Gość: dana33
IP: *.j1.actcom.co.il
30.12.02, 20:25
Oczywiście przepisy są dla wszystkich, ale Was już znam
całe 2 dni i obiecałam, więc...... i jak będę
dopisywać, to też na tym wątku. A więc gotowi do startu?
Kura po amerykańsku
Kura podzielona na części
1/2 słoika marmolady morelowej
1 szklanka soku pomarańczowego
3 (lub więcej) łyżek zupy cebulowej w proszku
3 ostatnie składniki dokładnie wymieszać. Spróbować i
ewentualnie dodać zupę cebulową do smaku: powinien być
słodko-solony z lekkim dodatkiem kwaskowym, który daje
sok. Tą pastą posmarować kawałki kury ułożone w
brytfance, miseczkę po paście "wypłukać" wodą (około
1/2 szklanki) i dodać do kury. Wsunąć do pieca (temp.
200 stopni) i piec, aż mięso bedzie złoto-brązowe.
W drugiej połowie przekręcam kurę na jakieś 10 minut,
żeby i druga strona zbrązowiała. Do tego ryż.
Oryginalne, nie ma żadnej pracy przy przygotowaniu,
wygląda ślicznie i PYCHA.
Szybki, pyszny sernik
1 kg twarożku kupnego, 5%
1 szklanka cukru
1,5 łyżki budyniu waniliowego
4 lyżki mąki
1 proszek do pieczenia
4 jajka
3 pojemniczki (po 170 g) śmietany
5 łyżel cukru
Mikserem wymieszać jajka i szklanke cukru. Dodać budyń,
mąkę, proszek do pieczenia i twarożek i dokładnie
wymieszać na jednolitą masę. Przełożyć masę do okrągłej
(24 cm) natłuszczonej formy (takiej, którą można
"otwierać", nie pamiętam nazwy polskiej) i przy
temperaturze 200 stopni piec okolo godziny, aż wierzch
będzie brązowy. W mieędzyczasie wymieszać śmietanę z
cukrem. Kiedy ciasto gotowe, wyjąć z pieca nie gasząc
go, dać sernikowi 5 minut na lekkie opadnięcie, wylać
śmietanę na powierzchnię, wyrównać i spowrotem do
pieca. Zmniejszyć temperature na 100 stopni, po 10
minutach wyłączyć piec i zostawić ciasto w środku aż do
wystygnięcia pieca. Po wyjęciu ciasta i schlodzeniu go,
przełożyć na talerz (ja zdejmuje tylko boczną część
formy) i polać syropem czekoladowym w picassowski wzór,
lub jak mówi moja córka "w pajęczynę". Pyszne.
U mnie w domu panuje raz w tygodniu
zapiekanka "Resztkówka":
Składniki podstawowe: (na rodzine 5 osobowa)
4 rozmącone jajka, wymieszane z 3 łyżkami mąki,
1 łyżeczką proszku do pieczenia, 1 pojemniczkiem
kwaśnej śmietany i 2 drobno pokrajanymi i
podsmażonymi cebulami.
Składniki dodatkowe: wszystkie RESZTKI, jakie uzbierały
się w lodówce w ciągu tygodnia: kartofelki, makarony,
ryż, żółty ser (starty), twarogi wszelkiego rodzaju,
grzybki, resztki jarzyn gotowanych, resztki podsmażonych
kiełbas, boczek, sery solone, resztki wszelakich sosów
pozostałch z obiadów, wszystkie, ale to wszystkie
resztki, jakie pozostały świeże, nie wystarczają dla
całej rodziny i serce boli wyrzucić.
Wszystkie nasze tygodniowe resztki wrzucić do miski z
jajkami, maką, śmietaną i cebulą, wymieszać i doprawić
czym kto lubi: sól, pieprz, czosnek, (wszelkie włoskie
przyprawy jak oregano, bazylia itd. jeśli np resztki w
danym tygodniu to więcej serow i makaronow), soja,
Vegeta, nie ma granic dla fantazji. Mieszankę przełożyć
do formy (szklanej, metalowej, co jest) natłuszczonej i
wysypanej kaszą manną, wyrównać powierzchnię i do
gorącego pieca (200 stopni) na około godzinę, aż
powierzchnia będzie miała złoto-brązowy kolor. Do tego
zielona sałata. Pyszne, oszczędne, co tydzień inny smak
(bo inne resztki), fantazji można folgować jak się chce,
no i nic, nic nie jest wyrzucone. Smacznego.
Na dzisiejsze zakończenie sylwestrowa niespodzianka od
mojego męża, który urodził się w Argentynie. Podaję
dokładnie tak, jak mi dyktuje, tylko że tłumaczę na
polski (on zna tylko jedno polskie słowo:"żarłok")
Pastel de Papa (argentyńska zapiekanka ziemniaczano-
mięsna), na 5 osób
1 kg swieżej, mielonej wołowiny
2,5 kg ziemniaków
3-4 duże cebule, drobno pokrojone
4-6 zniecione ząbki czosnku
1 duża czerwona papryka, drobno pokrajana
100 g zielone oliwki bez pestek, drobno pokrojone
100 rodzynek
1-2 ugotowane na twardo jajka, drobno pokrojone
1 łyżka zupy wolowej w proszku
150-200 g koncentratu pomidorowego
1 dl czerwonego, taniego wina do gotowania
sól, pieprz, słodka papryka, oregano, lyżeczka cukru,
wszystko wg smaku
Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie, odlać,
odparować i zgnieść na puree.
Na patelni bez soli usmażyć mięso ze słodką papryką,
pieprzem i polową czosnku. Podczas smażenia uważać,
żeby nie powstały z mięsa grudki. Tworzący się w czasie
smażenia sos odlewać do nacznia. Na drugiej, dużej
patelni lub w dużym garnku, usmażyć najpierw paprykę,
potem cebulę z resztką czosnku, aż bedzie brązowa. Pod
koniec smażenia cebuli, dodać wino, wymieszać i dodać
usmażoną paprykę i koncentrat pomidorowy. Dokładnie
wymieszać. Dodać odlewany sos, zupę w proszku i cukier
i wszystko razem dokładnie wymieszać. Zagotować, dodać
mięso, wymieszać i kiedy zacznie się znów gotować,
dodać pokrajane oliwki i rodzynki. Gotować na malutkim
ogniu, aż zostanie tylko ciut ciut płynu. Dodać
zdrobnione jajka i wymieszać. Sprobować i ewentualnie
dodać przyprawy wg smaku (tutaj mój mąż lata z lyżką po
mieszkaniu i daje próbować każdemu).Puree i mieszankę
mięsną lekko schłodzić. W dużym żaroodpornym,
natłuszczonym naczyniu układać najpierw cienką warstwę
puree, potem calą mieszankę mięsną i na wierzchu resztę
puree, równo wygładzając. Wsunąć do pieca przy
temperaturze 200 stopni na okolo 20 minut, aż potrawa
będzie gorąca.
Można posmarować romąconym jajkiem, można posypać
tartym, żółtym serem, można bez niczego,jak kto lubi.
Wygląda skomplikowanie, ale jak mąż twierdzi, od
czystej kuchni do czystej kuchni potrzeba okolo 1,5
godziny.
Szczęśliwego Nowego Roku