ba_nita 12.10.06, 21:31 bo to na widok otoczki w wieży (sos balsamiczny). Jest jeszcze gdzieś w sprzedaży (Trójmiasto)? A może jakiś przepis? W googlu nie ma albo źle pytam w co watpię.))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
karmin-cynober Co takiego jest z lukrecji? 12.10.06, 21:37 korzen lukrecji lub lukrecja gladka. Sa jakies produkty? Ja znam w Niemczech tylko herbatke przeciw przeziebieniom. Chetnie sie dowiem co jeszcze jest bo lukrecja dziala przeciw astmie. Smaku nie lubie. wolalabym w postaci jakiegos produktu. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Co takiego jest z lukrecji? 12.10.06, 21:41 francuskie "reglisse" w postaci albo granulek albo zwinietych w krazeksrednicy okolo 5-6 cm tasiemek. Smak - dla mnie br. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Co takiego jest z lukrecji? 12.10.06, 21:47 zobacz tutaj www.noailles.com/boutique/prod_Rouleau-de-Reglisse-ou-Metre-reglisse-_Bonbons-a-l-ancienne_000vz36fD_570.html# Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Co takiego jest z lukrecji? 14.10.06, 00:01 Potrzebuje do nalewki udajacej "ouzo"! Gdzie to można kupić w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobrota6 Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B IP: *.chello.pl 12.10.06, 21:45 w BOMI? albo jest taki kiosk z owocami przy kolejce we Wrzeszczu (przejście podziemne od strony parku na Kuźniczkach) i tam mają różne słodycze przywożone z Niemiec - lukrecję chyba też widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda czy to się nada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 21:49 edumed.com.pl/sklep.php/p276-Lukrecja-naturalna-bio-25g.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Takie coś to tylko w ... Haribo ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 22:22 tyle, że ich (u)lotne stoiska kojarzą mi się głównie z jakimiś festynami itp. imprezami na świeżym powietrzu:) Ale może na zwykłych cukierkowych regałach w większym sklepie też by się znalazło, bo tam zwykle sporo tych haribowych mordoklejek różnego rodzaju...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Hahahaha!Baśka doskonale wie co to jest 12.10.06, 22:40 Haribo...Hahaha!!!Ot taka jedna historia mi się przypomniała...:-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Hahahaha!Baśka doskonale wie co to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 22:46 warta podzielenia się nią z innymi? historia znaczy się...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: No dobra...))) 12.10.06, 22:53 Młode małżeństwo na dorobku, w kieszeniach hula wiatr, wycieczka organizowana przez pracodawcę na jarmark Dominika, goście co się załapali i buda z Haribo. Na niej cena jak byk - powiedzmy 2 zł...i samoobsługa...Żońcia nie doczytała, że to za ileś tam deko a nie za kilogram.Hahahahah!!!!!Jak zobaczyłem (szaaaalona!!!) jej skoki pomiedzy słojami to stwierdziłem do kuzynostwa krótko - nie wiem jak Wy ale ja sp...lalalala.......To był rok 1990....Na szczęście (teraz mi zza pleców przypomina) stałem w wystarczającej odległości wykluczającej skojarzenie nas.)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:01 to może faktycznie lepiej poszukać innej firmy niż Haribo...:) a swoją drogą, żeby to było 2zł, ech...a tak to nie tylko Twoja żona nauczyła się uważniej czytać:)))) Pozdrowienia dla Ciebie i Żony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmin Re: :))))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.06, 23:07 Ja je sprzedawalam na jakims fescie ale za 1,99 Euro. Od strony lady to tak wyglada, ze sie na naiwnych czeka. Na szczescie mi wiekszosc gumiakow nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:11 bo w nich nie chodzi o smak, tylko o...tak szczerze mówiąc to cholera wie o co w tym chodzi, ale wciągające jest :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmin Re: :))))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.06, 23:18 Wlasciwie te slodycze to po niemiecku "Lakritze". Sama lukrecja to tylko roslina. "Lakritze" to nie wszystkie gumowe misie tylko glownie czarne spagetti. W duzych ilosciach jest szkodliwa. Nie powinno sie jesc wiecej niz 50 gram dziennie. Ja na to patrzec nie moge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re:Pozdrowienia jak bumerang - dla Ciebie też.))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:23 pozostając w kosmopolitycznym nastroju (bumerang, haribo) ulatniam się po angielsku :) dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Dokładnie o to chodzi - gumiaste brrrr )))dzię 12.10.06, 22:07 ki wszystkim - Wrzeszcz - a już myślałem, że bardziej nie można mieć prze...lalalala.;-D - zaznaczam, że to dla niej smak dzieciństwa, sam jestem ciekaw jak to będzie teraz? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
michal.brys Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B 12.10.06, 23:43 ja tylko pocijągnął:) Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk_dawid Re: : Masz rację - trzeba trzymać się za spodnie. 12.10.06, 23:59 u mnie w sklepie ze zdrowa zywnoscia mozna kupic naturalna lukrecje, wyglada jak galazki. znajomy wloch twierdzi, ze jako dziecko zul te korzonki namietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 05:20 lukrecjowe słodycze, te gumiaste(brrr)- w Lidlu widziałam ostatnio i sklepik spozywczy Ikea. Co prawda wawa , ale asortyment chyba podobny mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabushka Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B IP: *.proxy.aol.com 13.10.06, 08:10 Ba_nito, a jak dlugo gotowy jestes czekac na ta (te?) swoja lukrecje? ;-) Na Wyspach jest jej pod dostatkiem! Kiedys tego nie cierpialam, a teraz... Mozesz kupic "gola", czarna lub z jakimis dodatkami, ktore lagodza goryczke. Wysylac? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Kabushko - поменяем 13.10.06, 09:04 Z prawdziwą przyjemnością wyślę Ci coś czego nie ma na Wyspach a za czym tęsknisz - zapraszam na priv.)))GG 3957152 Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: Kabushko - помен 13.10.06, 09:15 A może ja się mylę? Kiedyś były takie polskie cukierki pt. węgielki. One przypominały kształtem landrynki i były lukrecjowe....Ze Śląskiem mi się kojarzą... Uj. Dla mnie to brrr (byłam lukrecją karmiona w celach terapeutycznych), ale znam entuzjastów lukrecji.... Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:hahah - nizła afera - ale to też nie to - 13.10.06, 09:25 pamiętam i lukrecję (hala targowa w Gdyni - nawet Donaldy były) i cukierki, które wspominasz - swoją drogą też obecnie nie spotykane.))) Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re:Mówiliśmy na nie "kopalniaki" i były anyżowe.. 13.10.06, 09:32 No to wszystko jasne, bo anyżku tyz nie cierpię... A lukrecja była gumiasta. Dla mnie koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabushka Re: Kabushko - помен IP: *.proxy.aol.com 13.10.06, 09:29 Juz napisalam! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
madelon1 Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B 13.10.06, 10:11 W Holandii to przysmak narodowy tzw Drop ;-) Dzieci sie tym zajadaja od malego, nie rozumie bo nienawidze smaku, pewnie przyzwyczajenie. Pamietam od dziecka te mieszanki Haribo, zawsze bylo kilka czarnych ktore omijalam. Dobre te dropy na bole gardla i podobno na wrzody zoladka....hmm. Ciekawostka jest ze anorektyczki na nich zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B 14.10.06, 19:38 Nie wiem czemu, ale mnostwo lukrecjowych rzeczy widzialam w Finlandii i tam na nia zapadlam (wczesniej jej nie znosilam). Chyba dlatego ze wystepuje rowniez w dosc slodkiej odmianie, wiec jest rozkosznie sprzeczna slodko-ostra. A poza tym jest najpyszniejsza na swiecie wodka lukrecjowa (salmiaki), zupelnie czarna i wciagajaca bardziej niz czarna dziura. Niezbyt mnie dziwia te anorektycznki, bo podobno lukrecja spozywana w nadmiernych ilosciach grozi przeczyszczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabushka Re: lukrecja - żona mnie zaproblemiła (dzięki M.B IP: *.proxy.aol.com 13.10.06, 14:18 Ba_nito, napisalam do Ciebie na GG jakis czas temu i nic... Zrezygnowales? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabushka Re: Nic nie mam?????Ponawiam numer: 3957152 nt IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 10:11 Co jest? Pod ten wlasnie nr pisalam... jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabushka Re: Nic nie mam?????Ponawiam numer: 3957152 nt IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 10:13 Jesli nadal beda jakies problemy z GG (czemu?!), to moze podaj mi maila? Bo nadal podtrzymuje chec spelnienia zachcianki Twojej Malzonki! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 prawie wszystko o lukrecjii-- 14.10.06, 20:29 1.Trzeba poklikac po bocznych obrazkach, 2.trzeba znac angielski www.licoriceinternational.com/store/cart.php?cat=American+Licorice www.licorice.org/ Smak jest uzalezniajacy, moim zdaniem. Mowie to jako ofiara nalogu. Odpowiedz Link Zgłoś