Wino w kuchni

08.08.06, 01:11
Co sadzicie o zamrazaniu wina, ktore zostalo niedopite w celu pozniejszego
wykorzystania go w kuchni, a moze macie lepszy sposob?? (Widzialem, ze Nigella
postepuje tak z winem, w prawdzie slaby to autorytet, ktory nawet lampki
prawidlowo nie umie trzemac, ale moze sposob dobry??)
    • pij.mleko Re: Wino w kuchni 08.08.06, 01:14
      Ps wole zapytac tutaj niz na forum wino, bo domyslam sie ze zywy bym z tego nie
      wyszedl...:P
      • winoman Re: Wino w kuchni 08.08.06, 01:25
        pij.mleko napisał:

        > Ps wole zapytac tutaj niz na forum wino, bo domyslam sie ze zywy bym z tego nie
        > wyszedl...:P

        Aż tak złe doświadczenia? :-))

        Ja bym zamrażał, choć nigdy nie próbowałem. Ważne, by mieć dobre służące do
        tego pojemniki, by nie pękały i by nie przenosiły obcych aromatów.

        Pozdrawiam!
        • pij.mleko Re: Wino w kuchni 08.08.06, 01:43
          > Aż tak złe doświadczenia? :-))

          Heh no moze nie, ale mysle, ze obrazenia moglyby byc podobne jak po wpadnieciu w
          stado feministek w koszulce lpr-u, tak, ze wole nie ryzykowac...

          Co do pojemnikow, to ona robila to w plastikowych woreczkach, co wydaje sie
          dobrym sposobem.

          Dzieki za rade.
    • kwiatek_leona Re: Wino w kuchni 08.08.06, 05:42
      Szczerze? Nie sadze, ze Nigella wykorzystalaby ten sposob do ugotowania obiadu
      dla rodziny, przyjaciol (czy, bron Boze, krytykow kulinarnych).

      Wyznaje zasade, ze nie nalezy gotowac potraw z winem, ktore nie nadaje sie do
      wypicia. Na szczescie jestem w stanie wypic, bez uszczerbku na zdrowiu i
      honorze, dosc podle wina. Ale rozmrozone? Musze przemyslec osobiste granice
      honoru :)))
    • marghot Re: Wino w kuchni 08.08.06, 09:10
      Nie mroziłabym.
      Wino nie powinno być poddawane zbyt wysokim i zbyt niskim temperaturom -
      raczej ;)
      • winoman Re: Wino w kuchni 08.08.06, 10:40
        > Wino nie powinno być poddawane zbyt wysokim i zbyt niskim temperaturom -
        > raczej ;)

        Zauważ, że wysokiej temperaturze i tak będzie poddane :-)) A jeśli o chłodzenie
        chodzi, masz rację, jeśli chcesz, by spokojnie przez 10 lat dojrzewało.
        Większość win na rynku i tak jest poddawana tzw. zimnej stabilizacji, a więc
        silnemu schłodzeniu do temperatur rzędu -5C jeszcze przed butelkowaniem, żeby
        później w butelkach nie wytrącały się kryształki kwasu winowego (nieszkodliwe,
        ale ludzie tego nie lubią i często reklamują takie butelki).

        Jeśli nawet zamrożenie wina pozbawi je jego najsubtelniejszych aromatów, to i
        tak zginęłyby one podczas gotowania.

        Pozdrawiam!
        • marghot Re: Wino w kuchni 08.08.06, 10:43
          ale wysokiej przy "składowaniu" np. w warunkach domowych też nie powinno być.
          Co innego wysoka w obróbce - ale zważ że traci nieco na bukiecie wówczas :)

          no to się zrozumieliśmy :)

          pozdr
          m
    • Gość: ela.tu-i-tam Re: Wino w kuchni IP: *.w86-218.abo.wanadoo.fr 08.08.06, 09:33
      > Co sadzicie o zamrazaniu wina, ktore zostalo niedopite

      Niedopite wino pije sie przy nastepnym posilku.

      Wina sie nie zamraza.
    • nisar Właśnie tak robię! 08.08.06, 09:53
      Nie wiem, może po rozmrożeniu i dodaniu do potrawy jest nieco gorsze niż nie
      mrożone, ale jak mam do wyboru wylać pół flachy wina (pijemy b. mało) albo
      zamrozić i zużyć do gotowania, to stanowczo wybieram drugi wariant.
      Po rozmrożeniu dodawałam już do: sosu do musaki i kurczaka z pieczarkami.
      Dobre było jedno i drugie, tak że nie wydaje mi się to złym pomysłem.
      Pozdrawiam
      • Gość: cx A po co zamrażać? Nie może postać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:57
        • winoman Re: A po co zamrażać? Nie może postać? 08.08.06, 10:35
          Nie może, bo się błyskawicznie utleni. Owszem, jeśli do gotowania ma być użyte
          następnego dnia, nie warto robić sobie kłopotu z zamrażaniem, ale jeśli za
          tydzień, to już niemal żadne wino tego nie wytrzyma.

          Pozdrawiam!
          • marghot Re: A po co zamrażać? Nie może postać? 08.08.06, 10:44
            ale postać w zakorkowanej/zamkniętej zatyczka butelce w lodówce do dnai
            następnego może ;)
            ale i tak chyba lepiej wypić "na raz", bo skoro smakowite ...
            • Gość: Yatsec Re: A po co zamrażać? Nie może postać? IP: 82.118.66.* 08.08.06, 11:32
              Pompka prozniowa troche pomoze ale to juz nie to samo.
              • marghot Re: A po co zamrażać? Nie może postać? 08.08.06, 11:40
                nie jestem zwolnnikiem ompki prózniowej ani próżniowych korkociągów - ich wpływ
                na wino jest dość znaczny - tak sądze
                • nimeska Re: A po co zamrażać? Nie może postać? 12.08.06, 12:31
                  a ja mam pompke prozniowa, dalam sie naciagnac jak bylam na zwiedzianiu winnic
                  aler jakos nigdy nie maialm okazji jeszcze z niej skorzystac bo nigdy u mnie w
                  domu wino nie stalo otwarrte dluzej niz jeden dzien, jak otworzymy butelke do
                  obiady to ja do kalacji wypijamy.


                  -
    • Gość: Yatsec Wino pozostałe w kieliszku znaczy... IP: 82.118.67.* 08.08.06, 10:22
      złe wino i nie ma co mrozić. A wino pozostałe w butelce niech tam zostanie i
      bedzie wypite przy następnym posiłku - u mnie nastepnego dnia ;)
      • winoman Re: Wino pozostałe w kieliszku znaczy... 08.08.06, 10:34
        Do posiłku następnego dnia może go być za mało, rozumiem, że chodzi o sytuację,
        gdy zostało go powiedzmy 100-150 ml. Przy tej ilości wina w butelce i tak
        następnego dnia będzie już pewnie zbyt utlenione.

        Pozdrawiam!
        • Gość: Yatsec Re: Wino pozostałe w kieliszku znaczy... IP: 82.118.66.* 08.08.06, 11:29
          Oj miałem na mysli pól butelki bo 100-150 to właściwie jeden kieliszek który
          nie ma szans utrzymać sie do dnia następnego :)
    • macwoj Re: Wino w kuchni 09.08.06, 15:51
      No. Nigela to ma rózne ciekawe pomysy. Np. Rosó gotowany na kosciach kurczaka
      po zjedzeniu upieczonego jego....
    • nimeska Re: Wino w kuchni 12.08.06, 12:29
      wino nie lubie skokow temperatur i po rozmrozeniu zmieni smak, moze byc nawet
      gorzkawe, nie polacem, natomiast chyba ze po zamrozeniu bedziesz uzywac go
      wylacznie do sosow, i innych kulinarnych codow, - tylko nie do picia, degustacji.
      jesli juz masz butelke otwarta i nie jestes jej wstanie wypic to polecam
      specjalne gadzety do wyciagania powietrza z butelki i w ten sposob moze byc
      przechowywane dluzszy okres
Inne wątki na temat:
Pełna wersja