Wspólne posiłki

13.05.06, 07:04
Wiadomo, że bardzo integrują cała rodzinę. Jednak pośpiech i chroniczny brak
czasu nie pozwala wielu ludzom celebrować tego miłego obyczaju. A jak jest u
was, czy znajdujecie czas na wspólne śnaidane, obiad czy kolację np w dni
wolne od pracy?
    • maialina1 no pewnie! 13.05.06, 08:52
    • maialina1 no pewnie! 13.05.06, 08:54
      Wyslalo mi sie puste.

      Oczywiscie ze w wolne dni znajduje czas na wspolne posilki.
      Sniadanko obowiazkowo duze, "polskie", z jajecznica itd :)
      Jako ze w dni wolne jemy sniadanie dosc pozno, a do tego jest obfite, to
      zazwyczaj nie jemy obiadu, tylko dopiero kolacje, a na kolacje, w dni wolne,
      zazwyczaj chodzimy do jakiejs restauracji.

      W pozostale dni, czyli w tygodniu, gdy pracujemy, jadamy razem tylko kolacje.
      Staram sie zeby co dzien byla jakas ciekawa kolacja, a nie kanapka.
    • caysee Re: Wspólne posiłki 13.05.06, 09:25
      Ja z mezem staram sie jesc mozliwie najwiecej posilkow razem. W praktyce oznacza
      to wszystkie posilki razem w dni wolne, a w dni pracujace sniadania i pozne
      obiady po pracy. Kolacje zwykle je sam, bo ja nie jem :)
    • ela.tu-i-tam Re: Wspólne posiłki 13.05.06, 12:30
      b-beagle napisała:

      > Wiadomo, że bardzo integrują cała rodzinę. Jednak pośpiech i chroniczny brak
      > czasu nie pozwala wielu ludzom celebrować tego miłego obyczaju. A jak jest u
      > was, czy znajdujecie czas na wspólne śnaidane, obiad czy kolację np w dni
      > wolne od pracy?

      Oczywiscie. We Francji, gdzie mieszkam, obiad sie je na ogol w stolowce
      pracowniczej (taka stolowka to jest bardzo czesto prywatne przedsiebiorstwo na
      kampusie przemyslowym, gdzie przedsiebiorstwa musza obowiazkowo zapewnic
      dojscie do obiadow swoim pracownikom - male przedsiebiorstwa, 5-10-50 ludzi nie
      maja swoich stolowek, bo to nie jest rentowne, natomiast maja "abonament dla
      swoich ludzi" w kampusowej stolowce pracowniczej), natomiast kolacja jest
      swiety moment calej rodziny, kolo 20-tej.
    • aniko16 Re: Wspólne posiłki 16.05.06, 11:12
      Niestety, najczęściej wspólny posiłek jemy max. 2-4 razy w tygodniu i wyłącznie
      w weekendy. Śniadania, wiadomo, każdy na własną rękę, obiad jem w pracy a
      dziecko w przedszkolu. Kolacja też oddzielnie, bo Mąż wraca zbyt późno i je
      dopiero ok. 21.00 a ja zerwałam z obyczajem późnego i obfitego jedzenia. Jem
      zatem coś lekkiego między 18.00 a 19.00 nie czekając na Męża, za to czasami z
      dzieckiem (ale też zazwyczaj każde z nas je coś innego, ja np. wiązkę szparagów
      a synek kanapki ze szczypiorkiem i wędliną).
Pełna wersja