Dodaj do ulubionych

Czy wam to jest obojętne?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 16:13
Byłem na spotkaniu klasowym. Menu było nad wyraz skromne: - obiad, ciastko, kawa, wędlina, ser, jakaś sałatka, barszcz z krokietem. Kwota jaką zapłaciliśmy wydaje mi się dość znaczna jak na lokalne warunki. Byłem zażenowany tym że nikomu to nie przeszkadzało - co więcej - byli zadowoleni. Jako osoba związana z gastronomią nigdy nie ośmieliłbym się zaproponować gościom tak ubogiego menu. Naprawdę Wam to jest obojętne? Byle w knajpie i trochę lepiej podane? Wypowiedzcie się proszę
Obserwuj wątek
    • hyacinth.bucket Re: Czy wam to jest obojętne? 30.05.06, 16:21
      A co bylo na obiad ? Po obiedzie tyle , ze wstac od stolu trudno
      Inni byli zadowoleni bo spotkali sie po latach i nie przejmowali
      stolem , wazne aby pogadac przy drinku , jak piszesz to spotkanie klasowe a
      nie kulinarne i powinno przypominac prywatke sprzed lat z muzyka do tanca ,
      winem ze szklanki i kanapkami najlepiej u tego co ma wolna chate
      a nie w restauracji :-)
    • siostraheli Re: Czy wam to jest obojętne? 30.05.06, 19:03
      akurat zgadzam się z autorem. Kilka lat temu przezyłam to samo. Spotkanie nie
      było tanie, a menu było żenujące. A był to zjazd całego rocznika (5 klas) sporo
      lat po maturze. Ja byłam zażenowana jakoscia potraw.
    • Gość: Babet Re: Czy wam to jest obojętne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 07:59
      2 lata temu byłam na spotkaniu klasowym. Impreza odbywała się w gospodarstwie
      agroturystycznym, dojazd mikrobusami w ramach składki. Menu:żurek lub grochówka
      z kiełbasą, kiełbasa i karkówka z grilla, zapiekanka z kaszanki, ogórki
      kiszone, chleb ze smalcem, piwo-to w ramach składki. Mocniejsze alkohole we
      włsnym zakresie.
      Jeżeli chodzi o wysokość składki i to co otrzymaliśmy za to, to uważam, że było
      OK.
      Wszyscy byli bardzo zadowoleni.

    • Gość: zadumana Re: Czy wam to jest obojętne? IP: 83.238.166.* 31.05.06, 08:58
      Na takich spotkaniach chyba zwycięża przekonanie, że główny cel to się spotkać
      i pogadać. Menu traktowane jest przez organizatorów jako tło pozwalające ileś
      godzin przetrwać.
      Do tego dochodzi chęć zarobienia u tych co dania przygotowują - tacy klienci i
      tak nie wrócą w przyszłym tygodniu, to co się przejmować.
      Natomiast zamawiający menu są jednak w trochę trudnej sytuacji. Po latach 10,
      20 itd. byli koledzy czy koleżanki są w różnych sytuacjach materialnych i
      funkcjonują w różnych skrajnie odmiennych środowiskach. Taki drętwy standard
      dań jest niestety często dość bezpieczny.
      Naprawdę - przyjechali, żeby się spotkać i pogadać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka