Czy było kiedyś o jajecznicy ?

30.10.06, 16:58
    • karmin-cynober Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? 30.10.06, 17:01
      Na pewno bylo. A co ma byc z jajecznica?
    • burencja Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? 30.10.06, 17:02
      taka niby prosta sprawa a jest multum sposobów jej robienia. Piszę, bo wydawało
      mi sie, że moja jest ekstra. A tu mój małzonek stwierdził, że ma sie nijak do
      wytworu jego mamusi. Podobno tamta jest kremowa. Nie to, zebym miała kompleksy,
      ale jestem ciekawa ...
      • muscovado Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? 30.10.06, 17:07
        od razu przypomina mi sie recepta jakiegoś autrytetu kulinarnego (nie pamiętam,
        którego) na prawdziwa jajecznice. Otóż prawdziwa jajecznica smazona jest
        szybko. Wbija się jajka i dwa razy miesza. Koniec. Jak się jajka zupełnie
        zetną, to już nie jest jajecznica!

        A ja tak sobie myśle, że z moim glutowstrętem nie dałabym rady zjeść
        takiej "idealnej" jajecznicy. Tak samo, jak nie wypiję surowego jajka, nie zjem
        niedogotowanego jajka na miekko, ani tatara z żółtkiem. Może mam
        surowojajkofobię.
        :)
    • jo.hanna jajecznica a'la Gary Rhodes 30.10.06, 19:13
      przed podaniem dodal lyzke smietany. Byla kremowa, lekko plynna, ale bez glutow.
      Dokladnie rozmacal jajka. W rondelku topil maslo, dodal jajka i ciagle mieszaj
      smazyl. Czasami ja robie, klade na toast, na to plasterek lub dwa wedzonego
      lososia. I do tego mozna jeszcze szampana :-)
      • ampolion Re: jajecznica a'la Gary Rhodes 30.10.06, 19:53
        A co kładziesz na szampana?...
        Do jajecznicy można dodać mnóstwo rzeczy. Pamiętam wspaniałą z duszonymi
        grzybami. Lubię z awokado lub z owym łososiem. Albo po staropolsku z kiełbasą.
        Z pomidorami. Ze śledziem. Z hiszpańska z ziemniakami +. Jak omlet z
        czymkolwiek co do niego. Itd, itp.
    • Gość: zadumana Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? IP: 83.238.166.* 31.10.06, 09:21
      To dość szybka potrawa, ale nie należy się za bardzo spieszyć.
      Jajecznica zrobiona na za ostrym ogniu, to smak matowych, pieczonych jaj -
      czyli niedobre.
      Jaja ścięte oczywiście, ale leciutko i powoli, to droga do tego lśniącego
      kremu. Ja zwykle staram się dolać łyżkę od zupy mleka na dwa jajka (podobno
      woda zrobi niemal to samo) i również wpływa na delikatny smak. Śmietana jest
      bardziej kaloryczna, ale to też pewnie dobry sposób.

      Do jajecznicy można dodawać masę rzeczy, ale to już droga do zupełnie innej
      jajecznicy. Zwłaszcza, że istotne jest czy jajka dołozymy do podsamażonych
      wcześniej na patelni produktów, czy też zrobimy jajecznicę a w połowie
      mieszania dodamy coś-tam.

      Prosta potrawa, która wcale taka prosta nie jest:)
      • martvica Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? 31.10.06, 11:52
        Zdarzyło mi się spożyć jajecznicę z ananasem, kukurydzą i curry. Całkiem całkiem
        :)Smaki lubię zdecydowane, więc dodawanie mleka i śmietany nie jest dobrym
        pomysłem. Prędzej czosnek, ale na konsystencje to nie wpływa;)
        A glutowstręt (:D) u mnie silny i jakieś nieścięte kawałki w ogóle odpadają, uch...
        • Gość: KAMILA Re: Czy było kiedyś o jajecznicy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:49
          u mnie tez glutowstret konkretny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja