Sniadania z mikrofali

IP: *.chilan.net 13.06.06, 20:38
Znacie jakies przepisy na proste potrawy z mikrofali na sniadanie? Bedziemy
tydzien z dziewczyna w domku, gdzie jesli chodzi o kuchnie jest tylko
mikrofala a ja w ramach wyjatku mam gotowac. Co polecacie? Jakies kielbaski?
Grzanki? Co mozna fajnego z jajek zrobic? (jajecznicy sie chyba nie da?) :)
    • ilekobietamalat Re: Sniadania z mikrofali 13.06.06, 20:43
      mozna wziasc ze soba toster:>
      • Gość: jarek Re: Sniadania z mikrofali IP: *.chilan.net 13.06.06, 20:44
        No mozna tez i kuchnie gazową :> Ale chyba nie o to chodzi. A pytam bo nigdy z
        mikrofali nie korzystalem.
        • ilekobietamalat Re: Sniadania z mikrofali 13.06.06, 20:51
          i dobrze robiles;) nie zmieniaj tej swietnej tradycji;)
          z mikrofalowki wszystko z zalozenia jest gumowate i bez smaku.
          kuchenke to moze niekoniecznie z soba brac,ale bez tostera to ja nie jezdze:)
    • Gość: jagoda Re: Sniadania z mikrofali IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.06.06, 21:03
      Nie probowalam robic jajek, bo nie mialam takiej potrzeby, ale bohater ksiazki,
      ktora kiedys czytalam robil sobie jajecznice wlasnie w mikrofalowce.
      Rozpuszczal kawalek masla (w miseczce w mikrofali, kilka sekund), wbijal jajka,
      mieszal, przyprawial i wstawial na kilka minut do mikrofalowki. Nie probuj
      tylko gotowac jajek w calosci, bo wybuchna.
      Mozesz zrobic kielbaske, choc nie bedzie tak smaczna, jak z piekarnika czy
      grilla. Mozesz tez z kielbaska udusic pokrojona cebule.
      Grzanki tez sa niezle, choc ciagnace i gumowate, nie chrupiace.
      Mozesz zrobic nawet ziemniaki, nakuc je w kilku miejscach i wlozyc na kilka
      minut do kuchenki, w polowie przewrocic na druga strone. Z maselkiem, np.
      czosnkowym sa calkiem smaczne.
      Mozesz zrobic platki owsiane (najlepiej blyskawiczne) na mleku lub na wodzie,
      np. z pokrojonym na kawaleczki jablkiem, cukrem i cynamonem, albo z rodzynkami.
      Mozesz zagotowac wode do zupki chinskiej ;-)

      Wiecej pomyslow nie mam.
    • illiterate Re: Sniadania z mikrofali 13.06.06, 21:10
      Wszelkiej masci dania sniadaniowe z mikrofali wychodza z reguly paskudnie.
      Przekonalam sie o tym, kiedy mieszkalam w Londynie. Bylam uboga studentka i
      stac mnie bylo jedynie na wynajmowanie z kolezanka pokoiku na upiornie goracym
      poddaszu, dysponowalysmy tylko mikrofala.

      Od tej pory jej nienawidze. Jakiekolwiek proby typu 'grzanki' (2 kromki chleba
      na talerz, przykryte serem zoltym, pogrzane w mikro), jajecznica (przepis
      wyzej), parowki etc potrafia zamienic sniadanie w koszmar. Jesli chcecie
      romantycznego wyjazdu, to sprobujcie pozyczyc/kupic kuchenke turystyczna czy
      cos w tym rodzaju, bo odor i wyglad 'jajeczniczki z mikrofali' z rana odbierze
      Wam ochote do zycia. Albo jedzcie kanapki.
      • Gość: jagoda Re: Sniadania z mikrofali IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.06.06, 21:25
        Na temat jajecznicy sie nie wypowiadam, bo jak pisalam, nie probowalam. Reszty
        tak i twierdze, ze sa jak najbardziej zjadliwe. Rzeczywiscie, gdyby przyszlo mi
        zywic sie tak non stop, szybko mialabym dosyc, ale sporadycznie mozna.
        Zwlaszcza, ze jarek z dziewczyna maja spedzic w ten sposob tydzien. Moim
        zdaniem przez taki czas mozna zywic sie gotujac posilki w mikrofali. Nie kazdy
        posiada samochod, a na wakacje i tak zabiera sie sporo bagazu, wiec dzwiganie
        kuchenki turystycznej to wieksza niedogodnosc niz gotowanie w mikrofali. Tym
        bardziej, ze czesc posilkow mozna tez jadac "na miescie".
        • illiterate Re: Sniadania z mikrofali 13.06.06, 21:50
          Chwilunia.

          Chodzi o sniadania. Najwyrazniej inne posilki maja byc z zalozenia jedzone na
          miescie.

          Z mikrofali bez zastrzezen wychodza dobre ziemniaki (niektorych gatunkow) i
          warzywa. Oraz rzeczy takie jak gotowe pierogi. Jesli jarkowi i pani j.
          odpowiada takie sniadanie, to nie widze przeciwskazan - moze byc zabawnie,
          sniadanie z pieczonym ziemniakiem i cacykami. Albo brokuly z maslem. Jestem za,
          dlaczego by nie. Jednak sto razy bardziej wolalabym leniwego porannego grilla i
          grzanki z niego, albo wydrazone kajzerki z grilla z wbitym, wpolscietym
          jajkiem. Grillowane frankfurterki polane na ogniu resztka wczorajszego piwa.
          Jakby taki wybor byl. I bardziej romantycznie, i wakacyjniej, i smaczeniej.

          Typowe natomiast dania sniadaniowe - grzanki, jajecznica, parowki, placki czy
          cos w tym stylu to wielkie mikrofakowkowe no-no.
    • Gość: zadumana Re: Sniadania z mikrofali IP: 83.238.166.* 14.06.06, 09:05
      W mikrofali można zrobić masę bardzo dobrych rzeczy. Problem jak z każdym
      urządzeniem, garnkiem, czy patelnią polega na nauczeniu się używania.
      Moje zastrzeżenie dotyczy jedynie tego, czy jest to absolutnie zdrowe.
      Używam mikrofali od 16 lat. Przez 10 lat jadłam obiady odgrzewane w mikrofali i
      twierdzę, że tak szybko i z zachowaniem smaku nie da się tego inną metodą
      uzyskać.
      Natomiast pełne gotowanie, czyli napromieniowywanie potraw przez np. 30 min
      budzi moje wątpliwości. Rzekomy brak smaku potraw z mikrofali bierze się
      prawdopodobnie stąd, że ludzie nie potrafią cierpliwie dobrać właściwego czasu,
      a ten zawsze zależy od masy i wilgotności tego co do mikrofali wsadzamy, więc
      jest wrednie zmienny. Obowiązuje inna technika niż na patelni, czy w zwykłym
      piekarniku.
      Krótki czas gotowania powoduje, że inaczej przyjmowany jest aromat ziół, czy
      stężenie soli. Liczy się ilość wilgoci, czyli istotne jest ile wody doda się do
      gotowania np. kalafiora. Znam to z działań awaryjnych, kiedy nagle z braku
      czasu trzeba np. ziemniaki szybko ugotować.
      Tosty nie będą miały smaku takiego jak z tostera. Chociaż mając mikrofalę z
      talerzem crisp - można osiągnąć bardzo smaczny rezultat. Również mrożone frytki
      są pyszne i chrupkie.

      A jajecznica? Robił ją w mikrofali przy mnie ktoś znajomy. Polega rzecz na
      roztopieniu w miseczce masła, włożeniu jajek i zamieszaniu z solą, wstawieniu
      do mikrofali na np 15 sek., wyjęciu, zamieszaniu, włożeniu do mikrofali na 15
      sek, wyjęciu, zamieszaniu, itd. Jajka zachowują się przezabawnie. Puchną w
      oczach. Trzeba im ten proces przerywać mieszaniem i znowu do mikrofali. Finał
      to odpowiednia konsystencja jajek. O zgrozo! Jajecznica przygotowywana metodą
      tradycyjną nigdy nie będzie tak fantastycznie pulchna. Dodanie na początku
      zabawy odrobiny mleka, to dodanie porcji wody, która szaleje pod wpływem
      mikrofal skuteczniej niż na patelni. Stąd po wyjęciu z mikrofali należy
      jajecznicę jeść natychmiast(!), bo opada jak zbankrutowane ciasto drożdżowe w
      przeciągu. Możecie też ugotować parówki (bez osłonek), czy kiełbaski przedtem
      ponakłuwane widelcem, żeby nie rozsadziło ich na kawałki. Talerz crisp pewnie
      też załatwiłby kiełbaski na super.
      Można kupić urządzenie do gotowania jajek w mikrofali. Ale to już pewien
      problem.
      Trudno proponować na śniadanie, ale ziemniaki to temat sprawdzony w mikrofali.
      Robione choćby z ziołami itd., itp. są świetne i szybkie.
      Chyba Szopen podawał na forum sposób na golonkę. Też świetny i szybszy
      niż "normalny".
      Pole do popisu ogromne. Trochę cierpliwości i wszystkiego można się nauczyć.
      Mikrofala stosowana nawet intensywnie przez tydzień na pewno was nie dobije:).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja