Dodaj do ulubionych

Najtańcza potrawa

19.06.06, 16:02
Witam,
Muszę na dziś wieczór zrobić coś do jedzenia dla 5 głodnych facetów. Akurat
tak się złożyło, że w lodówce pustki i w portfelu różnież :(
W związku z tym muszę zrobić coś maxymalnie low-costowego.
Może macie jakieś pomysły? Btw. jakie najtańsze danie (i do zjedzenia) udało
Wam się kiedykolwiek zrobić?
pozdrawiam - Gosia
Obserwuj wątek
    • xena_x Re: Najtańcza potrawa 19.06.06, 16:12
      Tanio i bardzo smacznie wychodza proste potrawy z sadzonym jajkiem
      zwykle kartofle w skorach z koperkiem , kasza gryczana z jajkiem
      mozesz tez ugotowac makaron np swiderki , rurki
      i usmazyc pieczarki , posolic wymieszac je z makaronem i posypac natka
      bardzo dobre danie a jeszcze jak usmazysz przypieczony omlet z rozbeltanych
      jajek , pokroisz i dodasz do dania na pewno mezczyzni sie najedza moze
      znajdzie sie jakis lagodny serek do posypania ?
      Bardzo lubie takie proste potrawy :-)
    • ewajer Re: Najtańcza potrawa 19.06.06, 18:53
      pracochłonne kluski dowmowe : kopytka, śląskie. Tylko dla 5 facetów to trzeba
      się namęczyć z robotą. Kluchy polać stopioną słoniną ( opcjonalnie z cebulą) i tyle
    • mysiulek08 Re: Najtańcza potrawa 19.06.06, 19:55
      Upiecz ziemiaki :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=42744738&a=42746537
      do tego maslo czosnkowe, albo pietruszkowe, albo gzik :)
      Mozesz tez upiec pizze giganta (lub dwie, trzy) w wersji naprotszej, czyli sos
      pomidorowy, przyprawy i ser.
      Ale ziemniaki beda chyba lepsze.
      Jesli mlode ziemniaki juz sa i maja przyzwoite cene, to wybierz te male, oskrob,
      ugotuj i te ugotowane przesmaz na masle na zloto, dodatki jak wyzej.
    • anetka71 Re: Najtańsza potrawa 19.06.06, 22:10
      najtańsze to jest spagetti z sosem pomidorowym z ziołami i posypane odrobiną
      sera , a w chwili rozpusty może być mielone mięsko przysmazone i połaczone z
      przecierem pomidorowym + woda żeby nie był za gęsty, albo zamiast mięska
      puszka tuńczyka najtańszego + czosnek + puszka zielonego groszku i oczywiście
      bazylia , oregano i inne pachnące ziółka, wariacji na teamat spagetti jest
      mnóstwo, z każdym składnikiem smakuje inaczej i nie da sie tego zepsuć
      Napisz czy udało ci się nakarmić tych głodnych facetów, :)
      • pesteczka5 Re: Najtańcza potrawa 20.06.06, 02:58
        Jakaś zupa a la bogracz, z mięsem? jadłam raz u koleżanki takie coś - dużo
        ziemniaków, trochę marchewki, troche zielonego, wołowina w kawałki, tyle tylko
        żeby każdy cos znalazł:) i kluchy do tego, takie duże lane. A lane, też więcej
        wyjdzie jak zagnieciesz ciasto z jajek, grysiku i mąki i zetrzesz na tarce
        wprost do zupy. Takie pomysły peilęgniarek znajomych:) Matki czwórki dorosłcyh
        facetów np. Do tej zupy może byc w porywach trochę papryki (jedna:) i pomidorów
        albo koncentratu.
        A nie wiem, ile terazw Polsce kosztuje papryka - nadziewana zrobić? Duuużo
        kaszy lub ryżu, trochę mielonego mięsa (kupić łopatkę czy ram co, plus jakieś
        wołowe, i zmielić samemu, moim zdaniem wydajne). Albo inna wersja, wspaniała i
        bardzo smakowita - udusić żeberka i duuużo cebuli, zmielić w maszynce razem
        tym sosikiem, i do ryżu - takie gołąbki je się w moim rodzinnym domu.
        Kopytka to żadna robota moim zdaniem w porównaniu z pierogami:(
        Albo, jak dla chłopa pięciu ma być, zapiekanka z surowych ziemniaków - duuużo
        ziemniaków kroisz w plasterki, połowę tyle co ziemniaków cebuli w piórka, i
        układasz w żaroodpornym naczyniu - ziemniaki, cebula, ziemniaki itd. Sól,
        pieprz.
        W wersji czystej polewasz mlekiem (pół szklanki) na wierzch dajesz bułeczkę
        tartą i trochę masła albo oliwy, przykrywasz i długo pieczesz w piekarniku.
        Jeśli możesz, na spód i boki dajesz boczek, do srodka trodchę kiełbasy
        jakiejkolwiek, mogą być pokrojone pieczarki i pokrojone jajko na twardo. Przed
        wyjęciem z 20 min. odkrywasz żeby się wierzch przypiekł.
        Albo omlet chłopski:) Odsmażasz ugotowane ziemniaki, jak się zrumienią,
        zalewasz jajkami roztrzepanymi ze śmietaną, zielonym, ew. odrobiną żółtego
        sera. Zmniejszasz ogień pod patelnią i nakrywasz pokrywką. Jeśli cokolwiek masz
        w lodówce (jakiś wczorajszy kotlet, 3 plasterki szynki, paprykę, kawałek sera
        jakiegokolwiek, camemberta, żółtego, topionego, to wszystko może być w ilości
        mikrej, ze sprzątania lodówki:)) - to kroisz to cieniutko w paseczki i sypiesz
        na nie ścięte jajka, przykrywasz pokrywką i dosmażasz aż się zetnie. Na wierzch
        dużo zielonego, zielonej cebulki. Pycha.
        Mam nadzieję, że ciut pomogłam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka