Czego nie jadacie...

01.12.06, 21:35
...bo nie lubicie albo wręcz nienawidzicie?

Zainteresowana wątkiem rozpoczętym przez LUSTROO pomyślałam sobie, że w moim
przypadku więcej jest chyba rzeczy, których nie jadam. Ja jestem bardzo
wybredna.

Nienawidzę oliwek, lukrecji, rzeczy z porem na ciepło (bo surowy jest ok),
startych buraczków na ciepło, gotowanych marchewki, pietruszki i selera (ale
w sałatce jem;), maku, mięs typu boczek, salceson... Na razie tyle;)
    • Gość: Eia Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 21:46
      -śledzi, zwłaszcza w śmietanie podawanych z ziemniakami (koszmar z dzieciństwa,
      którym próbowano nakarmić mnie w przedszkolu)
      -słodyczy nie jadam w ogóle od pewnego czasu (z wyboru), ale nawet przedtem nie
      mogłam patrzeć na marcepan, karmel i toffi
      -serków topionych (żółte uwielbiam)
      -kawioru i krewetek
      -tłustych wędlin
      • dorota.be Re: Czego nie jadacie... 01.12.06, 22:47
        zupy owocowe - nigdy nie probowałam
        szpinak - j.wyżej
        pyzy - rownież nigdy
        oliwki - kilka nieudanych prób
        owoce morza - nigdy
        avokado - 1 raz i mnie odrzuciło na zawsze
        kasza jaglana- nigdy
        ryż i makaron na słodko -fu
    • te_ea Re: Czego nie jadacie... 01.12.06, 23:01
      Jakoś golonka mi nie podchodzi
      z resztą nie mam problemu ;)
    • aluc Re: Czego nie jadacie... 01.12.06, 23:47
      mleka w stanie podstawowym i czystym, w dowolnej temperaturze
      buraczków na ciepło
      czerniny (tej akurat nigdy nie próbowałam, ale nie tęsknię)
      płucek
      móżdżku (chociaż w dzieciństwie jadłam i nawet mi smakował)
      lukrecji
      ostatnio również cielęciny
      • Gość: niejadek Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 23:58
        mięso: podroby, flaczki, kaszanka, wędliny o podejrzanym pochodzeniu/wyglądzie
        ryby itp.: śledzie, ryby w galarecie, mule, kawior
        zupy owocowe
        makaron lub ryż na słodko
        ser biały na słodko oraz sernik i nalesniki z serem, jogurty brzoskwiniowe
        warzywa: seler surowy
        owoce: arbuz
        słodycze: marcepan, marshmallows, lody czekoladowe


    • magdaksp Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 00:14
      nienawidzę chałwy a nie jadam miesa z powodow ideologicznych:)
    • ala67 Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 00:30
      czerniny
      jogurtów i serków brzoskwiniowych
      lodów
      czekolady

      nie przepadam, więc nie jem.
      Wszystko inne lubię, co nie znaczy, że jem...
    • Gość: HYDRO Re: Czego nie jadacie... IP: *.zax.pl 02.12.06, 08:37
      1. Ananasów - bo się kedyś nim zatrułam
      2. Jajek - nawet nie mogę o nich myśleć bo robi mi się niedobrze
      3. Mięsa - z wyboru
      4. Owoców morza
      5. Nie pije Coli, Pepsi i tym podobnych napojów bo nie lubie ;)
      • agata1611 Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 10:02
        * grubo krojonej cebuli i szczypiorku
        * twarożku na słodko
        * placków ziemniacznych z cukrem
        * móżdżku
        * dżemu
        * garmażeryjnych kotletów ani innych wyrobów
        * napoju o smaku multiwitaminy
        * kożuchów na mleku
        Za to bardzo lubię spleśniałe sery
        Pozdrawiam
        • Gość: Velika Re: Czego nie jadacie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 11:49
          orzechów,ziemniaków, schobowych i w ogóle większosci tradycyjnych polskich
          potraw, słodzonej herbaty i kawy, wszystkiego co tłuste, mleka, ryżu na słodko,
          buraczków, masła, warzyw i pierogów polanych roztopionym masłem z bułką tartą
          itd. Dobrze że już się wyprowadziłam z domu i sama sobie gotuję to co lubię:]
          • jagawel Re: Czego nie jadacie... 05.12.06, 14:02
            Za masłem to i ja nie przepadam akurat. Nie tylko smak mi nie odpowiada (wolę
            margarynę), ale i jego wieczna nieprzydatność do smarowania :) Oprócz tego nie
            jem jeszcze: mięsa (raczej unikam, czasem drób czy ryba), żółtego sera (niestety
            nie mogę :(), wszelkiego rodzaju chipsów i innych zakąsek.
        • sir.vimes Placki ziemniaczane z cukrem??? 02.12.06, 22:15
          Co to za ohydny pomysł????
          • Gość: sbs Re: Placki ziemniaczane z cukrem??? IP: 80.50.104.* 04.12.06, 15:40
            > Co to za ohydny pomysł????
            A probowalas? to co wybrzydzasz ;)

            Polecam rowniez z miodem.
    • kosheen4 o rany :) 02.12.06, 13:31
      z własnej woli pozbawiacie się tyyylu przyjemności? :) niepojęte
      zwłaszcza zdziwiłam się przy karmelu, toffi i marcepanie, a także przy oliwkach,
      makaronach i twarożkach na słodko
      hmm
      czego ja nie lubię
      tłustych rosołów (ale jak ściągnąć z nich skrzepnięty tłuszcz to są bardzo ok)
      sałatki w której można znaleźć seler, marchewkę i rodzynki
      eee...
      nic mi nie przychodzi do głowy, może faktycznie średnio przepadam za salcesonem,
      ale czasem się skuszę
      piszcie dalej :) to się utożsamię
      • nieskorzanka jadam wszystko 02.12.06, 19:44
        nawet jak mi nie bardzo smakuje, oczywiście bez ekstremów (pieczone robaczki,
        koktail z dżdżownic, itd)
    • amused.to.death Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 21:54
      zjeść jestem w stanie wszystko (nawet pieczone robaczki), albo przynajmniej spróbować.

      nie jadam natomiast:
      udek z kurczaka
      owoców morza
      zup mlecznych
      szparagów
    • no-surprises Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 22:07
      Kaszanki, wątróbki i potraw z zapiekanym mięsem mielonym (włąściwie to musaki i
      nadziewanej papryki). I pomidorów :( z powodu alergii.
      • bogna71 Re: Czego nie jadacie... 02.12.06, 22:10
        makowca, bułek słodkich z makiem - nie znoszę maku i rodzynek w cieście Mak na
        chlebie jest OK.
        • Gość: gosc Re: Czego nie jadacie... IP: *.dsl.club-internet.fr 03.12.06, 20:30
          - baraniny i jagnieciny
          - podrobow
          - unikam konserw, z wyjatkiem przecieru pomidorowego, zielonego groszku,
          gruszek williams i litchis.
          - margaryny
          - pasztetow
          - gotowych dan typu ravioli z wolowina, bolognaise itp.


    • Gość: legwan4 Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 22:25
      Pokrojonych płucek pływających w żurku,smażonego móżdżku i nerek w różnych
      sosach i szpiku z kości gotowanej golonki(golonka jest pycha).
    • ampolion Re: Czego nie jadacie... 03.12.06, 21:48
      Kuperków, ptasich.
    • Gość: lopi Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 22:08
      owoców morza,
      salami, nie jestem kanibalem, osioł osła nie je:),
      kawy,
      kaszy gryczanej palonej,
      prawie nie jem smażonego mięsa (ale ziemniaczki mogą już być smażone),
      prawie nie jem serków topionych i pleśiowych ,
      i prawie nie piję mleka.
      • kadarkaa Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 01:19
        Nie podchodzą mi żabie udka - zjeść zjem, ale jakos psychicznie mi dziwnie (a
        ostrygi, krewetki i wszelkie morskie robaki uwielbiam, nawet jak na mnie patrzą
        z talerza).

        Nie jadam też:
        - placków ziemniaczanych na słodko
        - chleba do zupy (żadnej) i do wielu rzeczy mięsnych
        - oliwek
        - karpia i innych "błotnych" ryb
        - pangi
        - cynaderek
        - mergezów (choć samą baraninę lubię)
        - większości potraw doprawionych kuminem (chyba tylko w chili con carne da się
        zjeść)
        - niczego z kokosem czy o zapachu kokosa
        - gotowanej marchewki
        - zielonego groszku
      • ampolion Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 02:28
        Osioł? Dlatego, że wierzysz, że salami jest robione z osliny?
    • ewab2507 Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 11:18
      mięsa królika... a poza tym jem chyba wszystko... są rzeczy których unikam, bo
      mi zwyczajnie nie smakują (małże, kawior, śledź inny niż marynowany), ale mogę
      je zjeść, gdy nie mam wyjścia... królika natomiast nie przełknę (no chyba, że w
      postaci pasztetu, gdy mięso straci swoją dziwnie gąbczastą konsystencję).

      i jeszcze:
      -mleka zsiadłego, kefiru, jogurtu naturalnego, śmietany itp... chyba, że są na
      ciepło w jakimś sosie, wtedy ujdzie :)
      -piwa
      -wszystkich słodkich alkoholi
      -posłodzonej herbaty
      ...tyle, że to raczej napoje, a nie dania...
      • Gość: hubertus Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:53
        gąbczaste mięso królika ???
        • lustroo Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 14:24
          Nie lubię szpinaku, fuj, całe dzieciństwo mnie do niego zmuszano.
          Nie lubię kaszy gryczanej.
          Kaszanki też nie lubię.
          • lupobianco Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 14:32
            płucek, móżdżków, kurzych łapek, kuperków, ozorków, kaszanki, salcesonu,
            kaczki, czerniny, wątróbki, golonki, ostryg, krewetek, które na mnie
            patrzą : ), węgorzy, żeberek - sama nie wiedziałam, że tego tak dużo jest : )
            • lupobianco Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 14:33
              jeszcze, jogurtów owocowych, nalesników na słodko, makaronów na słodko, zup
              owocowych - ale się rozhulałam : )
        • ewab2507 Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 14:58
          no właśnie... określenie "gąbczaste" nie do końca odpowiada moim wrażeniom
          związanym króliczym mięsem, ale nie jestem w stanie go zjeść z powodu
          konsystencji...

          zapomniałam o orzeszkach ziemnych... sam ich zapach jest obrzydliwy.
    • Gość: vectra Re: Czego nie jadacie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 15:25
      - podrobów i wszystkiego co z nich wyprodukowano ( watróbki, serduszka, płucka,
      flaczki, ozorki, kaszanki i salcesony mogą nie istnieć )
      - owoców morza i wszystkiego co z nich
      - oliwek i kaparów - mimo wielu prób nie mogę się dać przekonać że to smaczne
      - chałwy ( jako dziecko płakałam bo cała rodzina się zajadała zdobyczą zza
      granicy a mi to przez gardło nie chciało przejść )
      - surowej papryki ( alergia)
      - kozich serów - wszystkie inne owszem, im bardziej śmierdzące i spleśniałe tym
      lepiej, kozie są niespożywcze dla mnie....
      - bananów w postaci innej niż świeże - tzn dżemy, jogurty, kremy itp bananowe
      brrrr powodują u mnie dreszcze
      - solonych orzeszków ziemnych - wszystkie inne słone są OK :)

      wybredna jestem?:)
    • Gość: sbs octu, sledzi, tatara, flakow, podrobow, golonki IP: 80.50.104.* 04.12.06, 15:42
      surowego miesa oraz surowych ryb.
    • Gość: papaja77 Re: Czego nie jadacie... IP: *.starnettelecom.pl 04.12.06, 16:07
      Śledzie
      Figi suszone i rodzynki
      Jogurty(oprócz naturalnego)
      Parówki, mortadela i inne takie
      Kapuśniak i grochówka
      Wątróbki,żołądki i inne
      Baton Mars
      Pączki
      • benita5 Re: Czego nie jadacie... 04.12.06, 16:13
        Parówki, mortadela, wszelkie podroby, kupne ciasta z bita smietana...
    • Gość: leda10 Re: Czego nie jadacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 19:02
      mleka (chyba,że do kawy - samego nie tknę)
      owoców morza
      czarnego spaghetti
      makaronu ziti (kształt jest nieprzeciętny;) )
      królika
      koniny
      czerniny
      makaronów/naleśników z białym serem
      makaronów na słodko
      fig i daktyli
      zup owocowych i mlecznych
      zacierek (coś okropnego)
      pyz drożdżowych
      margaryny
      w zasadzie żadnych słodyczy (zdarza mi się raz na kwartał zgrzeszyć)
      mleka (chyba,że do kawy - samego nie tknę)
      kaszy manny na gęsto ze sokiem - aaa feeee :)
Pełna wersja