Nóżki w galarecie - prośba o pomoc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 14:34
Proszę o pomoc bardziej doświadczone osoby. Kupiłam wieprzowe nóżki i
golonko. Obiecałam rodzinie galaretę. Będę ją robiła pierwszy raz. Proszę o
jakiś wypróbowany przepis: ile mięsa, wody, jakie przyprawy? Wsztystkie
wskazówki mile widziane :)
    • ba_nita Re: Proszę bardzo: 19.08.06, 14:59
      gotowanie.onet.pl/24264,0,1,zimne_nozki,ksiazka_przepis.html
      • businessangel cześć qcharz, 19.08.06, 15:11
        kiedyś przepuszczałem wszystko przez wilka i potem do foremek. Wychodził taki
        prawie pasztet, ale dużo lepszy!
    • businessangel mniam, mniam... 19.08.06, 15:06
      wody tyle, żeby wszystko było przykryte. Może nie jest to fachowo, ale gotuję
      (leciutko pyrka) aż wszystko będzie miękkie. Wywar to już galaretka.
      • Gość: ewa Re: mniam, mniam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 15:50
        Dziękuję. Mam tylko pytanie - jak z włoszczyzną? Tak jak do rosołu? Bo jedni
        piszą, ze tylko marchewka, inni nie daja, tylko cebule, ziele angielskie i liśc
        laurowy.
        • ba_nita Re: mniam, mniam... 19.08.06, 15:58
          Wolałabyś wywar warzywny z samej marchewki i przypraw czy z włoszczyzny i
          przypraw? Bo ja to drugie.
          • kasia2511 Re: mniam, mniam... 19.08.06, 17:37
            hi hi i ja dziś robiłam ,dodaje włoszczyzna i przyprawy ,ziele angielski i liść
            laurowy ,na koniec rosołek przez sitko przelewam żeby małych kostek nie było
            ,siekam mięsko i daje do foremek wyłożonych czymś kolorowym ,typu plasterek
            jajka posiekana marchewka ,troszkę koperku ,kukurydzy ,co sie ma akurat w domu
            ,po wyjęciu jet na górze fajny wzorek. Moje się chłodzą na jutrzejsze urodziny.
    • Gość: mada Re: Nóżki w galarecie - prośba o pomoc IP: *.widzew.net / *.widzew.net 19.08.06, 21:44
      Odnosnie przepisu zalaczonego przez ba-nite, ja nie dodaje zelatyny, nozki
      zastygaja znakomicie bez niej.
      Dosmaczam je natomiast czosnkiem, oczywiscie poza innymi przyprawami.
      I lubie, zeby w nich byla posiekana zielona pietruszka.
      A zjadac lubie je z chrzanem.
    • proz Ważna wskazówka - NIE WOLNO wstawiać galarety 19.08.06, 22:54
      do lodówki zaraz po tym, jak ostygnie,"bo tak będzie szybciej i lepiej".
      Odwrotnie, żelatyna MUSI stężeć w temperaturze pokojowej, dopiero wtedy można je
      włożyć do lodówki. To często popełniany błąd,galareta jest wówczas taka
      trzęsąca, rozłazi się i jest ogólnie mało apetyczna.
      Ma to związek z budową molekularną (tak!) żelatyny. Włoszczyzna jak najbardziej,
      popieram. Do dekoracji jajko, papryka czerwona,pietruszka. Można dodać po
      kilkanaście zielonych groszków i kukurydzy z puszki na foremkę - ładnie wygląda,
      miło się przegryza przy jedzeniu.

      Smacznego.
      • Gość: AnkaK Re: Ważna wskazówka - NIE WOLNO wstawiać galarety IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.08.06, 23:04
        Do już nalanej galarety(w miseczkach) dobrze jest(polecam!!!!) wcisnąć czosnek.
        O wiele lepiej smakuje niż ten wygotowany.
    • Gość: storkok Re: Nóżki w galarecie - prośba o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 23:26
      golonki, nóżki i cała reszta kości, która została z "obierania" świnki do gara,
      zakryte wodą. z przypraw wrzucam pieprz, liść laurowy, pietruszkę, rozmaryn
      (same igiełki - rozpuszczą się. jak ktoś lubi może spróbowac innych
      kombinacji). pyrczenie tegoż trwa maksymalnie długo (na oko, aż mięso zacznie
      odchodzić samo od kości). pod koniec warzywka do gara - jak kto lubi (ja lubię
      duzo) - korzenie: marchew, pietruszka, seler. gotowanie do czasu aż warzywa
      będą odpowiednie (można użyć włoskiego zwrotu do gotowania makaronu, ale w
      wypadku galaretki brzmi mi to pozersko). wyjmujemy mięso i warzywa, mięso
      obieramy s kości i razem z warzywami i pewną porcją odcedzonego płynu mamy bazę
      do wlania w naczynia. teraz pozostaje kwestia "gęstości". jeśli wywar jest
      baaardzo tłusty i kości były z "odpowieniej" i świeżo ubitej świnki, to ścięcie
      całości i konsystencja powinny być OK. osoby, które wolą bardziej zwartą
      konsystencję mogą posiłkować się żelatyną. przestrzegam jednak przed nadmiarem
      tegoż specyfiku. polecam płyn (jeśli nam zostanie - jako bulion. wczesnie
      zbieramy jednak tłuszcz, bo warstwa może osiągnąć ładnych parę milimetrów. tro
      samo z tluszczem na ściętej galaretce - nie przepadam za ta "smarowinką".
      nóżki własnej roboty - fajna rzecz. przygotowywanie trwa długo i jak już są
      gotowe i smaczne, to satysfakcja jest wielka :)
      • Gość: senin po co zelatyna? IP: 149.135.43.* 19.08.06, 23:36
        jesli nozki gotuja sie dostatecznie dlugo, tak by odpadaly od kosci,
        i "odparuje sie" dobrze wode(albo doda mniej po prostu), to konsystencja bedzie
        bardzo zwarta - taka juz natura wywaru z nozek, ze sa bardzo kleiste
        • Gość: storkok Re: po co zelatyna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 13:27
          niektórzy preferują twardą, sprężystą konsystencję. osobiście nie przepadam za
          takim utwardzaniem. ale jak ktoś lubi, to może utwardzać żelatyną.
          • Gość: monisia Re: gotuje w szybkwoarze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 13:44
            Ja gotuje zimne nozki w szybowarze, jak sa gotowe, wybieram mieso do obrania z
            kosci i w tym czasie, w rosole, gotuje warzywa i dodaje czosnek, a juz gotowe
            jemy z majonezem i cytrynka. Nie miele mieska przez maszynke, apetyczniej jest
            nam, gdy jest poskubane .
    • Gość: ewa Re: gotowane ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 07:53
      Dziękuję bardzo za przepisy i wskazówki. Udało się wszystko znakomicie. Może
      tylko za mało słone, chociaż próbowałam przed zastygnięciem i wydawało mi się
      dobrze przyprawione.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja