 83.238.166.* 07.04.06, 09:53 Niby było, było niesłychaną ilość razy, ale ja ciągle odnoszę wrażenie, że nie do końca wiem co kupuję. Oczywiście z grubsza dla mnie jest wszystko jasne, ale kiedy stanę przed półami uginajacymi się od różnych mąk, to męki mnie ogarniają pt. co kupić? O ile przy innych produktach nawet nagabywani sprzedawcy coś tam w miarę sprawnie tłumaczą, o tyle przy tych nieszczęsnych mąkach - jakoś ciężko to idzie. Raczej popłoch w oczach. Zwróćcie uwagę, że marketingowcy też jakoś przy tym towarze milczą i stoi metrami niemal bezimienny rząd torebek, którym tylko kolorek się zmienia, a teksty na nich jakieś nijakie, tylko numerów tajemnicza mnogość. Klient i tak kupi, coś z tego zrobi, wyjdzie mu lepiej lub gorzej - jego sprawa. Jest właściwie jedna mąka marki "mąka". Która firma lepsza? Sporów na forum brak. Która mąka lepsza? Sporów na forum brak. Tylko pytanie się powtarza i właściwie... świat się dalej jakoś kręci... :) Całe szczeście, że wolę mięsa od ciast... Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Jesli przyjrzysz się dokładniej to zauważysz 07.04.06, 09:59 że raptem wśród tych kilometrów stoisk i mnogości opakowań masz do wyboru około 4 rodzajów. Za innymi trzeba się nieźle nachodzić. Nie ma nad czym toczyć sporów bo większość i tak łapie pierwszą z brzegu lub sugeruje się tylko nazwą (szymanowska, tortowa, krupczatka). Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Jesli przyjrzysz się dokładniej to zauważysz 07.04.06, 10:24 Dla mnei tam tylko ważne, czy pszenna, ziemniaczana, krupczatka czy kukurydziana. Ewentualnie można wybrać najtańszą w wybranym gatunku. Nie wierzę, żeby się jakoś szczególnie różniły mąki różnych firm, jak już się je na ciasto przerobi. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Jesli przyjrzysz się dokładniej to zauważysz 07.04.06, 11:22 Niestety roznia sie i to bardzo. Czesto jedna maka sie konczy, uzywa sie innej i rezultat jakby nie ten. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: ???????? 07.04.06, 10:42 Nasmarawałam epistołę i mnie wylogowało.... wrrrrr.... Nie chce mi się drugi raz pisać, więc w skrócie. Oto moje zapytanie z domowego pieczenia chleba: (cytat) Czy ktoś mnie oświeci, czym się różni mąka pszenna wrocławska od mąki pszennej poznańskiej? Oba typu 500. Na etykiecie nie znalazłam różnic (tylko nazwa inna). A sterczałam przed półką dobre 15 minut.... Czy chodzi o grubość, czy o coś innego? Odp: Może się róznić zawartością białka i glutenu Właśnie wróciłam ze sklepu. To jest jeden wielki kit. Tabelki z zawartością białka, etc są identyczne na obu typach mąk... Podobnie jest z mąkami firmy Melvit, tyle tylko, że oni nie podają żadnych wartości. Wysłałam do nich pytanie - zobaczymy, co odpowiedzą (o ile w ogóle odpiszą). Informacja ze strony Polskie MłynY: "Mąka Wrocławska typ-500 - mąka przeznaczona do wypieku pierników, kruchych ciast, naleśników, omletów Mąka Poznańska typ-500 - mąka przeznaczona do wyrobu domowych makaronów, lanych klusek" Zespół młynów Jelonki: Wrocławska - typ 500 Poznańska - typ 480 PZZ Kraków: "Mąka wrocławska typ 500 to mąka doskonała do ciasta drożdżowego, ciasta na pierogi, makaronu, naleśników Mąka poznańska typ 500 to mąka doskonała do wypieków, makaronu, ciasta na pierogi, pieczywa" Czyli: każdy młyn widzi to inaczej. Bo z jednej strony wrocławska do ciasta kruchego, a z drugiej do drożdżowego.... Czyli całowkicie sprzeczne informacjue (ciasto kruche potrzebuje raczej niskoglutenowej mąki, drożdzowe wysokoglutenowej). Szkoda, że nie ma jak dotrzeć do pełnej informacji, No bo coś takiego jak Polskie Normy to od paru lat już nie są obowiązkowe. Odpowiedzi na emaila wysłanego przeszło miesiąc temu do tej pory nie otrzymałam I jeszcze jedno. Szperając po stronach producentów mąki zauważyłam, że często nadają swoje własne nazwy. A wtedy wogóle nie wiadomo co i jak. Dlaczego nie można umieszczać na torebkach określenia do częgo mąka służy, a dla bardziej dociekliwych - np. zawartość glutenu? Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: Do Piekarza lub Cukiernika! 07.04.06, 10:47 Choroba, chyba zbyt dociekliwa jestem.... Bo w tym linku, co padał Banita, wciąz brk mi np. mąki szymanowskie typ 480 i co to jest? (na marginesie - używam jej najczęściej - do wszelkich wypieków... ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Żeby było śmieszniej (ale nie prościej). 07.04.06, 11:02 mojegotowanie.onet.pl/3,335995,eksperci.html mojegotowanie.onet.pl/1156169,artykuly.html Tutaj mniej więcej w połowie strony: www.wodr-bratoszewice.agro.pl/rada/2003/RADA6_2003/wdomu.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Propozycja:) IP: 83.238.166.* 07.04.06, 11:03 Jak się pojawi kolejne pytanie - "jaka mąka?" będziemy odpowiadać krótko: Bierz pierwszą z brzegu, nie lataj wzdłuż półek, byle był napis "mąka pszenna". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana :))))))) IP: 83.238.166.* 07.04.06, 11:06 A wiecie co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze? To, że one różnią się na tych półkach cenami:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Propozycja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:10 No nie przesadzajmy, jeszcze koś posłucha i porwie się na biszkopt z mąki razowej, bo ma napis pszenna:))) Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: Propozycja:) 07.04.06, 11:12 No właśnie. I lepiej nie wnikaj w szczegóły, bo tylko głowa Cię rozboli.... Z tych linków Banity Zwłaszcza pierwszego (moje gotowanie)wynika, że mąka wrocławska rózni sie tylko nazwą od mąki poznańskiej. To po jakie lich jeden producent wytwarza oba typy? To jest mój komentarz do odpowiedzi eksperta. Bo w poniższych linkach wyszczególniono, do czego która mąka. Szkoda, że nie podsumowano tego np, zawartością glutenu... Ale jak widać zmojego poprzedniego postu, różni producenci różne mają kryteria... Czyli podsumowująć, w Polsce mamy mączaną samowolkę! Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: sila maki 07.04.06, 11:32 Jedna z charakterystyk maki jest jej sila: we Wloszech okreslana symbolem W / na opakowaniach go nie ma, tylko na tych 25-kilowych /. Maki slabe / do 170 W / biscotti, wafle, drobne ciasteczka / pochlaniaja do 50% wody / Maki srednie / 180-260 W / chleb francuski, chelb na oliwie, niektore rodzaje pizzy: pochlaniaja 55-65% wody Maki silne / 280-350 W / ciasta drozdzowe, ktore wymagaja duzej ilosci wody / i innych plynow / babki, brioches, ciasta na zakwasie, pizza: pochalniaja 65-75% wody Maki specjalne ponad 350 W / amerykanskie, kanadyjskie wypieki nazywane trudnymi / chleb i slodkie / pochlaniaja do 90% wody / w stosunku do wagi maki / Nie wiem, jak nazywaja je piekarze w Polsce, ale dokladne tlumaczenie z wloskiego jest takie. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: sila maki 07.04.06, 11:53 Niestety, w Polsce tego typu informacji nie uświadczysz. Ot, polskie realia... Tylko nazwy. I stąd te całe zamieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: sila maki IP: 83.238.166.* 07.04.06, 11:56 Lin, to mnie przkonuje. Widać o co chodzi. U nas jest natomiast samowolka pełna. Byle wepchnąć klientowi. Odnoszę wrażenie, że producenci nie wiedzą co produkuja, a handlowcy nie wiedzą czym handlują. A my? Uszy po sobie, łapiemy coś z półki z mądrą lub niemądrą miną, zamiast wymagać od wszystkich rzeczowości. Płacimy pieniędzmi nie wiadomo za co. Przepisy na ciasta się rozjeżdżają z zamiarami, bo każdy z nas sypie do ciasta makę kupowaną bezsensowną metodą. W tym bałaganie najlepiej mają tylko ci, co na nas pieniądze robią. Bo o tym jak ważna jest dobra, dobrze dobrana mąka faxchowcy wiedzą, ale skoro rynek wchłania bez szemrania wszystko, to co się przejmować. Byle szybciej do sklepu na półki cokolwiek wepchnąć. Podejrzewam, że jak się jedne torebki skończą, to ten sam towar pchają w te co pod ręką z innym napisem. Afera constaru była bardziej medialna, ale temat mąki to ogromne pieniądze w skali kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: sila maki 07.04.06, 22:12 > U nas jest natomiast samowolka pełna. Byle wepchnąć klientowi. Odnoszę > wrażenie, że producenci nie wiedzą co produkuja, a handlowcy nie wiedzą czym > handlują. Samowolka to jest w USA – w Polsce obowiazuja reguly UE i nie ma samowolki. Wierzcie mi. Dzielenie mak na typy nie obowiazuje w USA. Podawanie zawartosci glutenu (czyli podzial na make slaba/mocna) nie obowiazuje w USA. Podaja zawartosc protein, bo to wymusza prawo ale czesto to co jest na opakowaniu ma sie nijak do tego co jest _W_ opakowaniu, wzgledem glutenu (nie wszystkie proteiny sa nierozpuszczalne, tj. 'gluteno-tworcze'). Generalnie obowiazuje tu nastepujacy podzial: - maki "all purpose" – na wszystko (moga byc mocne do slabych, w typie od 450-600) - maki "cake/top patent" – na ciasta (moga byc mocne do slabych, w typie od 450-400, zwykle bielone wiec sie nadaja do d...) - maki "pastry" – na wypieki (o zawartosci glutenu ok. 10%, w typie <=420) – wogole nie mozna dostac, chyba ze w specjalistycznych sklepach - maki do chleba, ktorych jest tona rodzajow bo w USA ludzie pieka chleby jak wariaci, ktore moga byc mocne i slabe, w typie od 550 i wyzej... Jeszcze was nie skonfudowalam? Dodajcie do tego ze kazda firma ma swoje (tajemne) standarty, ktore natychmiast sie zupelnie zmieniaja gdy firma zmienia rece. Brr... W dodatku amerykanskie maki maja zawsze wieksza zawartosc glutenu niz ich odpowiedniki w Europie – stad bardzo ciezko o dobre eklerki w USA, bo te wymagaja slabych (jesli chodzi o zawartosc glutenu) a wysokiej jakosci (typ ponizej 400, czyli niska zawartosc popiolu - mineralow) mak. A tych na rynku brak. Do tego dodajmy jeszcze monopolistyczny charakter calego przemyslu macznego i mozna tylko usiasc i plakac... Jestem ogromnie wdzieczna UE za podzial maki na typy. Z pierwszej lekcji cukiernictwa (ktora bralam lata temu w lokalnej szkole kucharskiej) tzw. "rule of thumb" – pierwsza regula wyboru maki: im mniej maki w przepisie - proporcjonalnie do innych skladnikow – tym wyzszej jakosci (mniejszy procent popiolu) maka, niezaleznie od jej mocy, i.e. zawartosci protein/bialka/glutenu (te ida troche w parze ale nie do konca). Regula druga: im dluzszy process wyrabiania ciasta (np. na chleb) – tym mocniejsza maka (wieksza zawartosc glutenu/bialka/protein), niezaleznie od jej jakosci (zawartosci popiolu). Stad np. bagietki francuskie, ktore pomimo bycia drozdzowym ciastem wyrabiane sa krotko wymagaja sredniej/slabej maki (stosunkowo niskiej zawartosci glutenu). Stad rowniez ciasto na pierogi ktore wymaga stosunkowo wysokiej jakosci maki wymaga rowniez mocniejszej maki (wzgledem zawartosci glutenu), bo wyrabia sie je stosunkowo dlugo (jak na nie-drozdzowe ciasto). Gluten to jest ten skladnik maki, ktory wchlania wilgoc najlepiej. (te super delikatne wypieki sa zwykle duzo bardziej wilgotne w efekcie - stad potrzeba slabszych/delikatniejszych mak - o niskiej zawartosci glutenu.) To sa generalne reguly, ktore nalezy od czasu do czasu lamac, zeby sie mialy zdrowo. ;o) Ale warto wiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: sila maki 07.04.06, 22:18 Byloby dobrze, gdyby kraje UE stosowaly te same oznaczenia: tymczasem tak nie jest. Wlochy, Francja, Niemcy, Polska... kazdy kraj inaczej oznacza make. Az strach informowac sie co sie dzieje w pozostalych 21. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: sila maki 09.04.06, 17:07 No i jeszcze amerykańska mška z i bez "czynnika do wyrastania". Dawno temu nie wiedziałem o różnicy i zrobiłem kładzione z mški z takim czynnikiem. Wyrosły czyli rozleciały się w gotowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś