co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek?

19.06.06, 12:44
chodzi mi np. o smalec albo olej po zrobieniu np. faworków.
byłabym wdzięczna za odpowiedź.
    • kiwaczek72 Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? 19.06.06, 12:55
      Przelewamy w słoik, odcedzając uprzednio spalona mąkę. Odstawiamy i używamy do
      następnych faworków. Wytrzymuje nawet rok.
      Postępujemy tak do momentu, aż w zasadzie cały będzie czarny i nie będzie juz
      co cedzić.
      • led_zeppelinka Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? 19.06.06, 13:04
        aha :) czyli bez problemu można go jeszcze używać ;)? to w sumie dobrze ;) tylko
        kiedy mi sie będzie chciało kolejny raz smażyc ciastka...
        oczywiscie trzymamy w lodówce ;) prawda ;)?
        • kiwaczek72 Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? 19.06.06, 13:06
          Trzymamy obowiązkowo w lodówce.
          Będzie Ci się na pewno chciało smażyć w karnawale - wtedy to po prostu moralny
          obowiązek!
      • Gość: lol Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:36
        kiwaczek72 napisała:

        > Przelewamy w słoik, odcedzając uprzednio spalona mąkę. Odstawiamy i używamy
        do
        > następnych faworków. Wytrzymuje nawet rok.
        > Postępujemy tak do momentu, aż w zasadzie cały będzie czarny i nie będzie juz
        > co cedzić.


        Przy okazji hodujemy sobie raka :///
        Tłuszcz raz użyty nadaje się do wywalenia(oczywiście nie do kanalizacji ale do
        słoika/butelki przelany i do śmieci wyrzucony)Chyba że jest to specjalna
        frytura to wtedy można smażyć na niej kilka razy ale na pewno nie do
        ściemnienia-jak ściemnieje to do niczego się nie nadaje(no chyba że do
        hodowania raka)
        • linn_linn Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? 19.06.06, 13:40
          A poza tym musi byc roznica miedzy smazeniem w domu i w tym w smazalniach / wg
          metody "zmiana oleju raz w roku" /.
        • kiwaczek72 Re: E tam 19.06.06, 13:51
          na tyle rzadko się to jada, że jakoś nie czuję zagrożenia. Codziennie wcinamy
          mnóstwo innych rakotwórczych substancji, choćby w warzywach, i żyjemy..
          Choć zdarza się, że wcześniej wyrzucam - jak zaczyna zalatywać spalenizną.
          Jednak nie zdarza się to zbyt często, bo ja bardzo pilnuję temperatury
          smażenia. No i wrzucam surowego ziemniaczka - polecam. I dbam, aby przy
          wałkowaniu jak najmniej mąką podsypywać - dzięki czemu niewiele jej ma szansę
          się w trakcie smażenia palić.
          Natomiast taki sposób wykorzystywania tłuszczu to niezaprzeczalna oszczędność.
          • Gość: lol ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 14:01
            Skoro tak rzadko się to jada to co to za oszczędność?Butelka oleju kosztuje
            ok.3,5 do 5,5 zł,smalec jest jeszcze tańszy.Jeśli rzadko się jada to ile można
            zaoszczędzić?
            Poza tym jeśli mogę uniknąć substancji rakotwórczych to ich unikam,wiem że
            wszystkich nie wyeliminuję ale żeby tak na własne życzenie świadomie i z
            rozmysłem smażyć tyle razy aż tłuszcz będzie bardzo ciemny???Przepraszam ale
            nie mogę się powstrzymać-to jest obrzydliwe :/
    • Gość: kuchcik Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.06, 14:02
      bezwarunkowo wylewamy,
      ponieważ jest w nim tak dużo wzelakich trucizn ,
      iz zbrodnią dla organizmu byłoby dalsze jego wykorzystywanie!
      • Gość: agma Re: co robicie z tłuszczem po smażeniu ciastek? IP: *.chello.pl 19.06.06, 15:40
        zdecydowanie wyrzucam, nigdy nie próbuję przechowywać
    • mwookash Apel do wylewających. Nie wylewajce do kanalizacji 19.06.06, 16:52
      naszączajcie nim papierowe ręczniki i wyrzucajcie do ogólnych śmieci.
      • led_zeppelinka Re: Apel do wylewających. Nie wylewajce do kanali 19.06.06, 17:33
        zgadzam sie w pełni, dlatego padło moje pytanie, w końcu nie trzeba znać chemii,
        żeby wiedzieć iz tłuszcz w wodzie sie nie rozpuszcza, tylko w sumie jest z nim
        jeszcze gorzej, szczególnie kiedy mamy do czynienia ze smalcem ;)
        a jak to z tymi ręcznikami? przecież ręczniki mało chłoną, więc wypadałoby wtedy
        użyć ich baaaaaardzo dużo, czy to nie jest troche nieekonomiczne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja