chciałbym o 8 rano ugotować sobie...

IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 17.06.06, 02:12
dwa jajka na miękko na śniadanko. Czy powinienem już teraz wyjąć je z
lodówki, czy wystarczy o 7.55? To są kurze jajka.
Help me, plisss...
    • hyacinth.bucket Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... 17.06.06, 03:36
      Ichu a po co ty w ogole wsadzasz jajka do lodowki ?
      Ja trzymam na wierzchu wiec nie mam problemow z gotowaniem i sole wode .
      Takim z lodowki najlepiej zrobic goracy prysznic pod kranem lub potrzymac we
      wrzatku
      Najlepszym wyjsciem byloby jajka naszykowac przed spaniem a rano wrzucic na
      posolony wrzatek .
      Na kurzych sie nie znam bo jadam tylko wezowe i zolwiowe ale mysle , ze
      zasada jest podobna .
    • kasitza Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... 17.06.06, 08:03
      bierze sie jajo z lodowki i wklada do wody, woda jak sie zagotuje, to trzy
      minuty musza sie pogotowac i ani sekundy dluzej. Wiecej czarnej magii w tym nie
      ma
      • mmk9 Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... 17.06.06, 08:09
        ???? Polemizowałabym. Za twarde wyjdą, a moze wrecz twarde. 3 minuty zgoda, ale
        od WLOZENIA do wrzątku, niestety.
    • Gość: magda Re: zgadzam się z Tobą! zanim woda się zagotuje, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:16
      A ja sie nie zgadzam. Jesli jajka wyjmie sie z garnka w momencie, gdy woda
      zacznie wrzec, bialko sie dobrze nie zetnie i w srodku bedzie jedno wielkie
      chlupanie. :) Dla mnie optymalny czas gotowania to od 1,5 do 3 minut (w
      zaleznosci od tego czy zoltko ma byc zupelnie miekkie czy lekko sciete - ja tak
      lubie).
      A tak swoja droga - masochista z Ciebie. ;)
    • Gość: emaliowa Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 16:14
      jajko po wiedeńsku rulezzz
    • kika2705 Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... 17.06.06, 18:47
      korzystanie z maszyny, to banał, mi się niestety popsuła i teraz gotuje jak
      chce, więc lezy w kącie z ważnymi, ale bezużytecznymi urzadzeniami; ja niestety
      odkąd się przeprowadziałam, to nie moge wyczuć jaj i nie ywchodzą mi, ale w
      starym mieszkaniu, było wszystko ok - wkłądałam do zimnej wody jajka prosto z
      lodówki do małego rondelka i od zagotowania się wody czekałam 2,5 minuty i były
      super, a teraz mieszkam na trzecim piętrze i jest inne ciśnienie i rondelka też
      nie mam, a z jajkami to zawsze niespodzianka
      a gotowanie jajek, to wcale nie jest błaha sprawa, tylko sztuka...
    • Gość: niewiem Re: chciałbym o 8 rano ugotować sobie... IP: 83.19.254.* 18.06.06, 13:28
      a jajeczka wklada się do zimnej wody czy do wrzątku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja