upadły placek

22.10.06, 22:46
Kochani,

mam pytanie dręczące mnie od kilku dni kiedy zaczęłam z przyjemnością
wypiekać ciasta.
Przepisy mam sprawdzone, które udawały się koleżankom a mnie ciasta upadły.

Jaka może być przyczyna?
Wszystko robię zgodnie z przepisem i radami koleżanek...i nic:-(
Liczę na Waszą mądrość kulinarną , co w związku z tym możecie podpowiedzieć...

Pozdrawiam
    • skarolina Re: upadły placek 22.10.06, 22:52
      Stawiam na za niską temperaturę - piekarniki lubią oszukiwać, zwłaszcza gazowe.
      Albo zbyt krótki czas pieczenia. Ewentualnie wybrakowaną paczkę proszku do
      pieczenia.
      • o_ll_a Re: upadły placek 22.10.06, 23:14
        piekarnik jest na prąd,
        hmm..czas pieczenia zgodnie z tym jak koleżanki piekły; wręcz kilka minut
        dłużej..
        w jednym placku była cała paczka proszku do pieczenia, w drugim - czubata
        łyżeczka i efekt ten sam:-(
        • Gość: ewa Re: upadły placek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:10
          Olu , a może najlepiej umów się z koleżanką u Ciebie lub u niej , zróbcie ciasto
          razem i bedziesz wiedziała co robiłaś nie tak. Może coś za zimne , cos za gorące
          , nie ta kolejność. Początki bywają trudne , ale się niezrażaj. Do dzis pamiętam
          moje pierwsze pierogi które przeistoczyły się w garze w paciaję. Powodzenia
    • jokaer Re: a co to za ciasta ? 22.10.06, 23:21
      • o_ll_a Re: a co to za ciasta ? 22.10.06, 23:34
        1/ Agresor : mąka, mleko, cukier, margaryna, kakao, jajka no i proszek do
        pieczenia
        2/ makowy placek z białek : maka, margaryna, cukier puder, szklanka białek,
        mak, proszek do pieczenia
    • e_katt Re: upadły placek 22.10.06, 23:27
      Ollu kochana, z pustego i Salomon nie naleje, a bez konkretnego przepisu to
      ciężo wykoncypować przyczynę porażki - rzuć przpisem :)
      • o_ll_a Re: upadły placek 22.10.06, 23:40
        dobrze...teraz dokładne przepisy:-)
        Agresor:
        1 szkl. mleka
        2 szkl. cukru
        1 kostka margaryny
        3 łyżki kakao
        1 cukier waniliowy to wszystko na ogniu rozpuścić, dodać
        2 szkl. mąki
        3 jajka
        1 mały proszek


        2/ Makowy placek z białek

        20 dkg mąki
        25 dkg margaryny
        25 dkg cukru pudru
        1 szkl. białek
        1 szkl. maku
        czubata łyżeczka proszku do pieczenia
        cukier waniliowy

        suche składniki wymieszać, margarynę rozpuścić na ogniu, po ostudzeniu dodać do
        ciasta i wymieszać, ubite białka dodać. Połączyć wszystkie składniki.
        • o_ll_a Re: upadły placek 22.10.06, 23:44
          aha,
          Agresor piec w 140 st. przez 1 godzinę
          Placek makowy piec w 170st. przez 50 min.
          • wujek.sam Re: upadły placek 23.10.06, 00:15
            E....tam, jakies malo smaczne te ciasta sie wydaja, jak widzisz, ze napisali
            gdzies , ze z margatyna, a nie maslem to omijaj szerokim lukiem, i ostrzegaj
            wszyskich po drodze. A co do pytania, to moze otwierasz piekarnik podczas
            pieczenia?? Co, przyznaj sie..
            • Gość: zorientowana Re: upadły placek IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.10.06, 22:16
              MARGARYNĘ W PRZEPISIE zastępuję masłem i jest OK albo daję pół na pół
          • skarolina Re: upadły placek 23.10.06, 08:08
            o_ll_a napisała:

            > aha,
            > Agresor piec w 140 st. przez 1 godzinę
            > Placek makowy piec w 170st. przez 50 min.

            A nie mówiłam?
            Piekę podobne ciasta, temperatura minimum 180 st, albo i więcej daję, bo na oko
            piekę.
            Poza tym strasznie dużo proszku w tym agresorze - na dwie szklanki mąki
            standardem jest 1, góra 2 łyżeczki proszku.
            • Gość: Marta50 Re: upadły placek IP: *.pools.arcor-ip.net 23.10.06, 10:51
              ile razy otwieralas piekarnik w czasie pieczenia?
              Ma twoj piekarnik wentylacje ktora odprowadza pare?
              Sadze ze nie, wiec przy kazdym pieczeniu nie zapomnij otworzyc piekarnika i
              zamknac zeby odprowadzic na zewnatrz zgromadzona w piekarniku pare.
              Jest to najczestrzy powod upadania cias zaraz po wyjeciu z piekarnika.
              • o_ll_a Re: upadły placek 23.10.06, 12:08
                i to będzie przyczyna, jak sądzę

                Piekarnik jest bez wentylacji, czyli że temperaturę nastawiać na wyższą aniżeli
                mówi przepis?
                jak często i kiedy otwierać piekarnik?

                Dziękuję wszystkim za pomoc:-)
                • skarolina Re: upadły placek 23.10.06, 14:29
                  Poczytaj tutaj o temperaturach pieczenia :)

                  www.pysznie.pl/index.php?m=porady&p1=1&p2=1
                  Koleżanki pewnie mają piekarniki z termoobiegiem, dla takich przewiduje się
                  temperaturę o 20 st. niższą.

                  No i nie otwieramy piekarnika - dopiero pod sam koniec czasu pieczenia, po to,
                  żeby sprawdzić patyczkiem, czy na pewno jest upieczone. Patyczek po wyjęciu z
                  ciasta nie powinien być nim oblepiony, ja do tego celu używam patyczków do
                  szaszłyków, bo wygodnie i nie grozi poparzeniem, jednocześnie nie trzeba
                  wyciągać blaszki, żeby je wbić.
                  • o_ll_a Re: upadły placek 23.10.06, 16:40
                    dziękuję :-)

                    następnym razem wezmę wszystkie wskazówki pod uwagę, oby sie udało:-)

                    Pozdrawiam
                  • Gość: Marta50 Re: upadły placek IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 10:07
                    skarolina napisała:

                    > Poczytaj tutaj o temperaturach pieczenia :)
                    >
                    > www.pysznie.pl/index.php?m=porady&p1=1&p2=1
                    > Koleżanki pewnie mają piekarniki z termoobiegiem, dla takich przewiduje się
                    > temperaturę o 20 st. niższą.
                    ***************
                    Pytanie do skarolinka:
                    Wyjasnij mi jedno, do jakiego pieczenia stosuje sie termoobieg? Skoro mi ten
                    temat wytlumaczysz pozniej pogadamy o temperaturach.
                    *********************
                    > No i nie otwieramy piekarnika - dopiero pod sam koniec czasu pieczenia, po to,
                    > żeby sprawdzić patyczkiem, czy na pewno jest upieczone. Patyczek po wyjęciu z
                    > ciasta nie powinien być nim oblepiony, ja do tego celu używam patyczków do
                    > szaszłyków, bo wygodnie i nie grozi poparzeniem, jednocześnie nie trzeba
                    > wyciągać blaszki, żeby je wbić.
                    ********************
                    Twierdzisz ze nie powinno sie otwierac piekarnika w czasie pieczenia, wytlumacz
                    mi dlaczego najnowsze piekarniki posiadaja dodatkowa funkcje jak jest wentylacja
                    pomieszczenia grzewczego? Macie te piekarniki w Polsce?
                    Skoro twierdzisz ze piekarnika sie nie otwiera, powiedz jak pieczesz karpatke,
                    ptysie, eklery, babke albo wypieki ktore sa bardzo wilgotne np. z owocami?
                    • Gość: ewa Marto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 14:49
                      Nie otwieramy piekarnika na początku pieczenia , ponieważ dostaje się do niego
                      zimne powietrze i może spowodować opadnięcie ciasta. Termo-obieg miele ciepłe
                      powietrze z piekarnika. Obrazowo powiem tak . Jest jesień wychodzisz z wanny w
                      łazience jest gorąco. Przy suficie działa wentylator a w zasadzie takie śmigło (
                      gdzieś kiedyś takie widziałam w domach jak nie wiadomo było co to
                      klimatyzacja)Nic Ci się nie dzieje, jest miło - dopóki nie otworzysz okna , za
                      którym jest chłodno. Wtedy to Cie " zawiewa" i dopada Cie oklapnięcie.
                      • Gość: Marta50 Re: Marto IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 22:33
                        dpowiadasz na :

                        Gość portalu: ewa napisał(a):

                        > Nie otwieramy piekarnika na początku pieczenia , ponieważ dostaje się do niego
                        > zimne powietrze i może spowodować opadnięcie ciasta. Termo-obieg miele ciepłe
                        > powietrze z piekarnika. Obrazowo powiem tak . Jest jesień wychodzisz z wanny w
                        > łazience jest gorąco. Przy suficie działa wentylator a w zasadzie takie śmigło
                        > (
                        > gdzieś kiedyś takie widziałam w domach jak nie wiadomo było co to
                        > klimatyzacja)Nic Ci się nie dzieje, jest miło - dopóki nie otworzysz okna , za
                        > którym jest chłodno. Wtedy to Cie " zawiewa" i dopada Cie oklapnięcie.
                        ****************
                        Usmialam sie niesamowicie czytajac twoj wyklad, coz nie na temat i nie zadawala
                        mnie stan twoich wiadomosci o technice pieczenia w piekarniku z termoobiegiem.

                        Ps. Polecam ci salne w Norwegii albo w Filandi gdzie po wyjsciu z niej taczaja
                        sie ludzie w sniegu (na golasa) i jakos nie ochlapna za twoim przykladem, sa
                        zdrowi i nie podatni na przeziebienia. Tak samo jest i z pieczeniem ciasta w
                        piekarniku z tym problematycznym dla ciebie termoobiegiem.
                        • skarolina Re: Marto 25.10.06, 16:25
                          Gość portalu: Marta50 napisał(a):

                          > Usmialam sie niesamowicie czytajac twoj wyklad, coz nie na temat i nie zadawala
                          > mnie stan twoich wiadomosci o technice pieczenia w piekarniku z termoobiegiem.

                          Proponuję, żebyś zatem podzieliła się swoimi wiadomościami, bo sugerujesz, że
                          się na tym doskonale znasz. A może po prostu Twoja znajomośc polskiego powoduje
                          nieporozumienia? Bo tu w kraju termoobieg w piekarniku służy po prostu do
                          rozprowadzenia ciepła w sposób regularny i jednolity po całym piekarniku (i nie
                          mów mi, że tak nie jest, bo tak właśnie właściwości termoobiegu określają
                          producenci piekarników z tymże).

                          >
                          > Ps. Polecam ci salne w Norwegii albo w Filandi gdzie po wyjsciu z niej taczaja
                          > sie ludzie w sniegu (na golasa) i jakos nie ochlapna za twoim przykladem, sa
                          > zdrowi i nie podatni na przeziebienia. Tak samo jest i z pieczeniem ciasta w
                          > piekarniku z tym problematycznym dla ciebie termoobiegiem.

                          Nie wiem, jak jest w szerokum świecie, ale póki co, autorka wątku ma kuchenkę
                          elektryczną bez termoobiegu, więc Twoje uwagi nie służą niczemu, jedynie
                          pochwaleniu się szeroką znajomością zagranicznych zwyczajów. Przy okazji - co to
                          znaczy salna, taczają i ochlapną?
    • Gość: malgoś Re: upadły placek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:06
      no i oczywiście ciasto wstawia się do uprzednio nagrzanego piekarnika. Można
      nawet podgrzac 20 wyżej i kilka minut po włożeniu ciasta , zmniejszyc temp. do
      wskazanej w przepisie. Przez pierwsze pół godziny nie powinno się otwierac drzwi
      piekarnika. Białka do ciasta powinny byc MOCNO ubite i najczęściej dodaje się je
      na końcu , masę lekko mieszając ( lub na niskich obrotach miksera). Proszek do
      pieczenia dodaje się najpierw do mąki i dopiero wymieszany z nią - wsypuje do
      ciasta. Mąkę dobrze jest przesiać by ja " napowietrzyć " Jajka w przepisie
      dobrze jest ucierać z cukrem do białości.To tyle na ta chwilę co przychodzi mi
      do głowy.
    • chipcia13 Re: upadły placek 23.10.06, 21:33
      A proszek do pieczenia kupuj w małych opakowaniach i po otwarciu nie przechowuj
      tylko wyrzucaj niezużytą pozostałość. Ja zepsułam kilka placków przez
      zwietrzały proszek.
      • Gość: emaliowa Re: upadły placek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 18:41
        Zwietrzały proszek powiadasz? To mnie zaskoczyło. Nie słyszałam o wietrzeniu
        proszku, możesz to uzasadnić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja