cholerny sernik

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 19:00
nie wychodzi mi , skubaniec.Warzy się. Dlaczego? przepisów próbowałam
różnych. Inne ciasta mi wychodzą. Pomocy , właśnie jestem po kolejnej
klęsce!!!!!!!!!!!
    • Gość: bolewora Re: cholerny sernik IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 19:11
      Robię sernik od lat i nigdy w życiu mi się nie zważył nawet do głowy by mi nie
      przyszło że coś takiego może się stać spróbój mojego przepisu.
      1 kg sera tzw. trzykrotnie mielonego
      7-10 jajek zależy od wielkości
      1,5 szlanki cukru
      kostka masła
      budyń waniliowy albo sernix
      zapach arakowy albo według upodobań
      bakalie /w moim wydaniu to skórka pomarańczowa,rodzynki,migdały/
      Cukier utrzeć mikserem z masłem dalej ucierając dodawać żółtka, ser, budyń i
      zapach jak będzie pulchne ubić pianę z białek dodać do masy delikatnie
      wymieszać i dorzucić bakalie znów delikatnie wymieszać i do tortownicy albo
      innych blaszek wysmarowanych masłem. Do piekarnika na 180stopni na jakieś 40-50
      minut.PYCHA! Acha można dać proszek do pieczenia wtedy sernik okazalszy ale
      mnie po tym cholerstwie zgaga pali więc generalnie do niczego nie używam i też
      pyszne.
      • Gość: kasia Re: cholerny sernik IP: *.blueyonder.co.uk 21.01.03, 21:26
        Gość portalu: bolewora napisał(a):

        > Robię sernik od lat i nigdy w życiu mi się nie zważył nawet do głowy by mi
        nie
        > przyszło że coś takiego może się stać spróbój mojego przepisu.
        > 1 kg sera tzw. trzykrotnie mielonego
        > 7-10 jajek zależy od wielkości
        > 1,5 szlanki cukru
        > kostka masła
        > budyń waniliowy albo sernix
        > zapach arakowy albo według upodobań
        > bakalie /w moim wydaniu to skórka pomarańczowa,rodzynki,migdały/
        > Cukier utrzeć mikserem z masłem dalej ucierając dodawać żółtka, ser, budyń i
        > zapach jak będzie pulchne ubić pianę z białek dodać do masy delikatnie
        > wymieszać i dorzucić bakalie znów delikatnie wymieszać i do tortownicy albo
        > innych blaszek wysmarowanych masłem. Do piekarnika na 180stopni na jakieś 40-
        50
        >
        > minut.PYCHA! Acha można dać proszek do pieczenia wtedy sernik okazalszy ale
        > mnie po tym cholerstwie zgaga pali więc generalnie do niczego nie używam i
        też
        > pyszne.


        a czy ten budyn to taki w proszku wsypac do masy czy ugotowany??
        przepraszam za to banalne pytanie ale pieczenie to mi nie idzie
        • ariana_ Re: cholerny sernik 21.01.03, 21:52
          Wsypać w proszku rzecz jasna.
      • Gość: mamcia Re: cholerny sernik IP: host254:* / 192.168.10.* 22.01.03, 07:01
        Gość portalu: bolewora napisał(a):

        > Robię sernik od lat i nigdy w życiu mi się nie zważył nawet do głowy by mi nie
        > przyszło że coś takiego może się stać spróbój mojego przepisu.
        > 1 kg sera tzw. trzykrotnie mielonego
        > 7-10 jajek zależy od wielkości
        > 1,5 szlanki cukru
        > kostka masła
        > budyń waniliowy albo sernix
        > zapach arakowy albo według upodobań
        > bakalie /w moim wydaniu to skórka pomarańczowa,rodzynki,migdały/
        > Cukier utrzeć mikserem z masłem dalej ucierając dodawać żółtka, ser, budyń i
        > zapach jak będzie pulchne ubić pianę z białek dodać do masy delikatnie
        > wymieszać i dorzucić bakalie znów delikatnie wymieszać i do tortownicy albo
        > innych blaszek wysmarowanych masłem. Do piekarnika na 180stopni na jakieś 40-50
        >
        > minut.PYCHA! Acha można dać proszek do pieczenia wtedy sernik okazalszy ale
        > mnie po tym cholerstwie zgaga pali więc generalnie do niczego nie używam i też
        > pyszne.

        A ja, robię z takich proporcji tylko wszystko /ser nie mielony/ oprocz białek i połowy cukru wkładam do malaksera i dokładnie miksuję .Potem dodaję pianę ubitą z pozostałym cukrem i delikatnie mieszam. Wcześniej też udawało mi się zwarzyć sernik.Pa.
      • kathy38 Re: cholerny sernik 22.01.03, 08:52
        Gość portalu: bolewora napisał(a):

        > budyń waniliowy albo sernix

        Zarówno budyń jak i sernix nadają sernikowi sztuczny posmak. Ja osobiscie go
        nie lubię, bo zabija mi smak sera. Dodaję mąki ziemniaczanej.
        • u_ Re: cholerny sernik 22.01.03, 09:41
          kathy38 napisa?a:
          > Zarówno budyn´ jak i sernix nadaja˛ sernikowi sztuczny posmak. Ja
          osobiscie go nie lubie˛, bo zabija mi smak sera. Dodaje˛ ma˛ki
          ziemniaczanej.

          w ubieglym roku moja siostra piekla sernik wg przepisu z kuchni polskiej,
          i ze ciagle jej sie wydawal za rzadki to dodawala maki. po upieczeniu
          wyszedl przepiekny, tylko ze delikatnie mowiac "sprezysty". jej luby
          podsumowal to tekstem "jeszcze 10 dkg maki i moglibysmy sprzedawac
          gumki myszki" ;)))
          • kathy38 Re: cholerny sernik 22.01.03, 13:03
            Ja na kilogram sera daję dwie łyżki mąki ziemniaczanej. A masa serowa jest dość
            rzadka, żeby nie powiedzieć bardzo rzadka. A sernik wychodzi
            najlepszy_na_świecie ;-)
            • figaro1 Re: cholerny sernik 22.01.03, 14:54
              Żeby masa serowa się nie warzyła, proponuję potrzymać wszystkie składniki przed
              ucieraniem w temperaturze pokojowej, tak by ich temperatura się wyrównała.
              Różnica w ich temperaturze może powodować to, że zawarty w nich tłuszcz
              oddziela się od reszty. A jakiego sera używasz do sernika, może w jego rodzaju
              jest problem?
              • Gość: LuLu Re: cholerny sernik IP: *.proxy.aol.com 22.01.03, 20:31
                Jesli chodzi omnie to sernika jeszcze nie zwarzylam, za to wspaniale potrafie
                zrobic z tegoto zakalec. W piecu wyglada pieknie, a potem, zooooom i placek.
                Czy ktos wie co robie zle...... Z pieczeniem u mnie slabiutko.
                • Gość: betty Re: cholerny sernik IP: *.chello.pl 26.01.03, 15:31
                  moim zdaniem to wina sera, mnie osobiscie sernik zwazyl sie tylko raz w zyciu
                  i to kiedy uzylam sera ktory kupilam juz zmielony zafoliowany w kszalt
                  kielbasy krakowskiej - przedtem zawsze mielilam sama.
                  beth
Pełna wersja