Dodaj do ulubionych

do czego zużyć ajerkoniak?

22.05.06, 14:41
Witam. zostało mi pół butelki ajerkoniaku - do czego (poza wypiciem
oczywiście, ale to odpada, bo w postaci czystej za ajerkoniakiem raczej nie
przepadam) mogę go zużyć? znacie moze jakiś przepis na ciasto z
ajerkoniakiem? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • multiaga Re: do czego zużyć ajerkoniak? 22.05.06, 22:04
      Mam przepis jeszcze nie wypróbowany przeze mnie :

      Biszkopt z adwokatem

      biszkopt: 6 jajek
      1 szkl mąki tortowej
      1/2 szkl mąki ziemniaczanej
      1 szkl cukru
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      1 cukier waniliowy
      krem: 1/2 l śmietany
      4 łyzki wiórków kokosowych
      4 łyżki posiekanych orzechów
      250 ml adwokata

      Białka ubić na sztywno , dodać cukier , żółtka, obie maki z proszkiem.Upiec
      biszkopt.Wystudzić i przekroić na pół.Jedną część rozdrobnić, zalać w sporej
      misce adwokatem, połączyć delikatnie z ubitą śmietaną i orzechami. Wyłożyć na
      cały spód biszkoptowy , posypać uprażonym na suchej patelni kokosem.

      pozdrawiam
      Aga
      • pesteczka5 Re: do czego zużyć ajerkoniak? 23.05.06, 06:20
        Ja podaję z ajerkoniakiem lody: do kieliszka do martini wlewam sporo
        ajerkoniaku, na to jedna kuleczka lodów waniliowych i listeczek melisy, albo
        wiórki czekolady (takie gruuube:)

        Czasem robię tak, że lody waniliowe podaję na baileys, a na ajerkoniaku sorbet
        ze zmiksowanych zmrożonych truskawek z cukrem i łyżką jogurtu. Wtedy czekolada
        do baileysu z lodami waniliowymi, a melisa do truskawkowych z ajerkoniakiem.

        Pomysł drugi: biszkopt czekoladowy przełożyć bitą śmietaną, na wierzchu też
        posmarowac i zrobić szczelny rant. Polać OBFICIE ajerkoniakiem , takie
        jeziorko, na blisko cm, i do lodówki.
        Trochę alkoholu wgryzie się w śmietanę, a reszta podczas krojenia będzie
        pięknie, malowniczo, smakowicie, efektownie spływac po kawałku ciasta i nadawać
        ton:))

        Pomysł kolejny - każdy inny torcik (albo tiramisu) możesz podać NA talerzyku
        polanym ajerkoniakiem.

        Czasem dodaję ajerkoniak na oko do ciasta ucieranego, typu babka piaskowa czy
        inna, lub takiego biszkoptu z olejem i mąką ziemniaczaną.

        Jeszcze zdarza mi się podawać ajerkoniak w gorącym kakao lub czekoladzie,
        przykrytym bitą śmietaną, na zakończenie chłodnego przyjęcia w ogrodzie (np.
        zwykłego grilla) kiedy goście zziębną i przechodzi się do domu. Bardzo miły
        akcent. Każdy dostaje ładny kubeczek ze słodkim rozgrzewaczem i jest
        szczęśliwy:)
        To zamiast baileysu, jak go nie mam, bo w wersji oryginalnej wolę baileys. Jak
        w wakacje studenckie pracowałam w pubach w Niemczech, to po Oktoberfest, nad
        ranem, bladym świtem, kiedy chłodna jesienna mgła spadała na pustoszejące
        ulice - skostniałe, acz raźne i dość liczne niedobitki:)) raczyły się tym
        napitkiem. Włączyłam pomysł i klimat w swój kulinarny i imprezowy repertuar.

        A w ogóle, trzymam ajerkoniak w zamrażalniku, lubię taki gęstawy, chłodny. Albo
        sama robię, ten to już bardzo gęsty, i wyjadam sobie po kryjomu łyżeczką, jak
        nocami pracuję albo zaglądam na forum:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka